Wszyscy wiemy z jakiego powodu wybieramy pracę w opiece w Niemczech – tam czekają na nas zarobki na jakie my Polacy nie możemy liczyć w kraju. Dlaczego jednak opiekunki osób starszych zostawiają czasami pracę w opiece w Niemczech? Przyczyn jest wiele ale często tym najważniejszym powodem jest … jedzenie. Prozaiczna sprawa ale chyba większość opiekunek osób starszych spotkała się z tym problemem w pracy w opiece. Niemcy, i to nie tylko ci starsi, oszczędzają na jedzeniu w sposób, który dla nas często jest nie do przyjęcia. Wyżywienie w pracy w opiece zniechęciło do wyjazdów Teresę, która miała tego pecha, że trafiała zawsze na miejsca pracy gdzie kwestia jedzenia stawała się najważniejszą sprawą:

– W pracy w opiece w Niemczech byłam trzy razy. I za każdym razem wracałam do domu po prostu głodna. Gdyby mój mąż się o tym dowiedział, nie pozwoliłby mi więcej wyjechać, bez względu na konsekwencje. Musiałam zacząć pracować bo on miał wypadek przy pracy. Jest elektrykiem, poraził go prąd. Dobrze, że wyszedł z tego z życiem ale ma uschniętą rękę i dostaje tylko zasiłek chorobowy, nie może pracować. A ratę kredytu na dom trzeba płacić.

Zakwaterowanie i wyżywienie całodobowej opiekunki z Polski należy do obowiązku rodziny niemieckiej. Zakwaterowanie – rozumie się samo przez się. Wyżywienie – też jest to jasne. Przeważnie opiekunka mieszka sama ze starszą osobą, lodówka w domu jest najczęściej jedna. Opiekunka zastępuje niejako członków rodziny w opiece więc niezręcznie byłoby gdyby miała osobną półkę z jedzeniem albo gotowała dwa osobne obiady. Zarówno ze względów ekonomicznych jak i praktycznych wyżywienie jest więc dodatkiem do wynagrodzenia. I to zapisanym w umowie.

Nie wiem, może mam po prostu pecha ale w ubiegłym roku przepracowałam w Niemczech trzy razy po dwa miesiące i w ciągu każdego pobytu naprawdę śniło mi się tylko jedno – jedzenie. Świeży chleb z chrupiącą skórką – siedzę przy stole i odrywam sobie bez krojenia po kawałeczku tyle, na ile mam ochotę. Miękka maślana bułeczka którą smaruję powidłami śliwkowymi. Soczyste żeberka z sosem obok młodych ziemniaczków posypanych koperkiem. Duży talerz parującej zupy jarzynowej z natką pietruszki. Gorące paróweczki z odrobiną musztardy i obok kromka razowego chleba z masłem. Rumiane jabłuszko które nagryzam i czuję jego kruchość i słodycz. Wafelek, taki zwykły, bez czekolady, ale z kakaowym nadzieniem. Otwieram drzwi od lodówki i zastanawiam się co przekąsić – deser jogurtowy czy może plasterek żółtego sera albo kawałek szynki.

Jestem raczej szczupła i jedzenie do chwili podjęcia pracy w Niemczech nie było dla mnie przedmiotem marzeń. Ot, jadłam bo człowiek musi jeść. Nie przywiązywałam do jedzenia większej wagi. Pamiętam czasy, kiedy w Polsce był kryzys i mięso, masło, wędliny można było kupić tylko na kartki. Żywność była reglamentowana przez państwo, a i tak można było na te kartki kupić tylko po odstaniu w gigantycznych kolejkach, czasami całej nocy. W sklepach na półkach był tylko ocet i makaron. Ale jakoś wtedy nie miałam snów o jedzeniu, może dlatego, że jednak to jedzenie było w odpowiedniej ilości, a może dlatego, że podświadomie wiedziałam, że nie ma innej możliwości i już.

