„Małe” oszustwa w opiece spotykamy na każdym kroku

Osoba, która od kilku lat pracuje w branży opiekuńczej, już na etapie czytania ogłoszeń o pracę może wyłapać oszustwa w opiece. Gdyby wszystkie oferty pracy były chociaż w połowie tak atrakcyjne i dobrze płatne jak to wynika z ogłoszeń w Internecie, życie opiekunek byłoby naprawdę lepsze. Nie ma chyba innej branży, gdzie w ogłoszeniach tak bardzo akcentuje się to, co jest normą na rynku pracy, nie tylko za granicą. Prawie wszyscy oferują legalność, uczciwość, odprowadzenie składek do ZUS, umowa przed wyjazdem, pomoc w zorganizowaniu dojazdu.  Bardzo mocno podkreśla się też maksymalne możliwe do osiągnięcia zarobki.

Maksymalne – to nie znaczy, że oferowane na każdym stanowisku pracy. Haczyki stosowane w ogłoszeniach o pracę i przez pośredników oraz przez firmy opiekuńcze do przyciągnięcia kandydatów, wprowadzają czasami w głębokie zdumienie. Skąd się bierze przekonanie, że opiekunki osób starszych w Niemczech dadzą się złapać na enigmatyczną informację „zarobki w opiece nawet do 1400 euro”? Hmmm – netto, brutto? Kto się załapuje na to NAWET? Czy to dotyczy umowy o pracę, zlecenia czy własnej działalności gospodarczej? A fantastyczne premie przed podjęciem pracy? Później okazuje się, że zostały wygospodarowane przez obcięcie standardowej stawki netto…  Teoretycznie to jest prosta matematyka:eat-it-1095355-m-1

  • 3x po dwa miesiące w Niemczech za 1100 euro netto to 6.600 euro,
  • 3x po dwa miesiące za 1400 euro to już 8.400 euro.

Jest o co walczyć, ale … magiczne 1400 euro to nie wszystko.

No właśnie to ALE…

Co jest ważne

Normalną sprawą na rynkach pracy w różnych branżach jest to, że specjaliści w danej dziedzinie poszukują lepszych ofert kierując się kryterium finansowym. Opieka nad osobami starszymi w Niemczech nie różni się pod tym względem od innych obszarów aktywności zawodowej za granicą. Jest jednak całkiem inna pod względem warunków wykonywania pracy i zakresu pracy dla opiekunki, jaki trzeba za określoną sumę wykonać. Każdy dom, każdy podopieczny, każda rodzina są inne, a więc w każdym miejscu będzie inny zakres obowiązków. Zarobienie kwoty wyższej o 15-20% może być okupione tak dużym nakładem pracy, że po powrocie do Polski długo trzeba dochodzić do siebie.

Drobna uwaga do firm oferujących pracę w opiece – nie szafujcie z taką dumą wyłącznie reklamami o super wynagrodzeniach. Jeżeli macie ofertę z dobrą stawką to wspaniale, ale skupcie się też na zbieraniu informacji o warunkach wykonania pracy i ich szczerym przedstawieniu. Świadome, dobre opiekunki i opiekunowie nie będą ryzykować swojego zdrowia fizycznego i psychicznego dla kilkuset złotych. A jeżeli nie boją się wyzwań, to chcą przed podjęciem decyzji o przyjęciu pracy wiedzieć, w jakich warunkach i w jakim zakresie będą musieli pracować. Co ich czeka na miejscu, czego się mogą spodziewać dobrego, a co może być trudne.

