Nie, nie bój się opiekunko, nie podam ani Twojego nazwiska ani Twojego imienia. Chcę tylko przedstawić swoją a właściwie naszą historię. Historię, która jak się zorientowałam jest dosyć często spotykana wśród niemieckich rodzin ale budzi ciągle zdziwienie. My Niemcy znamy wizerunek polskich mężczyzn pijących alkohol po pracy. I jakoś jest to do zaakceptowania. Ot, robotnicy niewykwalifikowani, dla których jedynym sposobem na relaks po pracy była kiedyś (bo teraz już praca ma inną wartość i pijany polski robotnik to rzadkość) butelka wódki wypita z kolegami.

Zrobiłaś dobre wrażenie opiekunko.

Ty, droga opiekunko Alkoholiczko wyglądałaś nieprzeciętnie, lepiej niż inne kobiety. Zadbana, starannie zrobione paznokcie, ładne ubranie, dobrze podcięte włosy. Kontaktowa, rozmowna, pełna pomysłów na ułatwienie ostatnich lat życia naszej ukochanej Mamie i Babci. My, niemiecka rodzina – dzieci, zięciowie i wnuki byliśmy w kompletnej rozsypce, kiedy okazało się że nasza Mama i Babcia z energicznej starszej pani zmieniła się w leżącą, półświadomą staruszkę. Nie wiedzieliśmy jak się nią opiekować, nie mamy w tym żadnego doświadczenia. Ty obiecałaś nam, że świetnie się na tym znasz, że Mama będzie mogła bezpiecznie i godnie dalej pozostać w swoim domu. Od razu daliśmy Ci klucze od mieszkania Mamy. Razem zrobiliśmy zakupy – co tylko chciałaś. Taki gatunek kawy jak Ty lubisz, szynkę, na jedzenie której nas nie stać, ale dla Ciebie chętnie ją kupiliśmy, jogurty, owoce, soki, wszystko co tylko włożyłaś do koszyka. Zrobiliśmy to, bo pomimo że miałaś od nas dostawać miesięcznie 1400 Euro netto pensji, to chcieliśmy, żeby nie tylko naszej Mamie było dobrze.

Chcieliśmy, żebyś Ty odczuła jak bardzo jesteśmy Ci wdzięczni za to, że przyjechałaś do naszego kraju, do naszego domu i chcesz poświęcić swoje umiejętności i czas właśnie naszej Mamie. Dla nas zmiana koszuli nocnej u osoby leżącej to wielkie wyzwanie, a Ty od razu zrobiłaś to tak sprawnie i tak delikatnie, że Mama nawet nie odczuła bólu. Uwierzyliśmy Tobie, że niepotrzebnie zamawiamy niemieckie służby medyczne, bo Ty wszystko zrobisz dokładniej, spokojniej. I naprawdę to potrafiłaś. Oczywiście te pieniądze, które najpierw otrzymywał Caritas miały pójść do Twojej kieszeni. Patrzyliśmy na Ciebie jak na zjawisko z innego, lepszego świata. Podziwiałam Ciebie opiekunko Alkoholiczko. Miałaś takie samo wykształcenie jak ja, byłaś po studiach, miałaś dobry zawód ale poświęciłaś to dla pracy na rzecz chorych i niepełnosprawnych.

Nikt się nie domyślał.

Nie wiedziałam wtedy, że w Polsce z każdej kolejnej pracy byłaś wyrzucana za pijaństwo. W Twoim mieście nikt nie chciał dać Ci żadnego zatrudnienia bo wszyscy wiedzieli, że nie można na Tobie polegać. A na wyjazd gdzieś dalej w Polsce nie miałaś szans, bo przecież wynajęcie mieszkania sporo kosztuje. A u nas, w niemieckiej rodzinie – u nas dostałaś pracę z zakwaterowaniem i wyżywieniem. Przez miesiąc byliśmy jako rodzina naszej Mamy bardzo szczęśliwi. Codziennie ktoś z nas przychodził na 4 godziny, żebyś mogła sobie odpocząć. Dostałaś od nas karnet do Centrum Fitness – basen, sauna, solarium, masaże. Nie powiedzieliśmy Ci, droga opiekunko Alkoholiczko, że musieliśmy zrezygnować z basenu dla nas bo już nie wystarczało finansów. Potrafiłaś tak nas zmanipulować, że wydawało nam się, że spotkało nas a raczej naszą Mamę tak wielkie szczęście, że u nas jesteś, że byliśmy gotowi uchylić Ci nieba.

Nasza mama nie bardzo wiedziała co się koło niej dzieje ale my tak. Trzeba Ci przyznać, opiekunko Alkoholiczko, że naprawdę masz dar do zajmowania się ludźmi. Tego nie można się nauczyć, to musi być też osobowość. Wstydzę się trochę przyznać, ale nie potrafiłabym nikomu zmienić pieluszki, umyć zabrudzonej pupy. Nie umiałabym tak cierpliwie i spokojnie, łyżeczka po łyżeczce karmić przez prawie godzinę. Nie wiedziałabym, że chorego leżącego trzeba przekładać na boki. To od Ciebie dowiedziałam się co to są i jak groźne są odleżyny. To Ty wiedziałaś jak zmienić pościel i jak starannie trzeba naciągać prześcieradło, żeby choremu leżało się wygodnie. I tak zupełnie z innej strony – piekłaś leciutki jak puch biszkopt z którego robiłaś pyszny tort. Nawet moja Mama nie potrafiła robić takiego.

Prawdziwa twarz … opiekunki?

Dla nas byłaś po prostu ideałem. Tylko sąsiadka naszej Mamy, jej przyjaciółka próbowała nam coś mówić. Że nie podobasz się jej, bo kiedyś wieczorem przyniosła Ci do spróbowania swojego ciasta i poczuła od Ciebie alkohol, mówiłaś podobno niewyraźnie. Nie, nie uwierzyliśmy jej. Pewnie jej się wydawało.Wyjechaliśmy na dwa dni na wesele kuzynki. Nalegałaś, że nikt z nas nie musi zostawać, żebyś miała wolne, że przecież to Twoja praca. Życzyłaś nam dobrej zabawy. W sobotę wieczorem nie wytrzymałam i zadzwoniłam, żeby zapytać jak tam u Mamy, co u Ciebie droga opiekunko Alkoholiczko. Był hałas, źle słyszałam, Ty mówiłaś też niewyraźnie. Mówiłaś, że trochę boli Ciebie ząb, ale mamy się nie martwić. Wróciliśmy w niedzielę po południu. Zadzwoniliśmy jak zawsze, że jedziemy. Nikt nie odbierał telefonu. Nie martwiliśmy się jeszcze. Nie mogliśmy otworzyć drzwi, coś blokowało. Mąż na siłę je przepchnął. Leżałaś nieprzytomna na ziemi w przedpokoju w kałuży wymiocin i moczu. Myśleliśmy, że coś Ci się stało, że może miałaś atak padaczki. Wezwaliśmy natychmiast pogotowie.

Skrzywdziłaś naszą mamę.

opiekunka alkoholiczka

www.fotolia.pl

Nawet w pierwszej chwili nie pomyślałam o mojej Mamie, tak bardzo przejęłam się Twoim stanem. Dopiero po przyjeździe pogotowia pobiegłam do pokoju Mamy. Moja kochana Mama leżała na podłodze. Pewnie próbowała sama wstać a barierka od łóżka nie była zamknięta. Pewnie chciało jej się pić albo jeść. Nie wiem. Nie wiem ile godzin tak leżała, nie wiem ile godzin miała na sobie niezmienianą pieluszkę, nie wiem, czy i kiedy dostała picie, jedzenie, leki.

Nie było nas dokładnie 38 godzin. Ile godzin Ty piłaś do nieprzytomności? Lekarze stwierdzili u Ciebie ponad 3 promile alkoholu we krwi. W Twoim pokoju pod łóżkiem było 8 butelek po wódce, 11 butelek po winie. Nie wiem, kiedy to wypiłaś droga opiekunko Alkoholiczko, czy w ten jeden wieczór czy codziennie popijałaś. Moja Mama trafiła do szpitala z zapaleniem płuc. Z Tobą nie wiem co się stało – byliśmy na Ciebie wściekli, spakowałam Twoje rzeczy i mąż odwiózł je do szpitala. Moją Mamą zajmuje się teraz opiekunka z Bułgarii. Słabo zna niemiecki, jest taką trochę szarą, skromną kobietą, ale Mama jest przy niej zadbana i bezpieczna.