Moja pierwsza praca – mała wioska, a nawet nie wioska, tylko dom za wsią. Wnuczka opiekowała się babcią i miała co tydzień przywozić zakupy. Tam nie było nawet gdzie kupić chleba, najbliższy sklep był jakieś 8 kilometrów dalej. Bez roweru czy samochodu nie było szansy na samodzielne zrobienie zakupów. Pani Juta była osobą leżącą. Schorowana i zniszczona przez życie kobiecina, którą do łóżka położył wylew. Cała prawa strona sparaliżowana. Do tego artretyzm w obu kolanach, naprawdę nie mogła chodzić. Jeżeli chodzi o czynności fizjologiczne, to miała prawie pełną kontrolę i broniła się przed założeniem pieluszek. Opieka nad nią wiązała się więc z dźwiganiem – przenoszeniem na krzesełko toaletowe i z powrotem na łóżko. Tak 10-12 razy dziennie. To naprawdę wymaga wysiłku fizycznego ze strony opiekuna. Dodatkowo trzeba sprzątnąć dom, zrobić pranie i prasowanie a przy osobie leżącej zmienia się pościel czasami nawet 2-3 razy dziennie, jakieś prace porządkowe wokół domu, praca w ogródku. To spory wydatek energetyczny i trzeba tą energię jakoś uzupełnić. Wnuczka albo tego nie rozumiała albo nie chciała rozumieć. Za pierwszym razem przywiozła siatkę z zakupami i szybciutko wyjechała. Na tydzień był bochenek chleba, litr mleka, pół kilograma kaszki manny, jeden świeży kurczak, opakowanie żółtego sera (8 plasterków), opakowanie jakiejś wędliny pływającej w konserwantach, dwa dni po terminie przydatności do spożycia i siatka z pięcioma pomarańczami. Na tydzień dla dwóch osób!Dobrze, że starsza pani miała w szafce mąkę i przyszła z wizytą sąsiadka, która miała kury i przyniosła 4 jajka w prezencie. Zrobiłam makaron i naleśniki. Ja już nie mówię o sobie, ale starsza pani potrzebowała odpowiednio zbilansowanej diety. Myślałam, że wnuczka nie ma orientacji co i w jakiej ilości kupić, więc zrobiłam listę zakupów. Nie odbierała telefonów ode mnie, więc na następny tydzień dostałyśmy z babcią dokładnie to samo. Cudem udało mi się wcisnąć wnuczce listę zakupów – a naprawdę nie był to spis rzeczy ani bardzo drogich ani wyszukanych. Rozumiem to, że jest czasami taka sytuacja finansowa, że trzeba zacisnąć pasa ale jednak …. Wytrzymałam tam te dwa miesiące kontraktu, bo udało mi się poprosić listonosza, żeby to on następnym razem przywiózł nam kilka rzeczy ze sklepu. Dałam mu swoje pieniądze i wysłałam SMS do wnuczki, że zakupy już załatwiłam z listonoszem i nie musi nic sama kupować, tylko ma oddać mi 50 Euro. To była dziwna kobieta, nie wiem o co w tym wszystkim chodziło. Więcej nie przyjechała ale podawała pieniądze przez listonosza. A na pewno odbierała całą rentę babci.

Na drugim miejscu pracy to z kolei na obiady i kolacje do dziadków schodziła się cała rodzina – dzieci z dziećmi i dziećmi dzieci. Przez pierwsze kilka dni po emeryturze życie rodzinne kwitło – przy stole. Starsi państwo oboje z lekką demencją, ona dodatkowo na wózku inwalidzkim, cieszyli się bardzo, bo dom był pełen rodziny. Dla nich to było bardzo miłe. Starszy pan prowadził jeszcze nawet sam samochód. Wyjazdy z nim po zakupy to były prawdziwe emocje – nigdy nie byłam pewna, czy zajedziemy i wrócimy bezpiecznie. Starszy pan robił zakupy spożywcze bez opamiętania – to lubi Heinz a to Rachel, to dla Trudi a to dla Petera. A pieniędzy wystarczało najwyżej na 7-10 dni podejmowania na posiłkach kilkunastu osób. Potem pieniądze kończyły się, wizyty dzieci i ich potomnych również, a starsi państwo zostawali z pustą lodówką i burczeniem w brzuchach. Starszy pan pokorniał, dawał mi 100-120 Euro na zakupy na prawie trzy tygodnie i mówił: Teresa, tylko nie kupuj za dużo, jakoś nie mamy apetytu. Tylko, że tą całą czeredę trzeba było przecież obsługiwać, gotować dla nich, sprzątać dla nich i jeszcze starszą panią dźwigać, bo była sparaliżowana od pasa w dół, więc ja miałam apetyt ale nie miałam nawet sumienia powiedzieć, że potrzebuję więcej jedzenia. Próbowałam kiedyś porozmawiać o sytuacji finansowej rodziców z córkami, z synami ale udawali, że nie wiedzą o co chodzi. Mogłam kupić dla siebie po kryjomu w tym biednym okresie jakieś jedzenie, wychodziłam przecież sama na spacery. Ale nie miałam sumienia zjeść na mieście kiełbaski curry jak wiedziałam, że starsi państwo na kolację dostaną chleb obsmażany w jajku.