Opiekunki w rozmowach rekrutacyjnych określają dokładnie swoje możliwości fizyczne w zakresie pomocy chorym w poruszaniu się. Mówią, jaki jest ich stosunek do przerywanego snu w nocy. Określają swoje umiejętności w postępowaniu z chorymi na demencję. Deklarują gotowość bądź nie do wykonywania higieny intymnej, włącznie ze zmianą pieluch. Podają też warunki, które są dla nich ważne – osobny pokój, dostęp do Internetu czy tanich połączeń z Polską, jasno określone reguły dotyczące czasu wolnego. Cierpią na alergie, nie mogą więc podejmować pracy w domach, gdzie są zwierzęta. Niektórzy opiekunowie nie chcą aby zakres ich pracy na miejscu był ciągle regulowany i kontrolowany przez współmałżonka chorego. Lepiej im się pracuje jeżeli podejmują decyzje samodzielnie lub w uzgodnieniu tylko z podopiecznym.

Typowe „małe” oszustwa w opiece

Pracownicy branży opiekuńczej muszą ze względu na specyfikę tej pracy – spotkanie obcych osób połączonych z jednej strony przez potrzeby finansowe, a z drugiej strony przez ograniczenia zdrowotne – być świadomą stroną osustwa w opiece telephone-notes-1465182-1uzgodnień związanych z przyjęciem pracy u danego podopiecznego. Kłamstewka, niedomówienia, ukrywanie informacji lub niedbałość w ich uzyskiwaniu nie ma najmniejszego sensu, nawet jeżeli wynagrodzenie za pracę jest relatywnie wysokie.

Opiekunkę można wprowadzić w błąd tylko raz i to na krótko. Oszustwa w opiece są bardzo łatwe do wykrycia. Jaki ma sens ukrywanie, że podopieczny mieszka z żoną, skoro to wyjdzie natychmiast po przyjeździe? Na co liczą pracodawcy obiecujący, że osoba starsza jest chodząca i nie trzeba dźwigać? Że opiekunka tego nie zauważy, że starszy pan jest sparaliżowany? Po co zatajać przed osobą, która jedzie na zlecenie do Niemiec, że babcia ma 5 kotów? Przecież nie istnieją zmowy pomiędzy staruszkami a firmami zajmującymi się opieką, że na czas pobytu opiekunki koty będą schowane w szafie, żeby opiekunka ich nie zauważyła.

Kilka historii z życia wziętych

Oto jak z perspektywy opiekunów wyglądają te „małe” oszustwa w opiece:

„ Firma od której przyjęłam zlecenie podkreślała, że rodzina do której pojechałam wybrała właśnie  mnie spośród kilku kandydatów, ponieważ jestem osobą niepalącą i dlatego są gotowi więcej zapłacić. I faktycznie, jestem zagorzałym wrogiem palenia papierosów. Tylko nikt mnie nie uprzedził, że starszy pan jest nałogowym palaczem, który nie pozwala otwierać okien …. Życzeniem klienta była osoba niepaląca, żeby dziadek ograniczył palenie. O mnie, o moim zdrowiu nikt nie pomyślał.”

„ Posłuchaj, to było tak – mam dla Pani pracę, która w 100% odpowiada Pani wymaganiom. Chodzący pan, ma 3-pokojowe mieszkanie w dużym mieście. Stawka naprawdę fajna. Na miejscu okazało się, że pan jest chodzący …. dzień i noc (zaawansowana demencja). A jego mieszkanie było częścią domu córki, która uważała, że taka jest moja praca, że mam całą dobę uważać na tatę, a to, że oczekuję możliwości wyspania się, to jakiś wymysł, przecież oni więcej płacą za nocki. Jak to się mówi, wpatrzona w euro, dałam się zrobić jak dziecko.”

https://www.cliniccare.de/de-luxe-elektro-pflegebett-mit-bettgalgen/krankenpflege/mobiliar/a-967/

https://www.cliniccare.de/de-luxe-elektro-pflegebett-mit-bettgalgen/krankenpflege/mobiliar/a-967/