Droga opiekunka

Dlaczego nazywam Ciebie nadal drogą opiekunką Alkoholiczką? Bo byłaś „droga”. Wymiana zamka w drzwiach 140 Euro, rachunek telefoniczny 270 Euro, zaginione pieniądze na prowadzenie domu 350 Euro. Ale najdrożej kosztowało nasze rozczarowanie i lęk.

A teraz bez sarkazmu – droga opiekunko Alkoholiczko, nie przyjeżdżaj na razie do Niemiec żeby przyjmować odpowiedzialność za starszych, bezbronnych ludzi. Przyjmij najpierw odpowiedzialność za samą siebie i idź na odwyk.

Komentarz Arbeitlandii:

Ze statystyk prowadzonych przez legalne agencje pośrednictwa pracy w opiece nad osobami starszymi w Niemczech wynika, że z powodu nadużywania alkoholu tylko w 2011 roku pracę straciło 370 opiekunek z Polski.

156 thoughts on “Droga opiekunko Alkoholiczko”

  1. Jadwiga napisał(a):

    Przeczytalam ten artykul uwaznie ,jest tu wiele sprzecznosci ,moze podziele sie spostrzezeniami ,polacy owszem piją ,ale w rodzinach niemieckich jest to nagminne ,alkohol po barkach w lodowkach ,gdzie nie spojrzec piwsko .W sklepach mezczyzni jaki kobiety objuczone alkoholem a najbardziej w dni weckendu patrzac na to mozna tylko pomyslec ile oni tego pija ????// Babcie tez pociagają i to nie malo jak powiedzialam ze nie pije alkoholu to mina zdziwienia .Ktos tu celowo wydaje taka opinie ciezko pracujacym kobietą co to jest ponad 300 opiekunek na 100.000 tysieczna rzesze ciezko pracujacych kobiet i takze mezczyzn .Dlaczego nikt tu nie napisze ze nie raz opiekunowinie tak e chodza glodni ,ze wydzielane jest jedzenie i liczone kromki chleba ,

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Zaczynamy prezentować cykl różnych historii / i tych dobrych i tych złych. Złe rzeczy zdarzają się z każdej strony – i ze strony opiekunek i ze strony niemieckich pracodawców.

      1. Joanna napisał(a):

        Czy mogłaby Pani mi napisać na priv imie i nazwisko tej opiekunki mam duże podejrzenie że ja zatrudnilam gdyż wpisując jej dane w google wyskoczył mi ten artykuł

    2. Aga napisał(a):

      Różnie bywa,wszędzie patologie się zdarzają.Tylko że nie tylko pracownik bierze odpowiedzialność za swoją pracę,ale również pracodawca;agencja powinna sprawdzić pracownika przed podjęciem pracy,rodzina jak zauważyła coś niepokojącego powinna zainterweniować,a nie budować stereotypy po czasie.Niektóre komentarze tutaj są bulwersujące:opiekunka będąca do dyspozycji 24 godz/dobę ma sobie kupować jedzenie? Często zdarza się że rodzina oskarża uczciwą osobę o coś czego nie zrobiła,pozwala sobie na wszystko wobec polskiej opiekunki:wyzwiska,krzyki,czasem molestowanie seksualne,i gdzie wtedy jest agencja? Wobec pracowników niemieckich,rodzina niemiecka tak się nie zachowuje! Może by o tym napisać artykuł?

      1. Magda napisał(a):

        Jak najbardziej,starcy chcą się całować i macać,rodzina chce robota domowego i wieloczynnosciowego cichego i miłego xxxd

    3. Wladyslawa napisał(a):

      Pani Jadwigi,tak ,są głodne,mają ogra iczo e jedzenie,w\g ustawy stawka żywieniowa na 1dzien opiekunki wynosi tyle,ile opiekunka zjada w ciąguciagu 1tygodnia,tak ,ywia opiekunki w Niemczech i niech przestaną opowiada. Bzdury że mg pijemy,Niemcy wcalemniej nie piją od nas.a opieki ki by się wstydzimy swój Naród opluwac myślisz _jedna z drugą_ze dostaniesz więcej euro za to że będziesz szkhalowac koleżanki?,,,wstyd!!!!

      1. Magda napisał(a):

        POPIERAM,NIECH NAM GEBELSY ODDADZĄ ODSZKODOWANIA TO BĘDZIEMY MIELI RAJ, NIEMCY SĄ BESZCZELNI CAŁKOWICIE,CZEGO SIĘ SPODZIEWAĆ PO DZIECIACH MORDERCÓW!!!

    4. Gosc napisał(a):

      Tak tak masz rację ale przyjechałaś do pracy, jeśli trafiłaś do złej rodziny, podziękuj i wracaj . Sama przeszłam przez różne rodziny a opiekunek to kupę poznałam. Przykro mówić ale większość niestety należała do ,,,”drogich alkoholiczek”
      Wstyd się przyznać że jest się Polakiem

      1. ola napisał(a):

        Dołącz do dyskusjia nie wstyd przyznać,że jesteś niewolnicą Niemców

        1. Magda napisał(a):

          Doskonałe stwierdzenie!

      2. Magda napisał(a):

        KOLEŻANKO SKOŃCZ BREDZIĆ JAK POGIĘTA,MOŻNA SOBIE WYPIĆ WIECZOREM,ŻADNA PRACA NIE TRWA 24GODZINY TO JEST NAZWA,WŁOSI PIJĄ CAŁY DZIEŃ ROZCIEŃCZONE WINO I CO NIC,ALE DO OPIEKUNKI MOŻNA SIĘ DOCZEPIĆ O WSZYSTKO,PONADTO NIE PŁACĄ NAM WYSTARCZAJĄCE GO ZUSU CZYLI EMERYTURKI BĘDĄ DENNE,NIECH PIJĄ NA MAXA,POLACY TEŻ PIJĄ NA BUDOWACH,NIEMCY CHLEJĄ JAK ŚWINIE SPADAJ Z TYMI GŁUPOTAMI!NA ZDROWIE! A DO OPIEKUNEK KTÓRE LUBIĄ PIĆ PROPONUJĘ NA UZUPEŁNIENIE BRAKU WITAMIN Z GRUPY B DROŻDŻE Z MLEKIEM TO LEPSZE OD ALKOHOLU I TEŻ DAJE KOPA CZYLI NIE TRZEBA PIĆ NA DOBRY HUMOR POZDRAWIAM WSZYSTKIE PANIE CIĘŻKO CHARUJĄCE W TYM ZAWODZIE!

    5. Magda napisał(a):

      Brawo wreszcie jakiś rozsądny obywatel,ponadto niech nam oddadzą odszkodowania to nie będziemy musieli u nich pracować tylko sobie założymy firmy!

  2. Jadzia napisał(a):

    Gdyby nie polskie opiekunki to kto by sie zajal starszymi ludzmi ,rodziny nie chca sie opiekowac maja swoje zycie .Wizyta 2 godzinna w tygodniu to max i szybka ucieczka .Wymagania rodzin nie raz przekraczaja mozliwosci opiekunki .Agresja starszych ludzi nie raz jest nie do opanowania zapominaja ze czasy wojny i niewolnictwa juz minely ,wiec prosze nie pisac ze polskie opiekunki to alkoholiczki bo gdyby nie one placilibyscie po 3000 tysiace euro za domy starcow i tak by miejsca nie wszyscy mieli ,nam placą grosze i jeszcze oczerniaja wstydzcie sie

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Każda opiekunka i każda rodzina niemiecka to osobna historia. Wspaniali ludzie są po obu stronach ale też po obu stronach występują patologie. I trzeba sobie to jasno powiedzieć, choćby było to przykre …

      1. Ala napisał(a):

        Jeżeli jakaś rodzina zatrudnia osoby na 24 godziny to już jest patologią. To zabronione i karalne trzymanie niewolnika .Te rodziny dobrze o tym wiedzą,więc skoro coś takiego robią to dobrymi ludzmi nie są.Dobrzy zatrudniają na 8 godzin maksymalnie ,a potem wolne i albo sami siedzą,albo na zmiany więcej zatrudniają.Ktos kto popiera,wykorzystuje trudną sytuację lub zmusza do niewolnictwa ten jest złym człowiekiem .