A ta trzecia praca – to z kolei choroba starszej pani przejawiała się w tym, że była bardzo skąpa i tak jakby trochę się mściła na zdrowych osobach za swoje nieszczęście. Jeździła na wózku inwalidzkim, elektrycznym. Ładny dom, super pokój dla mnie, w sumie praca też w normie, nie było problemu z pieniędzmi, dobrze płacili. Poza jedzeniem było tam naprawdę wszystko w porządku. Starsza pani nie widziała jednak potrzeby żebym jadła więcej czy inaczej niż ona. Ona cały dzień bez ruchu na wózku, do tego problemy z trzustką i żołądkiem. Ja zdrowa jak rzepa ale – ciągłe bieganie po schodach, sprzątanie domu z myciem dużych okien, dźwiganie starszej pani. Jej śniadanie to był jogurt i jedna kromka pieczywa chrupkiego. Moje też. Jej obiad to porcja obiadowa dla dzieci ze słoiczka. Mój też. Podwieczorek – kawa z mlekiem, sucharek, sałatka z 3 pokrojonych drobno suszonych moreli. Mój też. Kolacji starsza pani nie jadała. Ja też. Dobrze, że dwa razy w tygodniu przychodziła tam dziewczyna do gimnastyki, Czeszka z pochodzenia. Wiedziała dobrze, na czym polega problem w tym domu, bo nie byłam tam pierwszą opiekunką z Polski. Miała dobre serce, przynosiła zawsze bułkę z serem, szynką i pomidorem, ale musiała mi ją dawać ukradkiem. Jadłam tą bułkę szybciutko w pralni jakby to był największy rarytas na świecie. Raz w tygodniu miałam dzień wolny i zajadałam się w mieście czym dusza zapragnie, ale nie da się najeść na cały tydzień. Dlaczego nie kupowałam sobie jedzenia w tygodniu? Starsza pani bowiem wszędzie z dumą rozgłaszała, że opiekunka ma u niej bardzo dobrze. Mieszka w jej domu i ma wszystko to samo co ona. A moja poprzedniczka wyleciała z pracy bez zapłaty, ponieważ kupiła sobie z własnych pieniędzy jedzenie i ośmieliła się schować je do lodówki starszej pani, bez uzgodnienia z nią. Była też oczywiście wielka awantura o niewdzięczność.

Nie wiem, kiedy pojadę znowu do Niemiec. Trochę tam zarobiłam i wyrównała nam się sytuacja finansowa. Znalazłam też pracę na zastępstwo w Polsce. Nie zarabiam tak dużo jak tam ale wystarczy. I na ratę kredytu i na świeży chleb na śniadanie.

Wysłuchała i opracowała redakcyjnie: www.arbeitlandia.eu

34
Dodaj komentarz

avatar
23 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
SoniaDorota LewandowskaAlfredWładysławalucy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
iza
Gość
iza

oj tak tak to jest okropnosc a co na to firma ma to w d…………..bo musi zarabiac kosztem opiekunek darmozjady………….

Władysława
Gość
Władysława

Tak -Prawda-takie mamy ” LUKSUSY ” ZA mycie Ich TYLKOW

H.D.
Gość
H.D.

Wiem co to znaczy, tylko moja podopieczna mało je, ale pali bardzo
dużo i pije 3 but.dziennie piwa-więc nie czuje potrzeby jedzenia.
W ciągu 2-ch miesięcy 1x posiłek z mięsem.
Oszczedzają tutaj na wszystkim…

inna
Gość
inna

Tak jest to smutne ale prawdziwe.

dorota
Gość
dorota

byłam w ośmiu rodzinach, ale tylko w jednej chodziłam głodna, czyli nie mogę narzekać.

