Podejmując się pracy nad osobami starszymi, które przeważnie są od nas w znacznym stopniu zależne, musimy się zdecydować którą zastosować szkołę opiekunek w postępowaniu wobec podopiecznego. Nie w każdym miejscu pracy sprawdzi się ta sama metoda. Można wyróżnić dwa główne trendy w postępowaniu wobec osób starszych – rozpieszczamy lub  wymagamy. Występują oczywiście zachowania pośrednie, jednak z opowiadań opiekunek osób starszych wynika, że to są dwie główne postawy.

Pierwsza szkoła opiekunek – rozpieszczać.

Taką postawę przyjmujemy wobec osób starszych, które budzą naszą zdecydowaną sympatię i wywołują w nas duże pokłady współczucia, większe niż czasami byśmy sobie życzyli. Krucha, pogodna staruszka, spokojny dziadziuś, dziękujący za wszystko dobrym słowem, serdecznym uściśnięciem ręki. Ludzie, którzy ze spokojem i zrozumieniem przyjmują swoją sytuację uzależnienia od innych. To przecież sama przyjemność starać się dla nich wykonać pracę opiekunki jak najlepiej, dając z siebie jak najwięcej. Podopieczni właściwie nie stawiają nam żadnych wymagań, godzą się na wprowadzane przez nas zmiany i tylko czasami nieśmiało poproszą o pomoc. Ta szkoła opiekunek ma swoje liczne zwolenniczki – nie pozwolą aby babcia męczyła się z zapinaniem guzików, ochoczo uklękną, żeby pomóc starszemu panu założyć buty, z radością przygotują samodzielnie każdy posiłek, pokroją wszystko na małe kawałeczki i zadbają zawsze o jakieś rarytasy na podwieczorek.red rose s

Tak jest przecież lepiej i przyjemniej. Naszym podopiecznym nie zostało już prawdopodobnie dużo czasu, całe życie ciężko pracowali, są schorowani, należy im się jak najwięcej starań ze strony otoczenia. Rozpieszczając staruszków stajemy im się bardzo potrzebni, co osoby starsze potwierdzają i słowami i swoim zachowaniem. Potrzeba akceptacji i pozytywnego potwierdzenia naszych działań jest bardzo ważna w każdej pracy, nie tylko w opiece nad osobami starszymi. To takie miłe słyszeć, że jesteśmy najlepsze, że przy nas czują się bezpieczni, że dajemy z od siebie więcej niż można by oczekiwać od najbliższych krewnych. Po prostu miłe, prawda?

Na co trzeba uważać?

Jest jednak w stosowaniu takiej szkoły opiekunek poważny dylemat. Jeżeli będziemy tylko rozpieszczać, jeżeli będziemy we wszystkim wyręczać bez prośby o pomoc, możemy nieświadomie negatywnie wpłynąć na stan zdrowia i jakość życia osób starszych. Jeżeli będziemy zastępować podopiecznych w wykonywaniu czynności, które powoli i z mozołem ale jeszcze samodzielnie mogą wykonać – przyspieszymy procesy starzenia.  Osoby starsze chętnie pozwolą się wyręczyć i łatwo przyzwyczajają się do wyręczania. Ograniczając ilość czynności, które podopieczni mogą zrobić sami, ograniczamy ich zdolność do ćwiczeń, do utrzymywania aktywności w podstawowych obszarach codziennego funkcjonowania. A to nie służy dobrze. Pomagać i rozpieszczać nie oznacza wyręczać we wszystkim.

Rozpieszczać nie oznacza ubezwłasnowolniać choćby w najlepszych intencjach – bo jej tak trudno się schylić, bo on tak się męczy z tym krojeniem. Jeżeli ktoś potrafi jeszcze sam zapiąć guzki, założyć buty, pokroić sobie jedzenie i nie prosi nas o pomoc w tych czynnościach – pozwólmy dalej robić mu to samodzielnie. Dogadzać i rozpieszczać smacznym jedzeniem nie powinno oznaczać przekarmianie tak, że waga podopiecznych wzrasta w ciągu 3 miesięcy o 8-10 kilo.

Druga szkoła opiekunek – wymagać.