        1. Bozena napisał(a):

          zgadzam sie-w Niemczech bezrobotna niemka,nie chce podjac sie 24 h pracy..nawet za 2 tys 700 netto,niemieckie rodzinki nie chca zatrudniac zawodowych opiekunek lub pomocy domowych.gdyz kosztuja ich powyzej 4 tysiecy miesiecznie.

    2. anna napisał(a):

      Powiem tak ,to prawda ze 60% opiek,to alkoholiczki, nie raz musialam ratowac je z opresji nie mieckich rodzin i wstydzilam sie,a co do 3000 eur za altenheim to wiem ze maja fachowa pomoc, nikt nie jest pijany,pracuje w altenheim i wiem jak tam jest, a do tego panstwo rodzinie doplaca do altenheimu i jesli policzyc wymagania polek i mieszkanie i ta ich ala opieke to wychodza jak zablocki… ten plus tylko ze rodzic kisi sie w domu,nie w altenheimie

      1. Bożena napisał(a):

        Bardzo przykry ten komentarz. Nie życzę sobie ani ja ani moje znajome wiecej czy mniej opiekunki. Pracuję już 3 lata na małej wiosce, gdzie jest nas z Polski już 7 osób (panie i panowie) opiekujących sie ich seniorami. 7 a wczesniej było i 8 miejsce pomnożone przez zmieniające sie opiekunki w skali roku – to przewinęło się nas tu przez te 3 taka – ok. 50 osób. Tylko jedna mogła mieć ewentualnie problem z alkoholem – i to nie do końca sprawdzone… To nie jest 60 % prosze pani. Za to w wielu miejscach przez 1.5 – 2 lat zmieniało sie i po 9 opiekunek – żadna nie chciała wracać – jaki wniosek? Tak dobrze im było? Tak wspaniali staruszkowie sie im trafili? Ja nie piję wcale – owszem to ich dziwi… W niektórych innych miejscach opiekunka wraz z pacjentką wypiję po pół kieliszka wina do kolacji – ale to nie alkoholizm!!! A co do opieki – to kolejne obrażanie!!!! Fachowa pomoc tylko w Heimie? Po kursach 200 godzinnych – to fachowość? Osobiście jestem ergoterapeutką, koleżanka tu na wiosce jest pielegniarką z 23 letnim starżem w szpitalach , kolejna pracownik socjalny po szkole medycznej, kolejna – kurs opiekunki (unijny ) i 15 lat doświadczenia z obłożnie chorymi w domach w Polsce. W domu prywatnym pacjent sie nie kisi – bo na ogół ma duży dom i b. często ogród itd. W Heimie – malutki pokoik, czasem jeszcze dzielony z innym seniorem…. W domu jest non stop opiekunka, wpada rodzina, sąsiedzi, znajomi, a w Heimie – jeśli jest jeszcze trochę mobilny pacjent – to iluż ich siedzi przy oknie, balkonie i wypatruje ludzi na ulicy, otoczeniu… a jak już leży – to jeden widok sufit… Pracownicy robią jak na taśmie w fabryce – obrządek dotyczący czystości, umycia, przebrania, potem nakarmienie, i kolejny staruszek i tak do ostatniego, i kolejne karmienie, przebranie… Osoba, która werbuje polskie opiekunki do Heimów – sama mówi – język niewiele z pacjentem sie przyda, bo nie ma czasu na rozmawianie, bo 80 % z nich to osoby leżące i niejednokrotnie nie majace już kontaktu z rzeczywistością. Pracowałam w polskim domu opieki (kameralnym bo tylko 20 podopiecznych), praktyki miałam też w „kołchozie” na 160 osób – i wiem także ile jest czasu na poszczególne czynności… Nie podważam wartości tego co robimy, ale nie godze sie z niesprawiedliwym traktowaniem i opisywaniem a tym bardziej uogólnianiem nas jako opiekunki. Sama w swoim kilkuletnim doświadczeniu w Niemczech i Szwajcarii postawiłam na nogi osoby niechodzące, usprawniłam te na wózkach czy po operacjach – poprawiłam jakość ich życia (a i współmałżonków czy rodziny przy okazji) i słysząłam, iż to cud co sie dzieje… z ich mamą, ojcem… z moim udziałem. Zmienniczek alkoholiczek nigdy nie miałam – co także jest bardzo ważne. Pozdrawiam i życzę gorliwości u każdej osoby pracującej z chorymi i starszymi.

      2. Ala napisał(a):

        bo oni szukają niewolników, a nie pracowników. w 90 procentach rodzin niemieckich są pijacy. więcej pijaków i alkoholików niż w Polsce -czterokrotnie. Tak mówią badania i statystyki.
        Patologią jest trzymanie kogoś przez 24 godziny i aby ten ktoś musiał prosić o wychodne 2 godziny.|to kryminał

      3. Anna napisał(a):

        Przyke słowa, ale dużo w nich prawdy. Istnieja panowie i panie opiekunki pijace alkochol. I to jest bardzo smutnie i naganne. W pracy nie spożywa się trunków otepiajacych. Niemcy piją alkochol i to jest ich sprawa. Oni nie pracuja u nas i my im nie płacimy. Na szczęście pijacych opiekunek jest nie wiele. Sam artykuł jest mocno przerysowany. Już widzę Niemca ,który nie ma 4 euro żeby pójść na basen, lub głoduje gdy opiekunka obżera sie szynką. 1400 za miesiac cieżkiej pracy na terenie Niemiec to nie jest dużo. Dostają spore dodatki do opieki. Ale to odrębny temat.

        1. Bozena napisał(a):

          patologie jest to,ze 24h dodyspozycji..jest w Niemczech zabronione,dlaczego jest to tolerowane przez niemieckie rodzinki?Jak moze osoba..majaca 2-3 godziny wolnego dziennie-dobrze opiekowac sie starsza osoba?Mnie nie dziwi.ze jada na ta tkzw opieke-alkoholiczki,zlodziejki,lub inne desperatki-z drugiej strony-wymagana jest abstynencja-co jest zrozumiale…jedzie sie do nieznanej rodziny-ktorej nikt na oczy nie widzi..czasami tylko koordynator pol godziny bywa przy podpisaniu umowy,a wiec i nam grozi niebezpieczenstwo ze strony nieznanych nam osob,sluzbowy telefon z tkzw,agencji czasami nic zmienic nie moze…trafic mozna na zwyrodnialcow..takze na tych ktorzy sieja zarazliwe chorobki,pomoce domowe nie maja ochrony prawnej,opiekunczej-osoby z bloku posocjalistycznego-tania sila robocza w domowych hospicjach.

    3. Małgorzata napisał(a):

      dokładnie

    4. Gosc napisał(a):

      Oj wstyd, takie bzdury.
      Owszem patologia jest po obu stronach. Ale pamiętaj po co przyjechałaś, do racy, i to ty się na to zdecydowałaś, żadna niemiecka rodzina cię nie zmusza, więc weź odpowiedzialność i opiekuj się dobrze tym chorym człowiekiem.
      Bo smrodek ciągnie się nie tylko za tobą, nas jest tu więcej

    5. Magda napisał(a):

      Płacą po 3 tysiące,powyżej tysiąca nam tysiąc firmy polska i niemiecka oraz jedzenie,wychodzi ok. 2,600ruro.

  3. Danusia napisał(a):

    tak,tak, niestety nieraz jestesmy ponizane i traktowane jak zlo konieczne dzien i wstawanie w nocy czesto bez wolnego jak niewolnice scieramy sie zeby zarobic te pare groszy bo zadna niemka nie wykonywala by tych uslug za te pieniadze sami pija i to w bardzo duzych ilosciach balangi do bialego rana potrafia tez synowie czy dziadkowie dobierac sie do ciebie i obmacywac a gdy sie poskarzysz to tak czy inaczej masz juz po pracy.Zrobia z ciebie alkoholiczke lub zlodziejke a komu wiara napewno nie opiekunce

    1. arbeitlandia napisał(a):

      To jest cenne słowo „nieraz”. Czyli nie zawsze. I działa także w stosunku do opiekunek. Nieraz niestety piją i trzeba im uświadomić, co robią i że z alkoholizmu można się leczyć.