Margarita35
Gość
Margarita35

Jeśli pojawia sie taki problem nalezy go omówic z posrednikiem i rodziną bo każda z nas przyjeżdza do pracy w Niemczech a nie na wypoczynek i utrzymanie godziwe jest po prostu sprawą bez komentarzy..Nigdy nie głodowałam w Niemczech ale zdarzył mi sie przypadek oszczędzania wody na granicy skapstwa (mogłam wziąc prysznic RAZ W TYGODNIU a wodę do prania w pralce zbierałam z rynien deszczowych) na szczęscie był to tylko marginalny przypadek ten pośrednik juz nie fukcjonuje

Anna opiekunka
Gość
Anna opiekunka

Szkoda , ze jako opiniotwórczy i istocie mający na celu pomoc opiekunkom portal – nie podajecie najbardziej istotnej dla opiekunek wiedzy . Zgodnie z niemieckimi przepisami do których nasi podopieczni i ich rodziny MUSZĄ !!! się stosować – pod groźbą odpowiedzialności karnej – są ustalone minimalne stawki żywieniowe dla opiekunek i pomocy domowych spoza Niemiec , sa także stawki minimalne dotyczące kosztów utrzymania poza wyżywieniem . Pisze to na gorąco , nie mam w tej chwili dostępu do tego dokumentu ale w przerwie postaram sie stawki te podać . Im więcej opiekunek o tym będzie wiedziało tym może mniej będzie… Czytaj więcej »

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

Nie są znane ani nam ani naszym ekspertom przepisy dotyczące stawek na wyżywienia pracownika. Naszym zdaniem są tylko przepisy regulujące wysokość opodatkowania korzyści nieodpłatnych w postaci wyżywienia i zakwaterowanie. Omówiliśmy je w artykułach w dziale prawo:
http://www.arbeitlandia.eu/prawo/162,bezplatne-zakwaterowanie-freie-unterkunft-a-podatki-i-ubezpieczenia.html
http://www.arbeitlandia.eu/prawo/156,bezplatne-wyzywienie-freie-verpflegung-a-podatki-i-ubezpieczenia.html
Odnośnie stawek minimalnych Entgelttabelle für Haushaltshilfen – informacje w artykule:
http://www.arbeitlandia.eu/praca-w-opiece/184,zarobki-opiekunek-osob-starszych-w-niemczech.html
Czekamy z niecierpliwością na informacje od Pani!

Władysława
Gość
Władysława

Kłamstwo – w Niemieckim Prawie jest podana stawka – dzienna- wyżywienia Opiekunki- DIETA SPRZED 8 LATY WYNOSIŁA OKOŁO 17 euro . To ja jem dziennie ok.4 euro – w najlepszym przypadku.zakupy – na 2 osoby – tygodniowo ze środkami czystości wynoszą maksimum 40- 45 euro i to jest za dużo w ich pojęciu.

Alfred
Gość
Alfred

oczywiscie ze takie stawki sa (podobnie jak w Polsce) czy autorzy slyszeli o zwrocie kosztow utrzymania pracownikow w „delegacji”?? kazdy moze bardzo latwo sprawdzic ile z tego nalezy sie za -sniadanie -obiad i -kolacje. Kwoty w NRW wynosza odpowiednio dla pobytow calodziennych: Sachbezugswerte nach der Sozialversicherungsentgeltverordnung ab dem 1. Januar 2017 Vom 7. Dezember 2016 (MBl. NRW. S. 861) Die Sachbezugswerte betragen nach Artikel 1 der Neunten Verordnung zur Anderung der Sozialversicherungsentgeltverordnung (SVEV) vom 21. November 2016 (BGBl. I, Nr. 55, S. 2637) für das Kalenderjahr 2017: Für das Frühstück 1,70 € (für 2016: 1,67 €) Für das Mittag- und… Czytaj więcej »

Dorota Lewandowska
Admin

Nasza rzetelność jest bez zarzutu 🙂 Sachbezugswerte to tylko dane szacunkowe używane przez organy podatkowe do określenia jaka wartość nieodpłatnych świadczeń może zostać odpisana od podatku. Nic więcej.