„Podkreślałam, że mogę się opiekować wyłącznie osobą leżącą. Mam spore ograniczenia zdrowotne, o których otwarcie poinformowałam – problemy z kolanami. Wypracowałam sobie system opieki nad chorymi leżącymi w taki sposób, że mogę się nimi naprawdę dobrze zająć, nie pogarszając własnego zdrowia. Mój podopieczny w ofercie był leżący – pan 180 cm wzrostu, ponad 100 kg wagi. Przy znajomości technik opieki nad osobą leżącą waga nie ma większego znaczenia. Po przyjeździe do Niemiec okazało się, że w ofercie „zapomniano” dodać, że pan nie chce korzystać z podsuwacza ani kaczki i trzeba 6-7 razy dziennie dźwignąć go na krzesełko toaletowe.”

Czy to się opłaca?

Każda z sytuacji, kiedy opiekun po przyjeździe na miejsce pracy czuje się oszukany, staje się dużym problemem. Z perspektywy pracowników agencji to są tylko „małe” oszustwa w opiece, które dla opiekuna często są problemami nie do przejścia. Problemami, które finalnie obciążają nie tylko firmy i ich współpracowników, ale również osoby starsze. A one stają się w tym wszystkim jakby nieważne ….

Inną sprawą są niedomówienia i koloryzowanie ze strony niemieckich klientów, ale to już temat na inny artykuł.

42
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
24 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
36 Comment authors
LusiareginaDanutaJolaaAnna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam Hendzel
Gość
Adam Hendzel

czy tylko raz?jestem w tej branży juz 9 la. i do końca jest niewiadoma.Szczególnie teraz w dobie internetu,kiedy to Agencje przyjmują zgłoszenia od klientów przez internet,podam przykład.Było to chyba z 5 lat temu.Zgłoszenie do pracy nad chorą córką.,która od dzieciństwa leży w łóżku itd. to ,że wyzwań się nie boję to oczywiste,ale brudu? Przyjeżdzam ,jest pożno ,około 20.00 ,Styczeń.Samo wejscie do domu już sprawiło ,ze poczułem się zaniepokojony.Matka tej córki a jakże elokwentna ,pełna kultury,bo to da się wyczuć z gadki.Pierwsze moje wejscie do kuchni ,syf-na stole chyba z 5 mm syfu,zresztą nie tylko,brak ogrzewania tylko woda z krana.Matka pokazuje… Czytaj więcej »

lilka
Gość
lilka

Człowiek zastanwaia się co w takiej sytuacji zrobic – odwrócic się i zapomnieć czy szukać pomocy dla tych obcych przecież ludzi

Blanka
Gość
Blanka

pelna zgoda, To niedopuszczalne aby podawac niesprawdzone lub /i nieprawdziwe dane dot. pacjenta, a tak sie zdarza w opiece b. czesto.Po prostu to jest rosyjska ruletka na kogo trafisz i do jakiesj rodziny, i moze byc to b, przykre doswiadczenie, a czasem nawet NIE DO UDZWIGNIECIA. Tak postrepuje wiekszosc firm, a znam ich juz kilka

ula
Gość
ula

Jeśli Pani zna to proszę o listę ,właśnie jestem w trakcie poszukiwania takiej pracy na razie badam rynek,przysyłają mi oferty i wszystko się zgadza z tym co opisał Pan Adam.Kuszące propozycje a ja również bym natychmiast wyjechała gdybym natrafiła na kłamstwa ze strony firmy,pozdrawiam

malgorzata
Gość
malgorzata

DORADZAM ZADZWONOC DO BERLINA NA SKARGE PANI MOWI PO POLSKU I JEST TO PUNKT KTORY CHRONI POLSKIE OPIEKUNKI JA JUZ TAK ZROBILAM-POLECAM BO WARTO.PANI SIE NAZYWA SYLWIA TIMM

Krystyna
Gość
Krystyna

prosze o numer telefonu do Berlina,gdyz rowniez zostalam oszukana

Henryk
Gość
Henryk

Pisałem do p. Timm, żadnej reakcji do dzisiaj.

