Czy rynek pracy w opiece w Niemczech zmienił się po ogłoszeniu stanu pandemii w Europie? I czy będzie się dalej zmieniał? Na pewno tak. Przede wszystkim zmurszał trochę wydawałoby się podstawowy fundament tej branży – pewność opiekunek z Polski, że praca w Niemczech jest zawsze na wyciągnięcie ręki. Okazało się, że istnieją bariery, z których nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę. Że nadal istnieją granice, nakazy, zakazy, że podróż może być niemożliwa do zorganizowania. I że w nas są pokłady lęków, emocji, złości i bezradności, z którymi trudno sobie poradzić.

Rynek pracy w opiece już jest inny

Jeszcze przed nami fala nowego bezrobocia, która może mieć wpływ na rynek pracy w opiece w Niemczech. I po stronie niemieckiej, gdzie dużo osób utraciło możliwość zarobkowania i po stronie polskiej. Może się zmienić wymiar finansowy wynagrodzeń opiekunek. Na pewno nie zabraknie miejsc pracy w opiece nad osobami starszymi, ale pojawi się wielu nowych zainteresowanych. Powiedzmy sobie szczerze – to co było dla nas pewnie, już pewne nie jest.

Różnie się układa z pracą

Marta pracowała 4 lata bezpośrednio na umowie z rodziną niemiecką. Uważała, że jest niezastąpiona. Jest faktycznie świetną opiekunką, taką z powołania ale … Byli bardzo zakłopotani jednak wypowiedzieli jej stosunek pracy. Jakaś daleka kuzynka z miasteczka obok straciła pracę, zdecydowali się na pomoc z jej strony.

Basia wyjechała planowo do Polski pod koniec lutego, zanim się to wszystko zaczęło. Pracowała na czarno, fajna praca, dobre pieniądze, chciała wrócić. Najpierw okazało się, że nie może wjechać bez papierów do Niemiec. A potem rodzina, u której pracowała 3 lata powiedziała, że nie stać ich na jej usługi. Może wrócić ale nie za taką samą stawkę. Znaleźli kogoś za mniejsze pieniądze.

Jan zjeżdżał do domu na fali marcowej paniki związanej z zamknięciem granic. Nie wytrzymał napięcia. Pod koniec maja chciał znowu wyjechać. Ma swoją firmę w Polsce, zwykle znalezienie klienta na własną ręką zajmowało mu 2-3 dni. Szuka pracy już dwa tygodnie. Klienci owszem są, ale pytają czy miał badania, czy jest zdrowy.

Każdy ma swoje przemyślenia

Ewa jest nowicjuszką, straciła w Polsce malutki zakład gastronomiczny, nie ma siły i pieniędzy na jego odbudowę. Mówi dobrze po niemiecku, wyjechała za 1 200 euro netto. I cieszy się z tych pieniędzy – nigdy nie miała takich dochodów na rękę w Polsce. Była zaskoczona, kiedy na forum opiekunek zarzucono jej, że psuje rynek godząc się na takie stawki. Wzięła co było, bo potrzebuje pieniędzy. I dla niej to duże pieniądze.

Rynek pracy w opiece

Każdy ma swoje przemyślenia (fot.yogesh Pixabay)

Kasia wróciła do swojego klienta, ma kombinowaną umowę – coś tam jako mini job, coś tam do kieszeni. Musiała jednak dwa tygodnie przesiedzieć w zarządzonej przez klienta prywatnej kwarantannie. Siedziała sama w małym mieszkanku, przywozili jej jedzenie i picie. Miała dwukrotnie zrobione testy. Z jednej strony cieszyła się, że będzie przebadana. Z drugiej – uważa, że to nie w porządku. Ani podopieczna ani jej córka nawet nie próbowały udowodnić ze swojej strony, że one też nie są chore.

Hanka jest tzw. cwaniarą. Nie mogła wjechać na czarno. Wymyśliła swój patent. Znalazła ofertę pracy z firmy, blisko swojej „miejscówki”. Dzięki temu miała papiery na wjazd do Niemiec, po jednym dniu poinformowała firmę, że zjeżdża, bo jej się tu nie podoba. Na pieszo przeszła do swojej pracy „na czarno”. Nie ma żadnych wyrzutów sumienia, że zachowała się nieuczciwie, że takie zachowania mogą stać się przyczyną rozprzestrzeniania się wirusa. Ma w nosie wszelkie przepisy, nakazy, zakazy, ograniczenia. Liczy się tylko ona i jej euro.

