Praca, którą wykonujemy, definiuje wprost nasze zadania – opiekunka osób starszych opiekuje się osobami starszymi. Rzadko jednak działamy w próżni, idealnym miejscu, gdzie jesteśmy tylko my i nasz podopieczny lub podopieczna. Jest jeszcze otoczenie osoby starszej. Wiadmo, że w tej pracy w Niemczech bardzo dużo opiekunek i opiekunów jest quasi domownikiem – mieszka i żywi się razem z osobą starszą. Quasi – ponieważ jest też równocześnie pracownikiem. W praktyce wygląda to tak, że dochodzi do sytuacji kiedy nie wiemy, kto tak naprawdę ma prawo oceniać nas i naszą pracę czyli – komu mamy się podobać.

Marta po raz pierwszy wyjechała do pracy jako opiekunka osób starszych w Niemczech w ubiegłym roku. Pracuje na stałe w innym zawodzie ale szukała dodatkowego zarobku w wakacje. Jako nowicjuszka w branży opiekuńczej z wyjątkowo dużym spokojem opowiada o swoich wrażeniach.

https://pixabay.com/pl/myli%C4%87-r%C4%99ce-si%C4%99-pewno%C5%9Bci-2681507/

Rozmowa u polskiego pracodawcy

Pani z agencji wypytywała szczegółowo o różne sprawy – nie tylko umiejętności opiekuńcze ale również ulubione zajęcia i o to, czego Marta nie lubi robić. Powiedziała szczerze, że nie lubi piec ciast i zajmować się ogrodem. Nie tylko nie lubi ale również nie potrafi. Pani z agencji spojrzała na nią długo i przeciągle, kręciła głową i cmokała w jakimś zadziwieniu. To było pierwsze „niespodobanie się” dla Marty. Pani z agencji – numer pierwszy w krytycznym spojrzeniu. Ale pracę dostała. Co ciekawe, w informacji do zlecenia, które otrzymała, nie było ani słowa o tym co lubi a czego nie lubi podopieczny.

Numer drugi „niespodobania się”

Potem był numer drugi „niespodobania się” – córka starszej pani, do której przyjechała. Pierwsze jej słowa to było – taka pani młoda, czy na pewno pani sobie poradzi, jakoś nie widzę pani w roli opiekunki, tacy młodzi ludzie pewnie wolą pracować z młodymi (Marta w ubiegłym roku miała 43 lata, trochę się ucieszyła, że jest „taka młoda”). I tak było za każdym razem, kiedy córka przychodziła w odwiedziny do mamy. Niby nie miała żadnych uwag w sprawie opieki nad mamą, czystości w domu, smakowały jej obiady ale bez przerwy wzdychała i robiła miny. I komentowała – Pani Marto, pani taka młoda, nie wydaje mi się, żeby pasowała Pani do mojej mamy. Wiecznie niezadowolona, krytyczna.  Marta jej się po prostu z jakiegoś nieokreślonego powodu nie spodobała. O stosunku Marty do mamy, nie powiedziała ani słowa.

https://pixabay.com/pl/ksi%C4%85%C5%BCki-zakurzone-zapomnie%C4%87-stary-2803664/

Niezadowolona zmienniczka

Numer trzeci „niespodobania się” to była zmienniczka, która wróciła z urlopu. Opiekunka z wieloletnim doświadczeniem w pracy w Niemczech. To był szok dla Marty, kiedy nieznana jej osoba wpadła do domu, ledwo się przywitała i poleciała sprawdzać pokoje i łazienki, przeciągać palcami po szafach czy nie ma kurzu. Nawet nie przywitała się ze starszą panią. Zaatakowała o piekarnik – że nie jest wyczyszczony. Marta spokojnie wyjaśniła, że w ogóle nie korzystała z piekarnika i nawet nie przyszło jej do głowy, żeby tam zaglądać. Usłyszała – no wiesz co koleżanko, to mi się nie podoba. Sugerujesz, że ja ci zostawiłam bałagan? Przyjechałaś tu do pracy czy na wakacje? Martę po prostu zamurowało.