Anna opiekunka
Gość
Anna opiekunka

Bundesagentur fur Arbeit w kwietniu 2010 roku wydał dokument / obowiązujacy do dzisiaj – stawki zmieniają sie tylko co rok / : Hinwise fur Beschaftigung vom auslandischen Haushalthilfen mit Pflegebedurftigen : po pełna treść dokumentu / podane tam sa podstawy prawne / proszę napisać do Zentrale Auslands- und Fachvermittlung /ZAV/ Bonn e`mail :ZAV-Bonn.Haushaltshilfen@arbeitsagentur.de
z tego dokumentu podam stawki żywieniowe na miesiąc dla osoby / opiekunki
śniadania : 47 Euro
obiady : 84 Euro
kolacje : 84 Euro
dziennie ~ 7,17 Eu
co w przypadku cen niemieckich produktów jest stawka nie pozwalająca w żaden sposób głodować .

Anna opiekunka
Gość
Anna opiekunka

dodam , ze ten dokument otrzymałam z Arbeitsagentur zatrudniając sie bezpośrednio u rodziny – podczas rejestracji .
Zapytałam także w Arbeitsagentur czy te Hinweise …. dotyczą także np opiekunek zatrudnianych przez polskie agencje – odpowiedziano mi , ze dotyczy to wszystkich obcokrajowców zatrudnionych jako „opiekunki „- przepisy te obowiązują rodzinę niemiecką która korzysta z usług obcokrajowca bez względu na sposób jego zatrudnienia .
Oczywiście ukłony dla ekspertów – ta informacja jest bezpłatna – następne porady – być może poprosze o gratyfikację :))))))
pozdrawiam zespół Arbeitlandii i ekspertów .

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

To są tak jak podawaliśmy wyżej – tylko stawki określające od jakiej kwoty należy odprowadzić do urzędu skarbowego podatki i do ubezpieczenia społecznego z tytułu korzyści nieodpłatnych jakie otrzymują opiekunki osób starszych w Niemczech w postaci bezpłatnego wyżywienia i zakwaterowani. To nie są kwoty za jakie trzeba np. kupić jedzenie dla opiekunki.
Ukłony od ekspertów – i porada od nas: Pani Anno, więcej zaangażowania w naukę języka niemieckiego! :-)))))

Anna opiekunka
Gość
Anna opiekunka

i gdyby tak wszystkie polskie agencje -dbając oczywiście choć trochę o interesy zatrudnianych opiekunek – zawierały w umowach pomiędzy rodzina a agencja – zapis przywołujacy w/w przepisy , podejrzewam , ze żaden Niemiec by nie oponował przy podpisywaniu tej umowy a interesy opiekunki w zakresie „niegłodowania ” byłby zabezpieczone . Ale …. no agencje dbają tylko o swoje interesy . Do czasu ……. bo i za nie wywiązywanie sie strony niemieckiej z zapewnienia opiekunce wyżywienia kosztującego . jw można pozwać także polska agencje !!!

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

Ma Pani zapewne dobre intencje i doceniamy bardzo zaangażowanie w szukanie rozwiązań dla trudnych sytuacji w opiece, jak np. niewystarczające wyżywienie. Proszę jednak uważnie przeczytać nasze wcześniejsze komentarze i przywołane wyżej artykuły. Podane przez Panią kwoty dotyczą wyłącznie podstawy opodatkowanie korzyści nieodpłatnych i świadczeń w naturze a nie obowiązku wydania konkretnej kwoty na wyżywienie opiekunki.

Anna opiekunka
Gość
Anna opiekunka

Nie macie Państwo racji – proszę zapoznać sie z oryginalnym dokumentem – skąd go wziąć – napisałam adres , można poprosić przyślą na pewno .

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

Pani Aniu, podajemy link do informatora o którym pisała Pani powyżej i na który się Pani powołuje, tak aby inne osoby mogły same ocenić znaczenie prawne broszury niemieckiego ministerstwa pracy: http://www.arbeitsagentur.de/zentraler-Content/A04-Vermittlung/A044-Vermittlungshilfen/Publikation/pdf/Haushaltshilfen-Hinweisblatt.pdf Pozwoli Pani, że pozostaniemy przy naszym zdaniu. I ponownie polecamy lekturę naszych artykułów, gdzie podane są podstawy prawne wymienionych przez Panią kwot. Pomimo zdecydowanej różnicy zdań – dziękujemy za zaangażowanie!!!

inna
Gość
inna

Zwraca się gość do kelnera,Co poleciłby mi pan za 10 Euro?
Kelner-inną restaurację
A ja polecam inną rodzinę.