My też jesteśmy inni

Tradycyjny „wróg” opiekunek i opiekunów osób starszych w Niemczech to pracodawcy. Firmy opiekuńcze, agencje pośrednictwa pracy, klienci niemieccy, podopieczni. Wielowątkowe dyskusje o złej babci z miasta X, która poniża opiekunkę, firmie, która nie podaje pełnych informacji o stanie zdrowia podopiecznego, porady co zrobić kiedy nie podoba nam się w miejscu pracy. To wszystko błyskawicznie zniknęło z for internetowych dla opiekunów. Nie rozmawia się już o pracy w opiece, nie pomaga się sobie, nie ostrzega i nie wspiera w sprawach zawodowych.

Wirusowe tematy

Pojawiły się nowe tematy, wszystko wokoło wirusa. Między innymi związane z tym, że niektóre firmy nie wypłaciły obiecanych za pracę w trudnym czasie „covidowych” dodatków ale nawet podstawy wynagrodzenia. A inne w ogóle nie wyceniły „wirusa”. To jednak tylko margines.

Najważniejsze tematy to chemtrailsy, chipowanie, przymusowe szczepienia, negowanie wszelkich autorytetów, szukanie nowych, polityka, interpretacja przepisów związanych z epidemią. Dużo bardzo, ale to bardzo radykalnych wypowiedzi. Tak radykalnych, że aż strach się bać.

Opiekunki i opiekunowie osób starszych w Niemczech są środowiskiem bardzo podatnym na manipulację informacyjną. To ludzie o dobrych, szczerych sercach. Trudno im uwierzyć, że post z apelem o oddawanie krwi dla chorego na białaczkę to próba wyłudzenia pieniędzy (jak zadzwoni się na podany numer, żeby np. zapytać, gdzie oddać krew, „skasuje” nas za połączenie kilkaset złotych).

W emocjach szukamy własnych autorytetów

Nie przyjdzie im do głowy, że zdjęcie z rzędami trumien to nie ofiary wirusa ale stare zdjęcie z innej katastrofy. Przesyłają dalej „covidowe” filmiki, informacje zamieszczone przez jakieś dziwne serwisy internetowe. Nie zastanawiają się, kim jest człowiek który wygłasza mądrze brzmiące opinie o chorobach, czy są jakiekolwiek podstawy, żeby uznać go za autorytet.

Kiedyś ludzie w obliczu grożącego niebezpieczeństwa zwracali się do swojego boga – teraz bogiem stał się polityk, znachor, samozwańczy ekspert, specjalista niewiadomego pochodzenia. Wierzymy w ich internetowe przesłania, angażujemy się całym sobą w spiskowe teorie.

Bo przecież to nie może być takie proste, że wystarczy myć ręce i unikać kontaktów …

Rynek pracy w opiece czekają zmiany w przepisach

Gorący, nie zawsze przychylny czas opiekunek w mediach

Niemieckie media mocno krytykowały nagłe masowe wyjazdy polskich opiekunek do domu i to, że przez jakiś czas nie chciały wracać do pracy. Nie ma dokładnych liczb, ponieważ znaczna część rynku pracy w opiece to czarna strefa zatrudnienia. Od kilku firm zajmujących się opieką domową nad osobami starszymi w Niemczech uzyskaliśmy tylko niewiele mówiącą informację, że natychmiast po ogłoszeniu stanu epidemii w Polsce, zrezygnowało z pracy około 10% personelu. Wszyscy jednak dobrze wiemy, że sankcje prawne uniemożliwiły w którymś momencie całkowicie wjazd do Niemiec w celu podjęcia pracy „na czarno”.

Pomijając sprawę niedogodnych przepisów, ograniczeń w transporcie osobowym, nasi sąsiedzi nie mogli w to uwierzyć, że np. polskie opiekunki po prostu nie chcą wyjeżdżać do pracy. No jak to, to my tyle lat dawaliśmy możliwość zarobienia u nas pieniędzy a Wy nas tak zostawiliście?

Opiekunki są bardzo ważne dla Niemców

Trzeba przyznać, że nawet w momencie największego zaostrzenia zakazu wjazdów do Niemiec, domowe opiekunki osób starszych z Polski (te z umowami) należały do uprzywilejowanej grupy, stawianej w jednym rzędzie z dyplomatami, które mogły bez przeszkód przyjechać do pracy.

