„Opiekun” z Polski zabijał. W marcu 2018 roku środowisko opiekunów i opiekunek osób starszych mocno poruszyło wydanie przez bawarską policję listu gończego za Grzegorzem W. Polskiemu opiekunowi w Niemczech postawiono zarzut mordowania seniorów poprzez podanie insuliny. Insulina była własnością Grzegorza W. – sam chorował na cukrzycę. O tej sprawie już pisaliśmy (zajrzyj) i ma ona niestety ciąg dalszy.

Opiekun pozostaje w więzieniu

W listopadzie 2018 roku Prokurator Krajowy (Oberstaatsanwältin) bawarskiej policji, Pani Anne Leidng w komunikacie prasowym poinformowała o postawieniu Grzegorzowi W. nowych zarzutów i przedłużeniu pobytu w areszcie śledczym. Do tej pory ustalono, że opiekun od kwietnia 2017 roku podawał bez potrzeby insulinę 12 osobom starszym w Niemczech. W sześciu przypadkach spowodował tym śmierć podopiecznych. Policja przeprowadziła szereg ustaleń w tej sprawie, m.in. 3 ekshumacje.1

Opiekun Grzegorz W – policyjna mapka miejsc pracy

Grzegorz W. nadal przebywa w areszcie śledczym w Niemczech i jak wynika z komunikatu prasowego,  dochodzenie w jego sprawie ciągle trwa. Ponieważ podejrzany opiekun pracował w przynajmniej 68 miejscach w Niemczech a sprawdzeń dokonano na razie w 23 z nich, jest to trudna sprawa. Policja nie podaje szczegółów ale dochodzenie będzie trwało z pewnością jeszcze kilka miesięcy.

Dlaczego opiekun to robił?

Wydaje się to wręcz niewiarygodne, ale jak ustaliła policja, podając starszym, schorowanym ludziom insulinę chciał … zachować warunki umów o pracę w opiece. Nie chciał naruszać terminu wypowiedzenia, bo bał się kar umownych… Tłumaczy się, że tam gdzie mu się nie podobało miejsce pracy, doprowadzał podopiecznego do takiego stanu, że musiał być zabrany do szpitala albo umierał…. A nie podobało mu się w wielu miejscach.

Dlaczego? Policja podaje informacje z zeznań opiekuna. Podopiecznego zbyt często odwiedzała rodzina, nie było dostępu do Internetu, nie smakowało mu jedzenie, osoba starsza budziła go w nocy. Nic nowego – to są przyczyny dla których wiele osób zmienia miejsce pracy w opiece. Po prostu zmienia miejsce pracy. Grzegorz W. wybrał inne rozwiązanie. Zamiast po prostu poszukać nowej pracy, wolał pozbyć się człowieka, którego bezpieczeństwo powierzyły mu ufne rodziny niemieckie. Narażał życie, zabijał i okradał.

Wstyd dla całej branży?

Nie, to nie chodzi o wstyd. To chodzi o ludzi. O to, jacy źli ludzie są pomiędzy nami, jakie potrafią robić okropne rzeczy dla pieniędzy. I jak trudno takich ludzi w porę zatrzymać. Nie tylko w opiece. Jak ustaliła policja, od stycznia 2017 roku do  marca 2018 roku Grzegorz W. otrzymał pracę w przynajmniej 23 miejscach. Po dokonaniu ostatniej zbrodni miał już umówioną nową pracę w Ottobrun. Jak to jest możliwe, że przez tak długi czas jeden człowiek mógł skrzywdzić tylu innych ludzi?

www.pixabay.com/164762/

Co zawiodło – firmy, które go zatrudniały i nie zobaczyły w nim mordercy? Ludzie, którzy go znali i nie wyczuli w nim zła? Co spowodowało, że młody jeszcze przecież człowiek uznał, że jego potrzeby finansowe są ważniejsze niż życie innego człowieka? Nie da się niestety odpowiedzieć na te pytania. Tak jak na wiele innych trudnych pytań dotyczących stosunków międzyludzkich. Przemoc i zło istniało zawsze i niestety.

„Albowiem dobroć, bierze się z ludzkiego wnętrza. Dobroć to kwestia wyboru. Kiedy człowiek nie może wybierać, to nie jest już ludzkie.” (Anthony Burgess – Mechaniczna pomarańcza)

  1. https://www.welt.de/vermischtes/article183764468/Hilfspfleger-soll-sechs-Senioren-mit-Insulin-ermordet-haben.html

19
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
MalgorzataBettaDonataEwaMałgorzata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KasiaPerla
Gość
KasiaPerla

A ja widzę w tym winę firm. Niestety kary w umowach zastraszają wiele osób. Kogo stać na kilka tysięcy kary? Gdyby nas było na to stać, żadna z nas nie wyjeżdżałaby do tej pracy. Mam zmienniczkę, która boi się wypowiedzieć umowy z zachowaniem okresu wypowiedzenia, a co dopiero w terminie natychmiastowym. Nawet gdy trafi w miejsce, na których nie ma zapewnionych podstawowych praw, jak wyżywienie. Ludzie boją się zjeżdżać ze zleceń, gdy są chorzy. Sama ostatnio zjechałam. Nie potrafił tego zrozumieć koordynator, Pani w biurze, a co gorsza nie potrafiły tego zrozumieć opiekunki. W tej branży pracuje wiele ludzi niewykształconych,… Czytaj więcej »

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

Ma Pani z pewnością dużo racji ale jeżeli chodzi o podejrzanego w tej sprawie to – sądząc choćby z wpisów na forach opiekunów na Fb – na pewno nie był ofiarą pracy w opiece. To jest po prostu zły człowiek.