    2. anna napisał(a):

      ja pracowalam jako opiekunka legalnie, i jak sie dziad do mnie dowalal ostrzeglam go ze pojde na policje , nie posluchal, dalej probowal mnie obmacywac wiec zebralam dowody,sprawa do sadu, dostal wyrok,a ja zadoscuczynienie,i nowa prace,ale mialam dowody ze sie dobrze jego zona opiekowalam a on probowal ze mnie zlodziejke i kurwe zrobic, nie dalam sie,a dzis wiem ze jak jest tylko jeden sygnal ze cos nie tak to trzeba z takiej pracy uciekac bo szkoda zdrowia

      1. Ala napisał(a):

        nie uciekać.własnie do Sądu trzeba iść i uswiadomic -kto tu winny

    3. Wladyslawa napisał(a):

      A co powiecie na to, że rodziny nie przyznają się do faktycznego stanu podopiecznego,o u,uzależnieniu,o agresji,o tym,że chca aby ich ,zapalając?i o innych sprawach,jak dzienne wyżywienie,ile wynosi stawka,co mi przysługuje,czy ja nie mam żadnych praw. ? Tylko praca i praca i o nic się upomnieć, bo już jest źle,że czegoś rzadam, a warunki mieszkaniowe? PrzygotowAno spanie w piwnicy,zakratowane okno i zasłonięteokno styropianem,w ciemnicy zamieszkanie, może o tym porozmawiamy,może o nieuczciwych Aventurach,które nie chcą zapłacić i doszukują się problemów u opiekunki,aby jej potrącić!!jest to praca bRdz9 niewdzięczna,trudna,cciezka, i przestańcie wreszcie ,,,bić. PiNe,,, Niemcy nie chcą w tym zawodzie pracować,bo dla nich za ciężko, tysiące opiekunek pracuje cudzoziemska, bo rodowici nie chcą takiej pracy y. I koniec pisania i skalowania Półek!!! Złe,to sami się opiekuńcze starcami, a nie czekajcie się Półek!!!!

    4. urszula napisał(a):

      I to

  4. Ewa napisał(a):

    Witam! W mojej 3 letniej pracy opiekunki,poznałam w niemczech ukrainke i bułgarke pracujące przy opiece.Fakt pracują za mniejsze pieniądze,ale też idealne nie były. Dziadki przy nich czysto nie wyglądali.Ja uwarzam że w każdym kraju są ludzie odpowiedzialni za swoje zadania i są ludzie lekcewarzący swoje obowiązki. Po prostu zawsze znajdzie się czarna owca.Jeżdząc busami przez ten okres do niemiec,w busach nie raz spotkałam Panie opiekunki na kacu jadące do pracy,a już nie mówiąc o higienie osobistej! Na ten temat nie jeden kierowca może więcej powiedzieć.Rodziny niemieckie są różne,tak jak my opiekunki,każdy jest człowiekiem ale nie wszystkie opiekunki są złe jest nas wiele które naprawdę z sercem i oddaniem wykonujemy swoją pracę!!!

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Na szczęście większość opiekunek jest bardzo dobra! Ale niestety prawda jest taka, że jak ktoś jest zadowolony – powie o tym 5-10 osobom, jak ktoś jest niezadowolony – powie o tym każdemu kogo spotka. Taka natura człowieka. A bez względu na to, jak boli prawda to trzeba to powiedzieć – alkoholizm wśród opiekunek jest coraz poważniejszym problemem. Może chociaż kilka tych czarnych owiec, a właściwie nie czarnych owiec ale chorych osób po przeczytaniu tego tekstu zastanowi się na swoim życiem.

    2. Barbara napisał(a):

      Weź ty się za ortografię, bo to wstyd, aby dorosła kobieta, pisała tak chaotycznie i z błędami.

  5. maria napisał(a):

    to skandal co napisali i napisali to imiennie do kazdej z nas tą sprawa powinien sie zająć prokurator .nie wysłali tego listu jako przykład tylko imiennie to skandal jak sie traktuje polki i to polacy piszą takie anomalia pewnie sam był pijany jak to pisał .ja pracuje w opiece 7 lat znam dziewczyny na codzien to wspaniałe dziewczyny =tylko polki mają wielkie sercai czesto gesto dokarmiaja swoich podopiecznych za własne pieniadze bo rodzina ma w dupie ze tak sie wyraze i to co pisały moje poprzedniczki jest prawda -pewnie ze zdażaja sie wyjatki -ale gdzie ich nie ma ?????wiele z nas musi pracowac bo zyjemy w poplątanym kraju że niemcy nie maja dla nas szacunku wiadomo -ale polacy piszą takie żeczy to skandal skandal i naprawde sie zastanawiam czy nie oddam tej sprawy do sadu pozdrawiam dziewczyny po takim artykule imiennym tylko wziazc sie napic

    1. arbeitlandia napisał(a):

      To jest artykuł – czyjaś historia i ta historia ma tytuł. Imienny – skierowany do konkretnej osoby, a Pani chyba nie jest osobą opisaną w artykule???
      My również znamy wiele wspaniałych dziewczyn. Większość jest wspaniała, ale coraz więcej jest tych, które psują nam wizerunek.

    2. opiekunka napisał(a):

      Mam nadzieje,że to ostatni artykuł opiniujący nas opiekunki.
      Czekam na artykuły napisane przez opiekunki,ich doświadczenia,ostrzezenia,z których można będzie się,czegoś nauczyc,pomocnych.podzielic sie sukcesami i porażkami.
      Ta forma artykułu jest bulwersująca.

    3. inna napisał(a):

      Proszę z tym problemem zwrócic się do firm,które zatrudniają opiekunki.
      Dla mnie opisana historia jest obrażająca dla tej pani,i bardzo ubarwiona,poniżająca wszystkie panie pracujące w tym zawodzie.
      Taki problem powinien byc poruszony taktownie,Czyta się go jak scenariusz do do filmu.
      Pozdrawiam !droga pani pisarko!

      1. zofia napisał(a):

        witam-niestety sa tez takie panie ktore wyzej wymienila..poszkodowana…nie ma sieco czarowac,nikt z nas nie ma swiadectw o niekaralnosci,o ksiazeczce zdrowia i badaniach..zapomnij,czesto do opieki jada alkoholiczki,zlodziejki,cpunki…bo gdzie zarobi i odlozy taka te 4 tys zl jak jej sie uda? nazywamt ten nabor ludzie z lapanki,faktem tez jest,ze pracuja w niemczech osoby mile,solidne i odpowiedzialne,ktore trafiaja na patologicznych podopiecznych oraz ich rodzinki…owej poszkodowanej pani niemce,ktora z takim patosem opisuje straty moralne i finansowe-polecam zaj….ty dom opieki,a moze i rezydencje….owa Pani chce miec …solidna opiekunke,TANIA….ciekawi mnie to,czy w swoim domu ma pralke z chin,lub odkurzacz z indochin?Dobry towar jest w cenie,tak bylo jest i bedzie,dlaczego owa dama,nie wezmie sobie bezrobotna niemeczke,? bezrobocie siega ok 3 milon .Opiekunki opisujcie patologiczne rodziny,opisujcie toksycznych podopiecznych …agresywnych,wulgarnych,zlosliwych,,ludzi ktorych nazywam hospicjantami,to jest ciezka praca-psychicznie odbija sie dwukrotnie,OSWIADCZAM ,ZE NIE CZUJE SIE,ZAZENOWANA OPINIA PANI …NIEMKI,CHCIALA TANI TOWAR..TO MIALA,,NIECH KUPI DROZSZY,Z WYZSZEJ POLKI,NIESTETY WZIELA BULGARKE..NO…Z BIEDNEGO KRAJU,SZARA ALE WDZIECZNA…SLUZAC STARSZEJ PANI…ECCHCH

    4. arbeitlandia napisał(a):

      Scenariusze do filmów powstają przeważnie na podstawie autentycznych zdarzeń. Tak na marginesie – „bohaterka” tego artykułu zmarła w sierpniu 2011 roku w Polsce, była tak pijana, że udusiła się swoimi wymiocinami. Pośrednictwa nie mają problemu – wymienią opiekunkę pijącą na inną, niepijącą. Problem jest dla dobrych opiekunek – decyzja rodziny niemieckiej o zatrudnieniu bez pośrednika. Oni też szukają informacji w internecie. Polecamy lekturę na niemieckich forach, gdzie komentują rodziny które zetknęły się z opiekunkami z Polski – jasno widać, co/kto rujnuje reputację ciężko pracującym, odpowiedzialnym, fajnym opiekunkom.