ewa
Gość
ewa

Mnie firma zspewnila ze PEG sondę będą obsługiwać Pflege…na miejscu sie okazało ze mam robic to ja…mało tego ze mam również odsysać pompą…pracować 13 godzin….pod stałym nadzorem kamery…nie posiadam ani kwalifikacji ani uprawnień do wykonywania takich czynności ……zawiadomilam firmę…która mnie zapewniała ze sade mogę obsl.ja sie uparłam….ze nie zgadzam sue z tym wszystkim co tu zastalam…Firma kombinowała jak mogla ze niby to wszystko sprawdzi…zeszlo 2 Tygodnie Wtedy jyz wiedziała ze nic nie wskoram …a jak pojadę do domu to nikt mi nie zapłaci za ten caczas ciężkiej pracy …bykam juz zmęczona ..wstawanie o 5rano żeby pdp.przekręcic potem od 8rano transfery… Czytaj więcej »

Adam Hendzel
Gość
Adam Hendzel

no właśnie ,co zrobić ja zrobiłem tak,czy polepszyłbym sytuacje gdym to zgłosił odpowiednim służbom ? nie wiem ? kolejny byłby dramat ,dla tej matki.

anna
Gość
anna

Ale moze ta corke bys uratowal…. i wyciagnal z tej ciemnicy?

Antek
Gość
Antek

Oszustwo na poziomie kryminalnym tylko to sa mafie ktore kupuja wszystkich urzednikom a nie placa opiekunce.Balagan i korupcja .Nie robcie na tych nierobow

Teresa
Gość
Teresa

oszustwa też występują w „umowach zlecenie” chodzi o ilość przepracowanych godzinach, ja mam teraz na umowie 40 godzi. tygodniowo co wiadomo jest bzdurą, wystarczy jedna wizyta z pacjentem u lekarza specjalisty co trwa z dojazdem czasami kilka godzin ( ostatnio tak miałam wyjechaliśmy o godz:07:00 i wróciliśmy o godz. 15:30 ) to ile godzin zostaje do przepracowania … jeszcze tylko 31 i pół godziny co jest totalną bzdurą. Jesteśmy z pacjentami 24 godz. na dobę pozbawiani rodzin, przyjaciół. Gdyby przeliczyć naszą pracę na stawkę godzinową to wyszły by grosze. Owszem można się zbuntować i nie podpisać takiego zlecenia ale to… Czytaj więcej »

Kasia
Gość
Kasia

To nadużycie. Wiadomo, że nikt nie pracuje będąc opiekunem/ką osoby starszej 8 godz dziennie a gdyby tak zapisywać wszystkie godziny ponad te 8 i zgłosić do PIP u i zażądać wypłaty nadgodzin ? Może by ich to jednak zainteresował

Barbara
Gość
Barbara

Pracuje w tej branży ponad 10 lat i zgadzam się, że informacje które przekazują agencje są niewiarygodne i jakby celowo fałszowane.Raz zdarzyło mi się trafić na małżonka psychopata podopiecznej, byłam dwunastą opiekunką która nie chciała tam pracowac a agencja podała mi jako powód że poprzedniczki nie umiały gotować, i jeszcze jedno bardzo ważne- rodziny sadzą ,że opieka 24 godzinna to ciągła praca 24 godzin,i rodzinka też powinna być obsłużona,w ogrodzie też a garaż albo strych trzeba wysprzątać.Gdy odmawiam to niestety agencja staje po stronie rodziny i tak kończy się współpraca . Wiele opiekunek nie zna dobrze języka i zgadzają się… Czytaj więcej »