Ewa
Gość
Ewa

Czytałam kilka razy jego wpisy i posty na FB. Robił wrażenie bardzo wulgarnego i prymitywnego człowieka. Wyczuwało się w nim niechęć do tej pracy i ludzi, z którymi musi być. Jeśli miejsce pracy mi nie odpowiada, to odchodzę. Czy rozwiązaniem jest mordowanie podopiecznego? Czy tak robi normalny człowiek?
Ogromna wina leży po stronie firm, ale też faktu, że cała nasza branża działa na pograniczu praca, a właściwie bezprawia.

opiekunka
Gość
opiekunka

To prawda. Życie składa się z przeciwności , czarne-białe, prawda-kłamstwo, dobro -zło. A na to co wybiera każdy z nas i czym się karmi i kieruje nie ma recepty.

Barbara
Gość
Barbara

Ofiarą były też firmy , bo tracili miejsca zleceń i klientów.
On na opiekuna się nie nadawał . Był leniwy i myślał aby szybko wracać i przy okazji okraść . Potem dalej szukał kolejnej oferty dając swoje ogłoszenia na FB , bo żadna praca mu nie pasowała i wiecznie szukał . Praca opiekuna do łatwych nie należy i wymaga wiele cierpliwości .

Jolanta
Gość
Jolanta

O jakiej karze mowa?

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

Na razie dochodzenie nie jest jeszcze zamknięte ale niemieckie prawo w takich sytuacjach przewiduje karę dożywocia (lebenslange Freiheitsstrafe).
§ 211 Mord
(1) Der Mörder wird mit lebenslanger Freiheitsstrafe bestraft.
(2) Mörder ist, wer aus Mordlust, zur Befriedigung des Geschlechtstriebs, aus Habgier oder sonst aus niedrigen Beweggründen, heimtückisch oder grausam oder mit gemeingefährlichen Mitteln oder um eine andere Straftat zu ermöglichen oder zu verdecken, einen Menschen tötet.

Alina
Gość
Alina

Jakie kary, to Ze firma pisze takie umowa nie ma Nic wspolnego z rzeczywistoscia. Zadna Firma nie jest w staune nalozyc kary za opuszczenie miejsca pracy, nie ma w pl przymusowej pracy, tylko ludzie daja sie zastraszac i to tyle w temacie.

opiekunka
Gość
opiekunka

Pracuję w tej branży już 8 lat. Nigdy nie miałam problemów jeśli potrzebowałam zjechać wcześniej Zdarzyło mi się to 4 razy .Wcześniej przed wyjazdem otrzymywałam telefon do osoby, która była na miejscu ,mogłam bardziej się przygotować na to co mnie czeka, dowiedzieć się o stanie zdrowia podopiecznych. warunkach pobytu, dzwonili do mnie członkowie rodziny Mówili o swoich oczekiwaniach i pytali o moje .Od jakiegoś czasu jeśli proszę o numer do rodziny lub opiekunki ,.która jest na miejscu i chce zjechać wcześniej dowiaduję się że zarówno rodzina jak i opiekunka nie wyrażają na to zgody zgodnie z wprowadzonym RODO .Bez zaufania… Czytaj więcej »

Barbara
Gość
Barbara

Nie ma usprawiedliwienia dla takiego postępowania przez opiekuna . Jak się sztela nie podoba , bo brak internetu , albo coś innego się nie podoba , trzeba zadzwonić do firmy i zażądać zmiany szteli lub zjazdu , a nie doprowadzać do stanu , by podopieczny poszedł do szpitala i na koniec go okraść . Zawsze można wypowiedzieć umowę. Powinien zostać surowo ukarany , bo ma na sumieniu wielu ludzi , którym odebrał życie . Praca do łatwych nie należy , ale decydując się na wyjazd trzeba mieć tego świadomość i kasę na ewentualny powrót , jak sztela nie pasuje .… Czytaj więcej »

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

Postawiono oficjalne zarzuty – komunikat prokuratury monachijskiej:
https://www.justiz.bayern.de/gerichte-und-behoerden/staatsanwaltschaft/muenchen-1/presse/2019/04.php