    5. arbeitlandia napisał(a):

      Trudno się pogodzić ze świadomością, że nie tylko my oceniamy, ale również jesteśmy oceniani, prawda? I chyba to jest najbardziej bulwersujące :-)))) Jak pisaliśmy w komentarzach powyżej, to jest pierwszy artykuł z nowego cyklu, takich właśnie historii z życia wziętych. Chcemy pisać o różnych sprawach i będziemy pisać o różnych sprawach z różnych punktów widzenia. Następny artykuł już niedługo.

    6. anna napisał(a):

      jak chcesz to podam nazwiska pijaczek mam ich 19 w ciagu roku, gdzie musialam je ratowac przed rodzina i policja,a do tego polowa z nich okradla rodziny i ja misialam te torby rozpakowc ,a wstyd ze nie da sie opisac,inaczej zgnily by w areszcie, i co tu gadac , jak ma dobra prace to ja nie szanuje,a na dodatek ze zmienniczkami sie kluca,ktora lepsza, albo na zmiane dziadka upijaja i kase od niego ciagna, tak tak, szkoda gadac, sami sobie jestesmy winni ze tak sie meczymy na opiece,ale jak pojedzie do polski to nie wiem co ma ze soba zrobic takie panie rzna, a dlugu w kazdym kacie , ledwo prog przekroczy wola od rodziny kase bo na polskie musi wyslac,a pracuja tu po 5 lat jak nie wiecje,zastanow sie co mowisz jedna z druga, podkulic ogon

      1. Gienia napisał(a):

        Co znaczy ogon podkulic jedna z druga?! Do psow sie pani zwraca?! Niech pani przestanie wszystkie wrzucac do jednego gara! Po pisowni widac jaka pani ewidentnie zniemczona do szpiku kosci!!!

  6. Melodia napisał(a):

    Zastępowałam taką właśnie opiekunkę alkholiczkę. Rodzina ją jeszcze odwiedzała w szpitalu. Zdziwiłam się, bo sami raczej rzadko odwiedzali własnych rodziców. Nie miałam lekko, musiałam odbudować ich zaufanie. Nie wydaje mi się, by mi się udało do końca, choć bardzo się starałam. Rodzina bardzo mnie kontrolowała. Na szczęście wiele sobie wyjaśniliśmy na poczatku. Tak po ludzku, wstydziłam się za zmienniczkę, zwłaszcza wtedy, gdy na imprezie rodzinnej komuś się wyrwało, „co się stało z tą pijaczką z Polski?”. Zapadła niezręczna cisza… Zgadzam się, że rzadko się mówi o mrówczej pracy opiekunek, ale wiele jest też cwaniaczek, które w autobusach chwalą się, jak to naciągają rodziny. A w Polsce pierwsze lecą do kościoła, może do spowiedzi…

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Dziękujemy za wyważony komentarz. Problem jest coraz poważniejszy i może zamiast się oburzać warto się zastanowić jak pomóc takim dziewczynom. Alkoholizm to choroba. Cwaniactwo to zupełnie inny temat, też poruszymy ….

      1. zofia napisał(a):

        ARBETLANDIO-W POLSCE BRAK KONKRETNEJ POMOCY DLA OSOB Z UZALEZNIENIEM,A TY PYTASZ JK POMOC ALKOHOLICZCE? JESLI SAMA O SIEBIE NIE ZAWALCZY….NIECH UMIERA…ILE OSOB JEST POSZKODOWANYCH DZIEKI TEJ CHOROBIE,ILE DZIECI MA DDA-W DOROSLYM ZYCIU-NIE POTRAFIA SIE ODNALEZC,Z ALKOHOLIZMU SIE NIE WYCHODZI..ZOSTAJE SIE PIJACYM..LUB TRZEZWYM ALKOHOLIKIEM JESLI MA SIE PRZERWE I LEKI PLUS TERAPEUTE-ZMIANE DOMU,ZMIANE SRODOWISKA ROWNIEZ..PRZY POMOCY ZAMOZNIEJSZEJ RODZINY…EMAT RZEKA

  7. Stanisława napisał(a):

    Z góry prrzepraszam, jezeli Kogos urażę, ale jest to z mojej strony nie zamierzone.
    Jestem chyba osobą z innego świata, kompletnie nie rozumiem oburzenia niektórych opiekunek na „list”, który przeczytały. Kochane Panie, ten „list” nie był skierowany bezpośrednio do żadnej z Was, Nas, ale kazał nam sie zastanowić, czy nie istnieje w pobliżu nas dany problem lub czy przypadkiem podstępnie i potajemnie do nas się nie zbliża. Kochane Panie myslenie nie boli jak i czytanie ze zrozumieniem. Pozdrawiam

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Bardzo, bardzo dziękujemy za ten komentarz!!!

    2. ola napisał(a):

      Dołącz do dyskusjiwłasnie myślenie nie boli więc postaraj się pomyśleć-co daje ten list

  8. Bogdan napisał(a):

    Też opiekun od 8 lat bez zmian. Uważam, że poruszony problem istnieje i to dotyczy w większości pań.Następnie w kilku komentarzach pomylono pojęcia. Ponieważ Niemcy piją to prawda, tylko nikt nie raczył zauważyć, że są u siebie i po pracy, a my jesteśmy w pracy.Kolejna sprawa to chełpienie się długimi zadbanymi paznokciami jest nie na miejscu. My pracujemy z osobami chorymi a etyka zawodu opiekuna wymaga od mas czystych i krótko przyciętych paznokci,w trakcie pracy zdejmujemy obrączki ,pierścionki aby nie utrudniały dokładnego umycia rąk.Pozdrawiam wszystkie opiekunki i opiekunów z Polski

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Miło nam widzieć komentarz od opiekuna. Problem istnieje, i to również w tych innych warstwach które Pan poruszył. A zawód jest tym zawodem, gdzie nie ma drugiej szansy, bo często śmierć podopiecznego przychodzi prędzej niż zdążymy zrozumieć, że pracujemy dla ludzi. Innych od nas tylko pod tym względem, że od nas zależnych.

    2. Honorata napisał(a):

      Chociaż artykuł ten jest z przed kilku lat , to nie znaczy że problem alkoholowy nie istnieje. Bo tak naprawdę nadal istnieje tak samo w PL jak w DE, no tylko z tą różnicą, że jeżeli w DE złapią kierowcę pijanego to zabierają mu prawko na bardzo długo a natomiast w PL nie – jak już to po pewnym okresie je odzyska.
      Tak Bogdan masz rację co do etyki pracy, zgadzam się z tobą. Ale tak jeżdżąc busami do pracy jako opiekun w DE bardzo często też słyszałam opinie, że w trakcie przerwy czy wieczorem piwko na pewno nie zaszkodzi nikomu. Czyżby?
      nr 1 jakby nie było nadal jesteśmy w pracy a to jest tylko przerwa
      nr 2 a jeżeli coś się stanie podopiecznemu a od opiekuna wyczuje się alkohol?
      nr 3 kiedyś miałam sytuację taką iż na wezwanie Notruf przyjechała policja a nie pracownik firmy współpracującej. A znając życie owa policja zaraz sprawdzała legalność pobytu pod danym adresem.
      Tak Niemcy również piją, ale bądźmy szczerzy czy ktoś jest w stanie prosto powiedzieć, że na każdym zleceniu jakim był miał do czynienia z alkoholikiem? Sądzę , że nie.
      Bo ja przez 12 lat swojej pracy na terenie Niemiec miałam do czynienia tylko dwa razy z alkoholikiem
      nr 1 pierwszy przypadek to była córka podopiecznej która otrzymała warunkowo zwrócone prawko dopiero po 7 latach
      nr 2 natomiast drugi przypadek, była to sama podopieczna a w jej przypadku rodzina ukrywała ten fakt a tym samym dawała jej przyzwolenie na mieszanie psychotropów z alkoholem. No cóż , ale to było do czasu gdy jasno powiedziałam rodzinie czym grozi taka mieszanka. Tak wyklarowałam i zrozumieli na tyle , że potem w domu nie było żadnego alkoholu.
      No cóż , często jest tak iż niektórzy nie zastanawiają się nad faktem dlaczego senior pije a raczej nadużywa alkoholu. Otóż bardzo częstą przyczyną jest po prostu DEPRESJA po utracie bliskiej osoby, a dzieci pracując i zarazem mieszkając daleko nie dostrzegają w porę problemu z jakim boryka się ich rodzic.
      A poza tym to również mam słyszane o opiekunkach alkoholiczkach, również nie na każdym zleceniu. A zatem jeden jest wniosek tak jak Polacy tak i Niemcy mają prawo aby czasami wypić, ale należy zachować umiar . A przede wszystkim nie pijmy będąc w pracy, ponieważ my jako opiekuni pracując jesteśmy również odpowiedzialni w pewnym stopniu za naszych podopiecznych – a dokładniej za ich bezpieczeństwo w każdej postaci zaspakajając ich potrzeby psycho-fizyczne.