ewa
Gość
ewa

DOKŁADNIE, jezdze do Niemiec juz 4 rok z druga agencja i jestem wkurzona, poniewaz agencje przedstawiaja mi inny opis stanu zdrowia pacjenta, niz na miejscu, np. Podaja mi pacjent na wozku inwalidzkim, lubiacy spacery, z lekka demencja, a na miejscu okazuje sie, ze pacjent z rollatorem nielubiacy spacery lub niechcacy, dyrygujacy przy obowiazkach domowych, uwazajacy haushaltshilfe jako osobe do sprzątania i do ogrodu i jeszcze pretensje, ze nie zna sie perfekcyjnego jezyka niemiecki ego, a ja podawalam agencji, ze umiem tylko komunikstywnie, co oznacza, ze bzdury sa przekazywane na obie strony. Juz wole za male pieniadze znaleźć prace w Polsce… Czytaj więcej »

Henryk
Gość
Henryk

Niestety dla strony polskiej i niemieckiej istotny jest klient, pracownik to zero, Niemand.
Do tego nasza ojczyzna, a dokładniej nasi decydenci nie widzą i nie chcą widzieć problemu i nie dość tego, że agencje robią co chcą, to jeszcze rosną jak grzyby po deszczu firmy nie będące agencjami i nikt tego nie kontroluje. Wskazałem takie firmy,
ale zawsze kończy się to bzdurnymi odpowiedziami, więc nie widzę sensu kontynuacji
walki z wiatrakami.

magdalena
Gość
magdalena

Tak, rodziny niemieckie placa agencji niemale pieniadze i uwazaja ze kupili sobie opiekunke i sluzaca do wszystkiegoi:(
My otrzymujeny 40% i mamy slkadki placone od 300 zlotych:(
zenada ale czesto nie mamy wyjscia i godzimy sie na to:((

zofia
Gość
zofia

witam was towarzyszki doli i niedoli-jezdze do NIEMIEC10 rok- roznie bywalo,bylam i 3 dni ,4 dni nawet 12 godzin,to prawda,ze jestesmy oszukiwani z premedytacja i perfidnie,pani rekruterka,jesli powie cala prawde wylatuje z pracy…takie sa zasady w polskich agencjach,co do agencji posredniczacych…z NIEMIEC-odbywa sie to tak-rodzina dzwoni do owej agencji,podaje stan babci lub dziadka w samych superlatywach,gdyz obawia sie wiekszej odplatnosc.Agentury niemiekie obiecuja rodzinom bardzo duzo,24 h -gotowosc,zapomninaja taktownie dodac o czasie wolnym,marne 2 godz codziennie,osobe ktorej nie znaja.czytaj opiekunke,opisuja tak jakby ja znali 20 lat,dopisuja czynnosci ktore rzekomo opiekunka wykomywala,w jej CV jest nawet ,ze moze opiekowac sie 2 osobami… Czytaj więcej »

ela
Gość
ela

Witam! małym oszustwem jest również gdy same opiekunki nie mówią prawdy o podopiecznych .Miałam przypadek ,,że pilnie trzeba było zmienić opiekunke ,ponieważ tak ją rozbolało kolano,że musiała od razu zjechać do Polski.Dostałam telefon od firmy i rozmawiałam z nią o warunkach,,przedstawiła w samych superlatywach.Wyjechałam do małżeństwa pan-zaawansowany Parkinson,pani sprawna fizycznie.bardzo dobry zarobek,idealne warunki bytowe,pan sympatyczny i bardzo wdzięczny za każdą pomoc.Ale pani i jej ciągłe kontrole zarówno nade mna jak i nad mężem,wydzielanie jedzenia, były nie do wytrzymania.Poprostu psychiczny mobbing.,Jak się później okazało to ta opiekunka wyjechała nie z powodu bólu kolana a właśnie na psychiczny terror tej pani.Ja również… Czytaj więcej »

Wanda
Gość
Wanda

Elu, to chyba byłam ja. Pani chytra, a pan z Parkinsonem był profesorem elektroniki. i lubił łowić ryby Jego zona tak chytra, ze płakała i histeryzowała cały dzień, bo on chciał jajko na śniadanie i ja tez. Zawsze był chleb z dżemem