A gdzie w tym wszystkim starszy człowiek?

Martę najbardziej zabolało, że nikt – ani córka ani zmienniczka ani firma po jej powrocie nie zapytał o opinię starszej pani. A ta była cudowną osobą. Trochę zagubiona w początkach demencji starczej była Martą zachwycona. Szukała jej towarzystwa, chętnie pomagała w pracach domowych. Dużo rozmawiały, babcia kiedyś szydełkowała, cieszyło ją, że Marta też to lubi. Codziennie wyciągała z zakamarków szaf jakieś swoje arcydzieło do pokazania. Rozumiały się bardzo dobrze. Lekarka domowa pochwaliła Martę, że przy niej starsza pani się wyciszyła (wcześniej miewała napady lekkiej agresji), że przestała mieć problemy z jelitami,  że jest pogodniejsza. Marta jest przekonana, że dobrze wykonała swoją pracę, ponieważ przyjechała się opiekować osobą starszą. I ma wszelkie podstawy do tego aby sądzić, że starszej pani spodobała się pod każdym względem i że  jej pomogła.

Jako osoba, dla której praca w opiece w Niemczech była pracą dodatkową na wakacje była bardzo zaskoczona, jak wielką presję na opiekunkę osoby starszej wywiera jej otoczenie. Jak mało liczą się odczucia i spokój podopiecznego. To, że nie potrafi piec ciast i nie zna się na pracach ogrodowych w żaden sposób nie dyskwalifikuje jej szacunku i zrozumienia dla starości. Jakie znaczenie miały wyrażane z przekąsem opinie córki o wieku, skoro widziała, że mama jest nie tylko zadbana ale i szczęśliwa? Dlaczego zmienniczka nie przywitała się najpierw z panią domu – czyli podopieczną – ale dokonała kontroli domu jak zawodowy tropiciel kurzu? Gdzie i kiedy ginie cel, w jakim jedzie się do pracy jako opiekunka osób starszych? Dlaczego ciasto, wiek i porządek są ważniejsze od człowieka, który potrzebuje pomocy i zrozumienia?

Marta w tym roku również planuje wyjazd do pracy w opiece w Niemczech. To dobry sposób na dodatkowy zarobek w wakacje. Ma nadzieję, że tym razem spotka takich ludzi w otoczeniu osób starszych, którzy skupią się na pomaganiu a nie na krytykowaniu.

Zdjęcie przez artykułem pochodzi z serwisu https://pixabay.com/pl/bu%C5%BAka-emotikon-gniew-z%C5%82y-l%C4%99k-2979107/

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "Komu powinna się podobać opiekunka osób starszych w Niemczech?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Loreta
Gość
Bardzo dobry artykuł, tak wlasnie w tej pracy jest. Przyjezdzamy do opieki nad starsza osoba, ale czesto sie zdarza,ze podopieczny sie nie liczy, liczy sie „zadowolenie” rodziny, pani z agencji ( bo od opiekunki zalezy kasa jaka wplynie na konto ) i o zgrozo zmienniczki. te sa najgorsze. W przypadku Marty ,bardzo trafnie zostala przedstawiona jej zmienniczka. To zazwyczaj kobieta po piećdziesiatce , z lekka nadwag, pewna swojej zuchwalosci, z kilkuletnim doswiadczeniem w tej pracy. Jezeli byla pierwsza na tym miejscu, uzurpuje sobie natychmiast prawo do bycia „szefowa” tej drugiej , Jest bezczelna, tak jak w artykule sprawdzajaca wszytsko zaraz… Czytaj więcej »
Knorr
Gość
Tak się składa, że jestem tym stałym opiekunem, który był „tu” pierwszy. I za każdym razem, kiedy wracam z urlopu wiem, że będę przez dwa dni zmuszony do gruntownego sprzątania domu i szorowania toalet z kilkutygodniowego gówna, czy usuwania zapleśniałego jedzenia, albo zdechłych much z lodówki. Tak to niestety są fakty. Dbałość o starszego człowieka, to także dbałość o zachowanie względnej czystości w Jego otoczeniu. Brud i kurz bowiem są siedliskiem bakterii i chorób przeróżnych. Poza tym, każdy w obowiązakch ma napisane-sprzątanie i za te czynności pobiera wynagrodzenie. Czuję się oszukany, sprzątając przed wyjazdem i po przyjeździe na nowo zmuszony… Czytaj więcej »
beata
Gość