    3. ola napisał(a):

      ha ha.tu nie ma po pracy, bo to niewola .opiekunka ma prawo mieć paznokcie-jak chca fachowca musza pielegniarke

  9. inna napisał(a):

    Witam autora tekstu!
    cały artykuł przeczytałam i mam bardzo duży niesmak.Skoro alkoholizm jest chorobą,to powinien byc skierowany do pan ,które na to cierpią.
    Nie wiem co autor chciał przez to osiągnac.

    Witam!
    Po przeczytaniu tego artykułu,mam bardzo mieszane uczucia i pozostał mi niesmak.Skoro jest taki problem,a alkoholizm jest chorobą zwrot pani alkoholiczko jest nie na miejscu.
    W komentarzach panie wydają sądy ,robią sobie zarzuty,marnując czas ,który mogłyby spożytkowac dla swojego rozwoju,lub dobra podopiecznego.
    2.,,na szczęscie wiekszośc opiekunek jest dobra,,Co to za podsumowanie pracy tej grupy zawodowej.

    Proszę nie sądzcie abyście nie były sądzone.

    Medal ma zawsze dwie strony.

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Artykuł jest skierowany do tych opiekunek które JUŻ mają problem i do tych, które BYĆ MOŻE są o krok od skrajności. Jest to po prostu problem, któremu sprzyja trudna i ciężka praca na emigracji w opiece. Nikogo nikt nie osądza – słuszna uwaga, że medal ma dwie strony! Tylko … Alkoholizm jako temat – dlaczego nie. Ale alkoholizm wśród kobiet – i to nie tych bezdomnych, z tzw. marginesu społecznego – czy to nie jest trochę temat tabu? A może chociaż kilka pań zastanowi się, wypijając wieczorem dla uspokojenia butelkę wina czy piwo, jak krótka jest droga do uzależnienia się od alkoholu. Na to liczymy. Dziękujemy za komentarz!

  10. Bernadeta napisał(a):

    Super , Szkoda tylko że nie napisała pani Nazwiska , trzeba otwarcie eliminowac takie alkoholiczki , napewno szybko skrzydzi inną rodzinę . Czytając to byłam przerazona mieszkam w Niemczech ale jestem polką i boli mnie że taka co w polsce nie potrafi znależc pracy jedzie tu i nie tylko krzywdzi ludzi to przede wszystkim psuje opinie innym porządnym opiekunkom z Polski. Z ciekawoscia poczytam inne opinie . Prosze piszcie otwarcie moze to cos zmieni.
    Pozdraawiam

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Alkoholizm jest chorobą społeczną, nałogiem który trzeba leczyć. Bohaterka artykułu przywiozła swoje nieszczęście z Polski, ale dużo opiekunek zaczyna drogę do nieszczęścia w pracy w opiece w Niemczech. I na to chcemy też uczulić! Dziękujemy za komentarz

  11. Bernadeta napisał(a):

    Hmmm no jeszcze raz cztajac wszystkie komentarze – ” niezastapione opiekunki z polski „kompletna bzdura jest dość niemieckich opiekunek po szkole które chętnie podejmują prace i to wcale NIe za większe pieniądze ,dobrze wiecie że nie jest łatwo jej już obecnie znależć dlatego cencie to co macie i jak komus brakuje jedzenia niech sobie dokupi , nikt nikogo na siłę nie trzymie, kazda moze w każdej chwili odejść jeżleli jej sie cos nie podoba .To nie zatrudniający ma problem tylko opiekunka zwlaszcza taka która nie potrafiła sobie wypracować sobie odpowiedniej pozycji w pracy pozwalając się obmacywać itd bo na jej miejsce czeka tysiąc innych .
    Pozdrowionka

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Faktycznie jest taka tendencja na tym rynku pracy, że długofalowa polityka rządu niemieckiego zaczyna przynosić efekty, jeżeli chodzi o zatrudnianie w opiece domowej opiekunów z Niemiec. I faktycznie z tą pracą jest według badań rynkowych trudniej niż np. 5-6 lat temu. Ale jednak mimo wszystko, polskie opiekunki jeszcze długo będą niezastąpione. Większość jest przecież naprawdę dobra.

      1. ola napisał(a):

        jest łatwiej. bo opiekunek brak,a żadna inna nacja nie godzi się pracować 24 godziny. Rumunki,bugarki i Ukrainki tez nie. turczynki nie niemki nie .dokładnie nikt-tylko Polki godza się na coś takiego. Ja się za to wstydze

    2. inna napisał(a):

      Doprawdy nie moge obojętnie przejśc do prządku dziennego ,po przeczytaniu niektórych komentarzy.Panie proszę nie piszcie co wiecie,tylko musicie wiedziec co piszecie.
      Owszem Niemki mogą pracowac przy opiece i pracują ,ale nie 24 godz,na dobę.przyjeżdżają i biora pieniądze za takie czynności jak,podanie tabletki,zdjecie lub założenie pończoch,zmiane pampersa,umucie głowy,prostych czynnosciach,które opiekunki wykonują całą dobę.Wszystkie opiekunki Polki pracują nie tylko dla siebie ,dają również pracę
      tysiącom Polakom w Polsce,napędzają gospodarkę i przyczyniają sie do polepszenia sytuacji rodzin.To w Polsce wydają cieżko zarobione pieniądze kosztem własnych wyrzeczeń,

      1. Maris napisał(a):

        Witam wszystkich serdecznie, drogie opiekunki i opiekunowie, nie osadzajmy, innych, Bóg ich osadzi. My pracujemy tak jak, i dbajmy tak o naszych podopiecznych, jak byśmy sobie życzyli na starość, żeby o nas tak dbali my też kiedyś będziemy pomocy potrzebowali.Dziekuje

    3. inna napisał(a):

      Droga pani pisarko!
      Ma pani bardzo małą wiedzę na temat niemieckiej polityki względem zatrudniania domowych opiekunek z Niemiec.
      Rynek ten jest tak chłonny,że od maja 2010 roku,Niemcy zmuszeni zostali o otwarcie pozwoleń na pracę a nawet zakładanie działalności.A firmy pośredniczące w Niemczech,, wyrastają jak grzyby po deszczu.,,
      Społeczeństwo się starzeje a niemieckie kobiety nie zostawią swoich rodzin,żeby24 godziny poświęcic innej osobie,za pieniądze jakie płacą za opiekunki ze wschodu nie wystarczyłyby na życie na średnim poziomie.
      Z niecierpliwościom czekam na artykuły,które będą przedstawiac sukcesy
      i pochwały opiekunek.

    4. arbeitlandia napisał(a):

      Otwarcie rynku pracy w Niemczech w 2010 roku nie wymusiła chęć zatrudnienia polskich opiekunek osób starszych ale umowy międzynarodowe dotyczące swobody podejmowania pracy i przemieszczenia się obywateli państw unijnych. Rynek pracy typowo dla opiekunek został otwarty jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Z kolei swoboda prowadzenia działalności gospodarczej w Niemczech dla Polaków nie była niczym ograniczona od przyjęcia nas do Unii. Podstawą systemu jest bowiem swoboda wolnorynkowa. Innym zagadnieniem jest to czy „firmy” były rzeczywiście podmiotami gospodarczymi czy próbą ominięcia prawa pracy.