Jolanta
Gość
Jolanta

moj niemiecki koordynator opowiadal mi,ze kiuedys zawiozl pania do pracy,w/g zapewnien rodziny super warunki,pani wysiadla i zanim on sie wygrzebal z auta to juz byla spowrotem,krzyczac-tam nie ma lozka dla mnie!!od tego czasu zawsze sprawdzaja warunki,bo napisac mozna wszystko…

Danusia
Gość
Danusia

Mam pytanie jestem 4ta opiekunka przy małżeństwie pan po wylewie leżący w łóżku wymaga 100% transferu na pupie i w pachwinach ma rany lekarz twierdzi że to grzybica.pflegedienst ze odleżyny.rodzina rezygnuje z pflegedienst i gruntowna pielęgnacja i mycie będzie spoczywać tylko na mnie czy mogę domagać się podwyżki pensji w tej sytuacji i od kogo rodziny czy pracodawcy.

alina
Gość
alina

Podwyżki zawsze żądamy od pracodawcy 🙂

Danusia
Gość
Danusia

Dołącz do dyskusjidziekuje dali mi 50e więcej od sierpnia hajaha

Anna
Gość
Anna

Rany na pupie – odleżyny to praca dla wykwalifikowanego personelu medycznego, nie dla opiekunki. Są na to regulacje prawne, opiekunka nie prawa opatrywać ran odleżynowych, ani żadnych innych, a już zwłaszcza w okolicach miejsc intymnych, które są narażone na kontakt z kałem lub moczem. Tak to wygląda od strony prawnej i nie bez powodu tak jest. Jeśli wdałoby się zakażenie, a pacjent nie daj Boże umrze – bo musi Pani mieć świadomość, że od byle zakażenia może się rozwinąć choćby sepsa – albo trafi do szpitala, to Pani będzie pierwszą i prawdopodobnie jedyną osoba pociągniętą do odpowiedzialności karnej oraz odszkodowawczej.… Czytaj więcej »

Arbeitlandia
Gość
Arbeitlandia

Staramy się przekazywać wiedzę również na temat ograniczania praw chorych na demencję: http://www.arbeitlandia.eu/2014/02/22/samowolne-zamykanie-podopiecznych-w-lozku-z-barierkami-jest-przestepstwem/

Wanda
Gość
Wanda

przede wszystkim NIE WOLNO!!! pani wykonywac żadnych działań medycznych! Poniesie pani odpowiedzialnośc w razie pogorszenia czy zmiany stanu Pdp?na to jest paragraf! w umowie nie pani wykazu co wolno robić? Do otwartych ran MUSI prychodzic pflegedienst.Nie wiem jak pani ale ja za żadne pieniądze nie skusze sie pracowac przy otwartych ranach a grzybicy szczególnie -to najbardiej zaraxliwa choroba na świecie!Trzeba mysleć o swoim zdrowiu przedewszystkim.Wiem co piesze jestem pielegniarka i jeżdże do DE od 6 lat

Maria
Gość
Maria

Na grzybice woda utleniona lub aseptoman dobry kilka razy na wacik i żółte płaty zejda .Skora się wybieli. Na odlezyny to.nie wiem , sudokrem a tu niebieskie takie kremy dla dzieci .

malgorzata
Gość
malgorzata

naiwna sluchajcie otrzymalam oferte do HOLANDI no to jade babka chodzaca przerwa codziennie zadnych problemow.ale jestem debil dalam sie nabrac babsztyl cala noc lata przez 4godz potrafi isc 26 razy do ubikacji masakra podobno w holandi to norma ze sa tacy pacjenci walcze teraz o przerwe albo wieksza zaplate.tu pracuje pani ktora kilkanascie lat przyjezdza do HOLANDI JEST ZACHWYCONA NO BO INNEJ PRACY NIE ZNA ONA NAWET PRZERWY NIE POTRZEBUJE CZUJECIE TO JEDYNY PLUS WTYM ZE POSREDNICZKA JEST W PORZADKU I PRUBUJE MNIE Z TAD ZABRAC.PRACUJE PIEC LAT W OPIECE ALE TAKIEGO WAMPIRA ENERGETYCZNEGO JESZCZE NIE MIALAM.OSTRZEGAM PRZED PRACA W… Czytaj więcej »