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

:-)))))

zwiadowca
Gość
zwiadowca

niesamowite… brak słów

Anka
Gość
Anka

Pracowałam u róznych rodzin i było róznie z jedzeniem ale nigdzie sie nie przelewało.Ostatnio jednak miałam rodzine super syn podopiecznej co tydzień jeżdził ze mna na zakupy a ja kupowałam co mi było potrzebne bez szaleństw,czasmi to było 50e czasmi mniej jak i wiecej.Babcia dostawała równiez 50 e na tydzień czasami straciłysmy(chleb,mieso,jajka) a czasami nie.Jesli nie mógł jeechac ze mna na zakupy to dzwonił i pytał co potrzeba kupował wszystko co mi było potrzebne,Babcia nie jadła za wiele ale ja nie byłam głodna,babcia sama pytała czy jadłam i czy sie najadłam bo mówiła że ona jest stara i nic nie… Czytaj więcej »

gosia53
Gość
gosia53

A ja pracowałam w wielu miejscach (7lat) i jeszcze NIGDY, ale to NIGDY nie spotkałam się ze skąpstwem ze strony rodziny – wręcz odwrotnie. Być może miałam szczęście, ale chociaż raz chciałabym trafić na rodzinę o mniejszych zasobach finansowych. Może raz mogłabym na delegacji nie przytyć hi hi….

krissi
Gość
krissi

Powiedzcie mi prosze ,gdzie szukac wykladnika odnosnie godzin pracy dla opiekunek zPolski idni wolnych.W umowie mam zagwarantowane 2×5 godz,wolnych tygodniowo a niemiecka rodzina twierdzi ,ze to wolne to sa 2 godziny po poludniu.

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia

Umowa jest na piśmie? I jaka to jest umowa – o pracę czy umowa zlecenie lub inna umowa cywilno-prawna? I z kim – z rodziną niemiecką czy z polską firmą opiekuńczą?

lojalna
Gość
lojalna

Moja 3 rodzina niemiecka i nigdy nie chodzę głodna nawet sami mówią pracujesz powinnaś jeść więcej niż babcia ale takie rodziny to normalne rodziny Inna zgadzam się z tobą trzeba zmienić rodzinę głodówka w tych czasach paranoja

marika
Gość
marika

komentarz do ”nie być głodną”

marika
Gość
marika

Przyczyn jest wiele ale często tym najważniejszym powodem jest … jedzenie. Prozaiczna sprawa ale chyba większość opiekunek osób starszych spotkała się z tym problemem w pracy w opiece. Niemcy, i to nie tylko ci starsi, oszczędzają na jedzeniu w sposób, który dla nas często jest nie do przyjęcia. Wyżywienie w pracy w opiece zniechęciło do wyjazdów Teresę, która miała tego pecha, że trafiała zawsze na miejsca pracy gdzie kwestia jedzenia stawała się najważniejszą sprawą:…. skopiowałam tekst pani z roku 2012. Aby przypomnieć, że mamy rok 2015 i nadal problem z wyżywieniem… a co na moja agencja?? ..miła pani przez tel… Czytaj więcej »

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Agencje powiedza prosze rozmawiac z rodzina i na tym konczy sie ich rola umieja tylko kasowac sianko za to ze my Opiekunki pracujemy.Ja slyszalam ,ze musze sie dostosowac do rodziny i dokupic sobie jedzenie jak jestem glodna ,ale pracowac musialam za dwie. Teraz pracuje na wlasna reke i mam bardzo dobrze