    5. arbeitlandia napisał(a):

      Niemki które wykonują wymienione przez Panią czynności to zawodowe opiekunki – Altenpflegerin lub Altenpflegerinhilfe. Są to zawody rozpoznane w państwie niemieckim i dopóty, dopóki polskie opiekunki nie będą miały kwalifikacji zawodowych uznawanych przez państwo niemieckie, nie można tego porównywać. Umiejętności to jedna sprawa a możliwości podjęcia pracy na rynku to inna sprawa. Prosto mówiąc – mogę świetnie prowadzić samochód, ale żeby np. prowadzić autobus komunikacji miejskiej muszę spełnić dodatkowe warunki wymagane przez dane państwo. Jeżeli ich nie spełnię, mogę być sprawniejszym, lepszym kierowcą niż inni, ale nie dostanę takiego miejsca pracy jak kierowca który te warunki spełnił.

      1. Honorata napisał(a):

        Ja mam dyplom opiekuna medycznego, odpowiednik niemiecki pod względem kompetencji zawodowych to jest kranpflegehelfer. No cóż pomimo, że dyplom jest unijny to i tak jest tylko tolerowany i pewnych czynności i tak nie mogę wykonywać w domu podopiecznego. Nawet jak ma się uprawnienia pielęgniarki to praktycznie jest taka sama sytuacja. Inaczej jest z osobami mającymi nabyte kwalifikacje w szkołach niemieckich.

    6. anna napisał(a):

      ma pan racje ja pracowalam jako opiekunka ,sprzataczka ,odwazylam sie zaplacilam 2,300 eur w malteser i chodzilam do rocznej szkoly Pflegeassistent,skonczylam i pracuje w altenheim,wiec opiekunki musza rozroznic,ze troche wiecej wiem jak one bez szkoly bo fakt nauczona mnie duzo fachowych spraw,warto bylo pozdrawiam

  12. Ulla napisał(a):

    Bernadeta, mylisz pojęcia. Sama mieszkasz w Niemczech, więc oznacza to, że nie potrafiłaś sobie znaleźć pracy w Polsce? A może z wypłaty nie wystarczało na życie? I nie pisz bzdur, że znasz niemieckie opiekunki, takowe praktycznie nie istnieją (pomijając oczywiście, te pracujące w DPSach itp),one w życiu nie pracowałyby tak ciężko za takie pieniądze jakie zarabiają Polki, a jeżeli poruszyłaś temat szkoły i wykształcenia, to może napiszesz dlaczego Niemcy wolą zatrudniać polskich lekarzy specjalistów niż niemieckich? Mogłabym tu napisać elaborat na ten temat, ale w jakim celu? Moje zdanie jest takie jak większości odpisujących tu osób, artykuł po prostu obraża polskie opiekunki, a autor sprowadził wszystkie do jednego worka!

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Jeszcze raz – artykuł ma zwrócić uwagę na problem. Obojętnie ile pań się oburzy i obrazi, problem nie zniknie dlatego, że nie będzie się go poruszać. CORAZ WIĘCEJ OPIEKUNEK MA PROBLEMY Z ALKOHOLEM. Specyfika pracy – obcowanie ze starością, oddalenie od rodziny i przyjaciół, samotne wieczory stwarza warunki do sięgnięcia po „odprężacz”. Najpierw lampka wina a potem przestaje wystarczać butelka …. Pewne rzeczy trzeba sobie powiedzieć otwarcie i jeżeli koło nas w autokarze będzie siedziała dziewczyna jadąca do opieki albo wracająca z opieki, od której na kilometr zalatuje alkoholem to trzeba jej powiedzieć – lecz się!

  13. makola45 napisał(a):

    Normalnie poraził mnie ten artykuł.Pracuje już 7lat w niemczech jako opiekunka ale nigdy jeszcze sie z czyms takim nie spotkałam.Może i taki przypadek mial miejsce ale aż trudno w to uwierzyć.Często natomiast spotykałam sie z tym że rodzina niemiecka nawet podczas zakupów proponowała mi zakup alkoholu przeważnie wina ,o piwie nie wspomne.Nigdy z tego nie korzystałam bo przecież my jestesmy za kogoś odpowiedzialne 24godziny na dobe.Szkoda tylko że osoby mało odpowiedzialne mające problem z alkoholem decydują sie na taką prace psując tym samym opinie nam wszystkim.

    1. inna napisał(a):

      Do pani Makola 24.
      Niech sie pani nie martwi ,o siebie,ze ktoś pani psuje wizerunek.
      We współczesnym świecie ,każdy pracuje na swój wizerónek.A szkoda to tylko to,że jeszcze się nigdy nie ukazał artykuł o tak wspaniałych
      wyjątkowych polskich opiekunkach jak pani.
      Stereotypy i uprzedzenia trzeba zwalczac ,a nie uświadamiac i rozgłaszac Niemcom jaka to ja jestem super a inne to pijaczki,złodziejki,brudaski,oszustki.Sama pani przyznaje ,że po7 latach pracy nigdy pani o takim czymś nie słyszała,no to teraz się pani dowiedziała jakie to są pani rodaczki.Kazda choroba ma swoją przyczynę i to powinno sie leczyc a nie rozczulac nad skutkami.
      Niech sie pani skupi na sobie,a nie na problemach innych.Od tego sa inPozdrawiam!ni,

    2. makola45 napisał(a):

      Widze że coś pani bojowo nastawiona.Ani sie nie uważam za wyjątkową ,ani wspaniałą.Jestem normalną opiekunką która stara sie wykonywac dobrze swoje obowiązki,jak zresztą większość polskich opiekunek.Niech pani czyta następnym razem ze zrozumieniem.Przypadek wyżej opisany albo miał miejsce albo to fantazja autora.Miłego dnia życze mimo całej złośliwości.

    3. arbeitlandia napisał(a):

      Przykro nam potwierdzić, ale to jest autentyczna historia, której bohaterka nie żyje. A jak zmarła – pisaliśmy w komentarzach powyżej. List udostępniła nam rodzina zmarłej -i szczerze mówiąc został wygładzony i stylistycznie i merytorycznie, inaczej dyskusja nad nim przybrałaby z pewnością ostrzejszą formę. Podkreślamy jeszcze raz – chodzi głównie o pokazanie problemu.

      1. Krzysztof napisał(a):

        Mieszkając ponad 30 lat w Niemczech,jestem tymi wpisami i tym listem przerażony. Czy was ktoś tu na sile ściągał gwalcili,a i ta wyllewnosc niespotykaną tu o niby tej chorej, żenada ze nie jedli szynki a jej kupowali i z kad taka pewność o regularność picia niby tej alkocholiczki,przecież nie mieli i nie mają czasu Niemcy dla swoich rodzin,to ich jakieś wydatki.A wy kochane robaczki zacznijcie się szanować poznawać język i nie dawać się wykorzystywać, pracując oficjalnie i na umowę najlepiej pisemną.

        1. Honorata napisał(a):

          Krzysztof ja osobiście przez 12 lat spotkałam różne rodziny, Jak by nie było były takie rodziny co miały czas i były takie również które unikały kontaktów. Ale jakby nie było taka sama tendencja jest również w Polsce.