Ewa
Gość
Ewa

A to fakt. Teraz jestem opiekunką u chodzącego pana, ale nikt mi nie powiedział, że w domu jest ogromna klatka z ptakami, którymi notabene muszę się opiekować, dawać pokarm, zmieniać codziennie wodę i czyścić klatkę

Przemek
Gość
Przemek

Zapraszam wszystkie opiekunki zarówno pozukujące pracy, uczące się oraz doświadczone. Chętnie podzilimy się wiedzą, poznamy Wasze problemy oraz postaramy się pomóc w pozyskaniu odpowiedniej posady – carers-book.com

alicja
Gość
alicja

pan Przemek wraz z partnerką szukaja naiwnych do pracyw Anglii. Uważacie drogie panie na nich. Angielski wymagaja na wyskim poziomie, wyśmiewaja CV jak nie jest dobrze napisane i proponuja naukę języka angielskiego, oczywiście nie za darmo. I uczy córka partnerki pana Przemka. ściema.
partnerka to Gosia Eife. Niezwykle wyszczekana pani. Radzę uważać. Szkoda na nich czasu.

regina
Gość
regina

panie Przemku ,czy mozna jeszcze znalezc przyzwoite miejsce pracy ,18 lat pracuje , ale jak bylo zle pierwszym lepszym busem zjezdzalam do Polski

jolanta
Gość
jolanta

Moje ostatnie zlecenie w którym nie zgadzało się nic oprócz imienia pdp i miejscowości w której mieszkała no może jeszcze wiek tak wizualnie się zgadzał ale pewności nie mam bo jej metryki nie widziałam.Właściwie to do tej pory wstydziłam się mówić o tym co mnie tam spotkało a co dopiero to opisywać ale po przeczytaniu innych komentarzy postanowiłam to opisać ku przestrodze dla innych.Może teraz wypunktuje to co miało być a co było 1.Warunki mieszkaniowe miało być osobne mieszkanie w domu wielorodzinnym w którym zamieszkiwała również rodzina podopiecznej.Był osobny dom jeżeli można to nazwać domem ale 4 ściany i dach… Czytaj więcej »

Ula
Gość
Ula

Umnie oszustwem było że podopieczna jest fit , choruje na raka ostatnie stadium morfina 2 x dziennie po tyg. poszła do szpitala ja jadąc tutaj miałam do obsługi syna do moich obowiązków miało należec pranie i prasowanie jego rzeczy na to sie zgodziłam . Jest niedziel z podopieczną kończymy śniedanie 9.30 wstał syn i do stołu czy ugotowałam mu jajka ? odp. nie ! dlaczego ? – bo jestem opiekunką Twojej mamy ! zadz. do Agentury że nie został na sniedanie obsłużony , w sobote posprzątałam cały dom a on mi w niedziele kazał umyć łazienkę ( chyba po jego… Czytaj więcej »

regina
Gość
regina

dlaczego nie piszecie panie nazw agencji , to ma byc dla nas ostrzezenie

Irmina
Gość
Irmina

Witam,również wyjeżdżałam do Niemiec do opieki…i różne historie….ostatnia:do Pani,która miała być miła i spokojna.Pani z agencji oferując mi tę sztele zapytała o język ,kwalifikacje i doświadczenie i czy jestem czasami w stanie wstać w nocy….powiedziałam że tak.czasami dla.mnie było jednoznaczne np 2-3razy w tygodniu.Okazało się że „czasami”to później okazało się że to 3-4razy wciągu nocy.Babcia w dzień spała i drzemała.Na moje zgłaszanie problemu nocnego wstawania rodzina twierdziła,że ja też mogę spać w tym czasie w ciagu dnia jak babcia.Tylko ,że w tym czasie trzeba było sprzątać, gotować ,prać, prasować. ..rodzina lubiła wpadać na wystawne obiadki i domowe ciasto!Babcię trzeba było… Czytaj więcej »