Gdzieś tam ćwierkają wróbelki o różnych koncepcjach. Jedna z nich powstała, kiedy polskie przepisy prawie uniemożliwiły podróż do Niemiec ze względu na objęcie kierowców busików kwarantanną. To był niemiecki plan – chciano wysyłać po opiekunki na granicę niemieckich taksówkarzy.

Po pierwszym etapie zamieszania, sytuacja niemieckich seniorów trochę się trochę poprawiła – wiele rodzin niemieckich nie mogło wykonywać swojej pracy zawodowej, sami zaczęli opiekować się bliskimi. Córka nauczycielka, syn kucharz, wnuczka przedszkolanka weszli w naturalny sposób na opuszczone miejsca pracy w domowej opiece. Na chwilę.

Zmienia się m.in. dyrektywa unijna

Na pewno cała ta sytuacja wywoła szereg zmian w regulacjach prawnych związanych z szeroko rozumianą opieką nad osobami starszymi w Niemczech. Seniorzy to duża część społeczeństwa niemieckiego. Obecni politycy, działacze państwowi i społeczni doskonale zdają sobie sprawę z tego, że za kilka – kilkanaście lat oni staną się seniorami. I nie będą chcieli być zależni w smutkach swojej starości. Od czego? Od indywidualnych decyzji niesformalizowanej grupy zawodowej, jaką są domowe opiekunki osób starszych z Polski i innych krajów.

Image by Gerd Altmann from Pixabay

Pod koniec lipca 2020 roku wejdą w życie przepisy dyrektywy unijnej, związanej z delegowaniem pracowników w ramach krajów unijnych. Rynek pracy w opiece w Niemczech w dużym stopniu opiera się na pracownikach delegowanych. Dyrektywa kładzie duży nacisk na samodzielność regulacji wewnątrzpaństwowych. W Bundestagu trwają trudne rozmowy o tym, jak mają wyglądać niemieckie przepisy wykonawcze do dyrektywy.

Ale delegowanie to nie wszystko. Wiemy przecież, że rynek pracy w opiece w Niemczech to także domy opieki, opieka ambulatoryjna, rodziny opiekujące się swoimi bliskimi. Zapewne już niedługo Niemcy zaskoczą nas wieloma nowymi rozwiązaniami w tej niezwykle ważnej sferze stosunków społecznych.

Oby były dobre dla opiekunek i opiekunów z Polski!

1
Dodaj komentarz

avatar
500
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Jana Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jana
Gość
Jana

Dużo prawdy. Moja sąsiadka straciła miejsce w którym była 8 lat, wnuczka zajęła się dziadkami. Będzie więcej takich sytuacji a stawki polecą w dół

Najczęściej czytane

Zaproszenie na e-szkolenie dla opiekunów: śmierci podopiecznego – obowiązki opiekuna

18 czerwca odbędzie się siódme i ostatnie już e-szkolenie z cyklu „Elementy etyki dla opiekunów osób starszych w Niemczech”. Tym razem kurs będzie dotyczył obowiązków opiekuna w przykrej sytuacji jaką (…)

Czytaj więcej

Emerytura w Niemczech

Opiekunki osób starszych, które podejmą legalną pracę w Niemczech, na umowę o pracę według niemieckiego prawa, mogą liczyć na nabycie praw emerytalnych w Niemczech. Od 1 maja 2004 roku obowiązują dla (…)

Czytaj więcej

Najczęściej komentowane

Zaproszenie na e-szkolenie dla opiekunów: śmierci podopiecznego – obowiązki opiekuna

18 czerwca odbędzie się siódme i ostatnie już e-szkolenie z cyklu „Elementy etyki dla opiekunów osób starszych w Niemczech”. Tym razem kurs będzie dotyczył obowiązków opiekuna w przykrej sytuacji jaką (…)

Czytaj więcej

Ogłoszenia „szukam zmienniczki” – na co uważać

Kiedy interesuje nas praca w opiece, spotykamy ogłoszenia o treści „szukam zmienniczki”, najczęściej zamieszczane na portalach społecznościowych. Chociaż może wydawać się, że jeżeli opiekunka szuka (…)

Czytaj więcej