Iwa
Gość
Iwa

Teresa pisze o skąpstwie rodzin niemieckich, a nic nie pisze o tym w jaki sposób się zatrudnia, jako kto ona pracuje jako sprzątaczka, ogrodnik, czy po prostu pomoc domowa bo chyba nie opiekunka. Jeśli się zatrudni w porządnej agencji to ta dba o nas jak należy w każdym względzie. W umowie z rodziną są zawarte warunki pracy i w razie jakichś problemów firma interweniuje skutecznie. Jest tylko jeden haczyk za wszystko trzeba płacić, więc za opiekę firmy też. Istnieje wiele niby agencji, często jedno, dwuosobowych które poza znalezieniem rodziny nic więcej nie robią, zresztą nie mają nawet do tego ludzi… Czytaj więcej »

teresa
Gość
teresa

Dziendobry pracowalam w nienczech jako opiekunka ale niestety moj podopieczny zmarl szukalam innej pracy ale bez znajomosci jezyka jest ciezko.moze ktos potrzebuja opiekunki na zastepstwo albo wie cos I jak znalesc prace byla bym wdzieczna. Prosze pisac na e maila xxxxxxxx

lucy
Gość
lucy

wlasnie przeczytalam ten watek w poszukiwaniu informacji o minimalnej stawce zywieniowej dla opiekunki i wprawdzie nie znam na tyle niemieckiego, aby swobodnie przeczytac broszure z arbeitsagentur, ale wydaje mi sie oczywiste, ze skoro nalezy zaplacic podatek od podanych stawek to sa to stawki minimalne, bo dlaczego mialoby sie placic podatek od korzysci , ktorych nie ma w rzeczywistosci? Podatek nazywa sie od nieodplatnych korzysci, jesli nie jem to takich korzysci po prostu nie ma.

Władysława
Gość
Władysława

Tak,to prawda, Opiekunki są Głodne! Jem 3 kromeczki chleba -małe -rano i 2 wieczorem Zamrażam -:po Kryjomu- aby nie być całkiem głodna. I Obiad o 12.ja pytam-czy TUSK, LEWANDOWSKI, BUZEK I INNI – PAsiBRZUCHY – Z UNII -co Nas Sprzedali – są POLAKAMI – NIE!! bo prawdziwy POLAK -PATRIOTA -tak nie robi . T O SĄ OSZUKANCY !! Nic nikogo nie obchodzi , wypedza ja nas do CIĘŻKIEJ MIEWOLNICZEJ PRACY !!

Sonia
Gość
Sonia

Dno… w wykonaniu Agencji…..PYTAM SIĘ JAKA ROLA JEST W TYM WSZYSTKIM AGENCJI????????????????????????????????????ODDELEGOWANY PRACOWNIK PRACUJE 40h PRZEZ 7 DNI W TYGODNIU RESZTA CZASU SPĘDZONEGO TO TZW.CZUWANIE……CXEMU NIE INTERWENIOWAŁ KOORDYNATOR????? CZEMU TE GŁUPIE ZAŚLEPIONE NIEDOUCZONE KOBIETY UPOKARZAJĄ ZAWÓD OPIEKUNA I UMNIEJSZAJĄ POPRZEZ SLUŻALCZOŚĆ SZACUNEK JAKI SŁUSZNIE NALEŻY SIĘ KAŻDEJ OSOBIE OPIEKUJĄCEJ SIĘ STARYMI NIEPELNOSPRAWNYMI NIEMCAMI……. OBOWIĄZKIEM JEST KAŻDEJ AGENCJI ZAPEWNIENIE I ZABEZPIECZENIE GODNYCH WARUNKÓW PRACY I POSZANOWANIA PRZEZ RODZINY. JESTEM ZŁA….BA…. WŚCIEKŁA NA KONIETY KTÓRE ZACHOWUJĄ SIĘ JAK OFIARY…..KAT SIĘ PASTWI A OFIARA Z POKORĄ ZNOSI……. OPIEKUN TO NIE NIEWOLNIK KTÓREGO DOSTAJE RODZINA NIEMIECKA DOPÓKI TEGO NIE ZROZUMIEJĄ OSOBY WYJEŻDŻAJĄCE DO OPIEKI… Czytaj więcej »

Najczęściej czytane

Emerytura w Niemczech

Opiekunki osób starszych, które podejmą legalną pracę w Niemczech, na umowę o pracę według niemieckiego prawa, mogą liczyć na nabycie praw emerytalnych w Niemczech. Od 1 maja 2004 roku obowiązują dla (…)

Czytaj więcej

Najczęściej komentowane

Ogłoszenia „szukam zmienniczki” – na co uważać

Kiedy interesuje nas praca w opiece, spotykamy ogłoszenia o treści „szukam zmienniczki”, najczęściej zamieszczane na portalach społecznościowych. Chociaż może wydawać się, że jeżeli opiekunka szuka (…)

Czytaj więcej