flota
Gość
flota

Witam. Od trzech lat pracuje jako opiekun osób starszych w Niemczech. Do obecnej chwili znajdowałem niemieckie rodziny sam nie korzystając z pośredników z Polski. Chwilowo zostałem bez pracy więc zdecydowałem się na wyjazd przez Polską firmę. Na początku przygotowanie profilu kandydata, weryfikacja językowa, doświadczenie, referencje itd…wszystko rzetelnie ,profesjonalnie. Zarobki uzależnione od w/w czynników. Na końcu zostaje przedstawiana oferta pracy. Pracownik przedstawia ofertę oczywiście nigdy nie będąc na miejscu wykonywania pracy ( terytorium Niemiec). Czasami by być wiarygodną firmą dają kontakt do opiekuna, który jest na miejscu by dopytać o szczegóły pracy jak to było u mnie. Po telefonicznej rozmowie zdecydowałem… Czytaj więcej »

Anna
Gość
Anna

Znam odwrotny przypadek ,gdzie zostala niemiecka rodzina oszukana .Opiekunka pierwsze 2 tyg zachowywala sie super ,kase dostaje co tydzien .Prywatnie .Po 2 tyg lezy lozku, zaczela niby chorowac ,od 2 tyg lezy w lozku i 85 letnia pani ja obsluguje .Malo tego twierdzi ze niema w tym tyg autobusu do Polski .Rodzina poszukuje kogos normalnego

Jolaa
Gość
Jolaa

Trzeba naprawdę uważać. Polecam wszystkim rozglądającym się za pracą w DE Dobrą Sztelę. Znalazłam tam sprawdzoną fuchę i nie żałuję, dalej pracuję na tym samym miejscu.

Danuta
Gość
Danuta

Okazuje się że polskie agencje pobierają od niemieckich rodzin dodatkowo opłaty za wszystko święta w Niemczech a wypłacają opiekunkom tylko za Wielkanoc,Boże Narodzenie i Sylwestra.
Że też Niemcy są tak naiwni a Agencje Polskie tak beszczelne . Najlepiej by ob darły opiekunki z Wszystkiego.

Lusia
Gość
Lusia

Nie polecam polskich agencji , to jest istne złodziejstwo, zabierają nam 60 % zarobków czasem więcej, jak prosisz o podwyżkę to biurowe panienki naskakuja na Ciebie z „morda ” zapominając kto robi na ich pensję w biurach, kłamią bez zajakniecia o stanie pacjentów, miałam mieć dziadka który sam się myje i defekuje a okazało się że pan miał przewlekle biegunki , innym razem Pani której niby trzeba pomóc wstać a trzeba było dokonać transferu myślałam że sobie plecy zlamie

Najczęściej czytane

Emerytura w Niemczech

Opiekunki osób starszych, które podejmą legalną pracę w Niemczech, na umowę o pracę według niemieckiego prawa, mogą liczyć na nabycie praw emerytalnych w Niemczech. Od 1 maja 2004 roku obowiązują dla (…)

Czytaj więcej

Najczęściej komentowane

Ogłoszenia „szukam zmienniczki” – na co uważać

Kiedy interesuje nas praca w opiece, spotykamy ogłoszenia o treści „szukam zmienniczki”, najczęściej zamieszczane na portalach społecznościowych. Chociaż może wydawać się, że jeżeli opiekunka szuka (…)

Czytaj więcej