Stawianie wymagań podopiecznym nie oznacza, że ich nie lubimy, po prostu chcemy jak najlepiej dla nich i dla siebie. Wymagając utrzymujemy samodzielność osób starszych i pomagamy im zachować i te codzienne zadania życiowe, które mogą wykonywać. Starszy pan czy pani po operacji wszczepienia endoprotezy będzie miał ograniczenia ruchowe ale jeżeli nie będziemy stawiać przed nimi zadań – idziemy do ubikacji z kulami, wstajemy i przechodzimy kilka kroczków do stołu – to bardzo szybko okaże się, że wysiłki lekarzy spełzną na niczym. Osoby po wylewach, od których nie będziemy wymagali spacerków choćby po domu, szybko staną się całkowicie zależne od otoczenia. A to otoczenie to my. Jeżeli nie postawimy wymagań chorym na demencję, zwłaszcza w tym początkowym stadium, to choroba będzie postępowała znacznie szybciej.citrone lemon s

Wymaganie od osób starszych aby nadal samodzielnie coś robiły – choćby długo i niezręcznie – to dla opiekunek często szkoła cierpliwości. Ale też szkoła opiekunek stanowczych, myślących perspektywicznie o chory i o sobie.  Utrzymanie jak największej samodzielności osób starszych leży również w interesie opiekunek i opiekunów. Nie bójmy się tego otwarcie mówić, czasami trzeba okazać trochę egoizmu i troski o samego siebie. Żeby wykonywać ten zawód, sami musimy być zdrowi. To, że stawiamy przed naszymi podopiecznymi wymagania, wcale nie oznacza, że jesteśmy dla nich źli czy niegrzeczni.

Po prostu musimy mieć tą świadomość, że działanie na czyjeś dobro nie oznacza całkowite poddanie się oczekiwaniom danej osoby. Dotyczy to zwłaszcza stawiania osobom starszym wymagań w zakresie utrzymania samodzielności fizycznej na tyle na ile jest to możliwe.

Na co trzeba uważać?

Jeżeli jako opiekunowie i opiekunki zajmiemy wobec podopiecznych postawę prezentowaną przez szkołę stawiania wymagań, musimy jednak pamiętać o pewnych granicach. Wymaganie od chorego nie może polegać na bezwzględnym i restrykcyjnym postępowaniu. Każdy ma słabszy dzień, gorsze chwile – i opiekunowie i podopieczni. Nie wolno pozostawić osoby starszej bez ciepłego posiłku, bo zbyt mozolnie zbierała się do podejścia do stołu. Trzeba uważnie obserwować, kiedy wykonanie jakiejś czynności – np. zapinanie guzików – wywołuje u podopiecznego zbyt wysoki poziom frustracji i nerwowość. Nie powinno się wprowadzać atmosfery przymusu i działania na rozkaz.

Stawianie wymagań nie oznacza konieczności zajęcia nieprzyjaznej postawy. Trzeba osoby starsze zachęcać i w pozytywny sposób animować do samodzielności. Chwalić za postępy, dodawać otuchy i nawet, kiedy potrzebna jest z naszej strony odrobina stanowczości – okazać ją z uśmiechem.  Nie, nie zrobię tego za panią, bo wiem, że jeszcze świetnie pani sobie z tym radzi sama. Proszę pana, jeżeli teraz będę w tym pana wyręczać to nie zdążę z przygotowaniem obiadu.

Jakie wnioski?

We wszystkim trzeba zachować umiar, obojętnie która szkoła opiekunek jest naszym zdaniem lepsza – rozpieszczać czy wymagać. Pamiętajmy, że starość to taki czas kiedy bardzo szybko można stracić resztę samodzielności i umiejętności ale przy odpowiednim wsparciu równie szybko utrzymać a nawet polepszyć swoją sytuację.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Która szkoła opiekunek – rozpieszczać czy wymagać?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
stella
Gość

Tylko wymagać! mnei nikt nie rozpieszcza

wpDiscuz

Najczęściej czytane

Emerytura w Niemczech

Opiekunki osób starszych, które podejmą legalną pracę w Niemczech, na umowę o pracę według niemieckiego prawa, mogą liczyć na nabycie praw emerytalnych w Niemczech. Od 1 maja 2004 roku obowiązują dla (…)

Czytaj więcej

Najczęściej komentowane

Arbeitsvertrag – umowa o pracę

Od 1 maja 2011 obywatele polscy mają nieograniczone prawo podejmowania legalnej pracy w Niemczech. Razem z Polską, takie prawo uzyskali obywatele Estonii, Łotwy, Słowenii, Słowacji, Czech i Węgier. Jako obywatele (…)

Czytaj więcej