Krystyna
Gość
Krystyna

Zgadzam się z Kasią Perla w 100 procentach. Zastanawiam się ile jest nienawiści do nas Polaków zakodowane w tych łbach niemieckich. Jesteśmy traktowane jak niewolnicy. Staruchy są wredne. Kłamią, cuduja, wymyślają, Sama jedną babcię z bezsilności aby nie dac w pysk złapałam za szmaty i wyrzuciłam z pokoju po 23.00 bo mordę darla codziennie do mnie. Współczucie mialam u pielęgniarek, sąsiedzi ja znali. Mam koleżanki które walą po pyskach równo. Coś jest nie tak. Jedziemy do opieki. Do opieki i pomocy. Na miejscu spotykam często nie człowieka tylko kogoś kto powinien być zamknięty w zakładzie psychiatrycznym. Nam firma mówi. „Samotna… Czytaj więcej »

Ewa
Gość
Ewa

O jakim szacunku Pani mówi ? W Polsce nie raz szłam do pracy że ściśniętym żołądkiem. W końcu nie wytrzymałam i z dnia na dzień odeszłam. Zgoda na zabijanie jest oznaką szacunku ? Nie można wsadzać wszystkich do jednego worka. Ja mam sympatyczną rodzinę i podopiecznego. Nie przyszło by mi do głowy nazwać go staruchem.

Donata
Gość
Donata

Zgadzam się z Panią w 100 % Sprawa tego opiekuna to wierzchołek góry lodowej -poczynając od sytuacji w naszym kraju gdzie człowiek zmuszony jest wyjeżdżać do tego typu w pracy poprzez zlodziejskie firmy narzucające kary kończąc na psychicznych podopiecznych i ich rodziny traktujące nas jak niewolników Ja nie oceniam tego człowieka bo nie wiem jaka była jego sytuacja i stan psychiczny.Ale wiem najpewno ze to ofiara chorego systemu

Betta
Gość
Betta

Masakra i pani pracuje w opiece

Marcin
Gość
Marcin

Szanowni Państwo, przyglądam się komentarzom i znajduję w nich współczucie dla osoby Grzegorza W. – bardzo mnie to dziwi, ponieważ takiego wytłumaczenia i zrozumienia nie być nie może!! To czego dopuścił się ten człowiek jest niewybaczalne. To po jest po prostu morderstwo! Nie wolno nam tłumaczyć takiego zachowania niczym !! Wina leży tylko i wyłącznie po stronie tego przestępcy. Owszem zgodzę się, że jest wiele okoliczności – a mówię to na własnym przykładnie – gdzie poziom stresu jest tak wysoki, że ma się ochotę wyjść i nie wracać, albo trzasnąć podopiecznego w łeb. Ale … pamiętajmy, że nie każdy człowiek… Czytaj więcej »

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

Dziękujemy za głos rozsądku …

Małgorzata
Gość
Małgorzata

„ufne rodziny niemieckie”? no teraz to się uśmiałam..”Rodzinom niemieckim” tak naprawdę wszystko jedno kto zajmie się ich schorowanym przodkiem, byle zrobił to tanio i bezproblemowo..”nic nowego..sa to przyczyny dla których wiele osób zmienia miejsce pracy w opiece”? znów się smieję bo mam wrażenie że autor/ka pisząc ten tekst opierał/a się wyimaginowane historie rodem z FB? dlaczego wśród „argumentów które zawiodły i nie zobaczyły w..zbira” zabrakło drobnego komentarza o kompetencjach (a raczej ich ewidentnym braku) osob werbujących czy koordynatorów w tej branży, bo to oni (a raczej ich brak zaanagażowania) stanowią największy problem w pracy opiekunek? Gdyby rekrutację przeprowadzały doświadczone właściwe… Czytaj więcej »

Malgorzata
Gość
Malgorzata

Dla mnie to typowy opis psychopaty, tłumaczenia jakimiś karami -bzdura .
To psychol ,który znalazł sobie dobre źródło dochodu .
Zabijał ludzi bo to lubił, nikt o zdrowych zmysłach nie zabija człowieka bo zupą za słona, czy córka,syn często odwiedza rodziców. To psychol seryjny morderca i nie ma tu żadnej dyskusji .
Dziwię się tylko firmom które to wędrowały, że nie zaniepokoilo ich to ,że przy jego opiece jest stanowczo za dużo zgonów podopiecznych ?
Dlatego uważam, że każda wyjezdzajaca opiekunka powinna przedstawiać zaświadczenie z Sądu o niekaralności jak również opinie psychologiczną.

Najczęściej czytane

Emerytura w Niemczech

Opiekunki osób starszych, które podejmą legalną pracę w Niemczech, na umowę o pracę według niemieckiego prawa, mogą liczyć na nabycie praw emerytalnych w Niemczech. Od 1 maja 2004 roku obowiązują dla (…)

Czytaj więcej

Najczęściej komentowane

Ogłoszenia „szukam zmienniczki” – na co uważać

Kiedy interesuje nas praca w opiece, spotykamy ogłoszenia o treści „szukam zmienniczki”, najczęściej zamieszczane na portalach społecznościowych. Chociaż może wydawać się, że jeżeli opiekunka szuka (…)

Czytaj więcej