mam tak samo pania na krotka zmiane wydaje sie ze sa na urlopie w De przed wyjazdem sprzatam bo o sobie uslysze niewiarygodne historie a po przyjezdzie musze posprzatac zeby normalnie funkcjonowac

Max
Gość

To są prace na czarno !!!

julitka
Gość

czytanie ze zrozumieniem wysiadło?

opiekunka
Gość

,,Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził,,

Marta
Gość

Podstawa; nie jeździć do tej pracy przez polskie agencje, założyć gewerbę i szukać samemu. Po pierwsze-nikt nie będzie Cię oszukiwał i okradał tak jak robią agencje a po drugie Ty wybierasz miejsce, osobę do opieki i rodzinę, podpisujesz umowę zlecenie i w każdej chwili gdy Cię źle traktują albo próbują wykorzystywać żądasz zapłaty za dotychczasową pracę i żegnasz. Jeśli nie chcą zapłacić; w Niemczech sąd pracy działa błyskawicznie a nawet potrafi jeszcze podwyższyć stawkę płacową w stosunku do tego co dała rodzina…

Adam
Gość

Komu powinna sie podobac.? Jestem opiekunem,podobac sie ,raczej kto powinien byc zadowolony ze mnie? Przede wszystkim PDP-a, –y.Osoby towarzyszace najczesciej sa żrodlem wszelkich niedomowien,dlatego wole osoby samotne,z mozliwoscia odwiedzin tegoz PDP- go. Sytuacja opisana w poscie klasyczna .Dlatego ,jezeli wiem ,ze wszystko jest w porzadku ,nie w dawac sie w dyskusje.Nigdy tak nie bedzie ,ze kazdego zadowolimy,kazdy powinien miec ta swiadomosc a potem miec bezszczelnosc kogos krytykowac.Temat woda.

Jadgiwa
Gość

Takiej zmienniczce odpowiedziałabym że przyjechałam do opieki nad starszą osobą a nie jako sprzątaczka Jaśnie Pani zmienniczki.

KasiaPerla
Gość

Niestety. W tej pracy ma się do czynienia z prostakami i wierzę w tą historię. Zwłaszcza w zmienniczkę. Kobuety oderwane od garòw myślą, że w tej pracy tak, jak u nich w domu gary są najważniejsze. Tym czasem na pierwszym miejscu stoi człowiek i to, by opiekunka go rozumiała i wytworzyła się pewna więź i zaufanie. Zwłaszcze w pracy przy osobach demencyjnych.

Elżbieta
Gość

Też tak miałami powiem szczerze- najlepiej jak rodzina daleko.

Najczęściej czytane

Emerytura w Niemczech

Opiekunki osób starszych, które podejmą legalną pracę w Niemczech, na umowę o pracę według niemieckiego prawa, mogą liczyć na nabycie praw emerytalnych w Niemczech. Od 1 maja 2004 roku obowiązują dla (…)

Czytaj więcej

Najczęściej komentowane

Ogłoszenia „szukam zmienniczki” – na co uważać

Kiedy interesuje nas praca w opiece, spotykamy ogłoszenia o treści „szukam zmienniczki”, najczęściej zamieszczane na portalach społecznościowych. Chociaż może wydawać się, że jeżeli opiekunka szuka (…)

Czytaj więcej