        2. basia napisał(a):

          dokladnie tak ;; niech kazda z nas sie szanuje, i nie nakrecajmy sie .. pozdrawiam krzysia

  14. inna napisał(a):

    Zmarłych się nie sądzi ,ponieważ nie mają możliwości obrony.
    ,,Nie sądz abyś ,nie był sadzony,,

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Nie sądzimy nikogo, oceniamy sytuację.
      „Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata ……”

    2. mira napisał(a):

      pracuję już trochę w Niemczech i muszę powiedzieć ż e problem alkoholu istnieje. Byłam świadkiem podobnego wydarzenia, wiem o innych tego typu sprawach. I muszę przyznać, że Niemcy też znają problem, który u nich też jest wszechobecny.Są kluby AA, grupy wsparcia i.t.p. Z moich obserwacji wynika, że niektóre polki nie radzą ze sobą nawet nie wiedząc o tym. Uważam że ludzie wszędzie są tacy sami, w tej pracy trzeba mieć dużo pokory i jednocześnie godności.Nikt nikogo nie trzyma na siłę, a pieniądze zarabiać to żaden wstyd. W Polsce też nie wszyscy pracodawcy traktują dobrze np. ukrainki.Ja osobiście nie doświadczyłam niczego złego od Niemców, o zalotach dziadka powiadomiłam rodzinę i nic się nie stało. Pozdro dla w opiekunek

  15. Janina napisał(a):

    Problem alkoholizmu dotyczy opiekunek w rownym stopniu,jak kazdej innej grupy zawodowej czy spolecznej.Nie sa wolni od nalogu lekarze,nauczyciele,prawnicy,urzednicy.Moze tylko u opiekunek jest bardziej widoczny,chetniej wypominany.Dlaczego nie mowi sie ,nie dyskutuje co to powoduje.A powodow jest wiele,a najwiekszym to ,ze opiekunki,jak nikt inny,przez wiele miesiecy sa zniewolone,pozbawione zycia prywatnego,intymnosci.W obcym otoczeniu,z dala od domu.Ciagle pod kontrola.Czesto w alkoholu wlasnie,szukaja mozliwosci zdystansowania sie,namiastki wyizolowania sie.Zle robia,ale nie widza innej mozliwosci,bo jej nie ma!To praca dla bardzo odpornych psychicznie,o zelaznej konstrukcji.Niewarta oferowanych obecnie pieniedzy,bo koszt jest ogromny.

  16. Ania napisał(a):

    jestem opiekunka od 5 lat i po przeczytaniu tego artykułu i komentarzy zauważyłam , ze nikt nie wymienił głównego winowajcy tej sytuacji – Agencji lub pośrednika . Z treści listu wynika , ze rodzina właśnie w taki sposób znalazła opiekunka dla swojej Mamy . Przecież to Agencja lub pośrednik powinien być pierwszym sitem weryfikacyjnym kandydatki do tej pracy . To przecież nie jest takie trudne o ile poważnie podchodzi się do pracy jako agencja lub pośrednik . Ale … – oni nie zastanawiają się , ze rodziny niemieckie powierzają życie i zdrowie swojego Nestora i świecie wierzą , ze osoba , która przyjeżdża została zweryfikowana choćby tylko w zakresie alkoholizmu ,”lepkich rąk”. Dla nich liczy się tylko ile kasy zostanie w ich kieszeni.

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Osoba, która znajdzie metodę na rozpoznanie alkoholizmu na poziomie rekrutacji do pracy obojętnie w jakiej branży dostanie na pewno nagrodę Nobla 🙂

      1. zofia napisał(a):

        ARBEITLANDIO-BINGO -WSZYSCY WIEMY,JAK PRZEBIEGA PROCES REKRUTACJI,TELEFON,,,ROZMOWA..POTEM PRZEDSTAWIENIE -BABCI..NASTEPNIE ROZMOWA PRZEZ TELEFON Z RODZINA Z NIEMIEC.ALKOHOLICZKA TA CZUJNA,POTRAFI BYC TRZEZWA W USTALONYCH GODZINACH,,POTEM SOBIE POFOLGUJE…Z GLUPOTY I BEZRADNOSCI-A CO DO PAN,KTORE SA JUZ DOROSLE,I OBYTE Z WIDOKIEM OSOB PJACYCH,NIE POTRAFIE ZNALEZC USPRAWIEDLIWIENIA-JESLI ZACZYNA PIC W OBCYM KRAJU,PRZY STARSZEJ CHOREJ OSOBIE,WSROD OBCEJ RODZINY…ITD TAKIE OSOBY POWINNY ZGLOSIC SWOJ PROBLEM..LEKARZOM SPECJALISTOM..GDYZ W KAZDEJ GRUPIE SPOLECZNEJ..SA TRZEZWI I PIJACY ALKOHOLICY,NIE MA CO SIE OSZUKIWAC..TA CHOROBA MOZE DOTKNAC KAZDEGO,BEZ WZGLEDU NA WIEK,STATUS SPOLECZNY ITD

  17. Ania napisał(a):

    kontynuując mój komentarz – dodam , ze właśnie takie nastawione tylko na zysk postępowanie Agencji i pośredników i wysyłanie do pracy osób , które jej absolutnie nie powinny wykonywać – kształtuje u Niemców obraz opiekunki- alkoholiczki . W naszym wspólnym interesie czyli opiekunek i rodzin niemieckich – powinna być przez Niemców tworzona lista agencji i pośredników , którzy takie opiekunki – alkoholiczki , narkomanki , z „lepkimi rekami ” posyłają do pracy . Takie coś pozwoliłoby zdecydowanie poprawić wizerunek polskiej opiekunki a rodzinom niemieckim ułatwiłoby omijanie pseudo agencji i pseudo posredników

  18. inna napisał(a):

    Drogie opiekunki!
    n
    Nie marnujcie czasu i nie podniecajcie się tym artykułem.
    Efekt tego artykułu został osiągniety.Zostałyście,rozdrażnione, skłócone,przerażone,i uświadomione ileż to pań czeka na wasze miejsce,i jak wdzięczne powinniście byc wszystkim,że takie szczęście jakie was spotkało jak praca w rodzinach niemieckich,bądzcie wdzięczne,posłuszne,bo już wkrótce wasze miejsca zastapią Niemki,i to za niższą cenę,a wy nie zobaczycie jogurtu,,Ja,, i plasterka szynki.,,Ja,,
    Tylko nie mają się o co martwic panie pracujaco na czarno,bo tym rodzinom nie zależy na dobrej opiekunce tylko taniej.Rodzina będzie tolerowała u opiekunki wszystko tylko za marne pieniądze i 3 Eu na utrzymanie dzienn.
    Jeśli nie wiadomo oc co chodzi,chodzi o pieniądze

    1. zofia napisał(a):

      INNA POPIERAM TWOJA WYPOWIEDZ..BRAWO,OD 10 LAT DUZO WIDZIALAM…ZAWSZE CHODZI O GELD,MAMCIA KIEDYS UMRZE,ONI SPRZEDADZA DOM,A W MIEDZYCZASIE NIECH POLIN WYKONA SWOJA PRACE,GDYZ JEST TANIA…POWINNA BYC WDZIECZNA,POKORNA I W,, DOOPE CALOWAC HOSPICJANTKE ,ZE JEJ DALA PRACE,I PODZIWIAC SMAK SERKA JAA

  19. arbeitlandia napisał(a):

    Hmmm …..
    I taki jest ostatni komentarz do tego artykułu z naszej strony.
    Dziękujemy za wszystkie komentarze!

  20. mira napisał(a):

    oj inna, inna, więcej dystansu do siebie i ludzi. Nasza praca jak każda inna ma cienie i blaski i nie widzę powodu żeby o tym nie mówić, a jeżeli przez to można komuś pomóc-tym bardziej. Pogody ducha życzę

  21. marcysia napisał(a):

    Pracuje w zawodzie Opiekunki kilka lat prowadze wlasna firme,mam doswiadczecie i przygotowanie zawodowe zwlaszcza z zakresu opieki paliatywnej.Opiekunka musi miec predyspozycje zawodowe i nie wyobrazam sobie,ze rodziny niemieckie zatrudniaja dla swoich bliskich „opiekunki” z przypadku, „z ulicy”? DUZO KOBIET niestety nie ma predyspozycji do zawodu i nie ma pojecia o pracy z chorymi,niepelnosprawnymi.Kto jest odpowiedzialny za zatrudnianie kobiet z problemem alkoholowym? Kazda Opiekunka powinna miec swoje Profolio,dane swojej ew. posredniczacej firmy,REGON, NIP,zaswiadczenie o niekaralnosci,zasw.ze nie jest dluznikiem w Pl i nie „gania” jej np.komornik.Posiadajaca A1, EKUZ. zaswiadczenia o stanie zdrowia, wszelkie certyfikaty i uprawnienia!

  22. nikt taki napisał(a):

    I ja pracuję od kilku lat w tym zawodzie.Może i opisana sytuacja pijaństwa opiekunki i jej śmierci jest prawdziwa.MOŻE.Ja osobiście w nią nie wierzę.Problem niewątpliwie istnieje,i z tym stwierdzeniem nie dyskutuję.Ale jaki jest cel ubarwiania tej całej historii?Po pierwsze rodzina tej nieszczęsnej pijaczki szuka rozgłosu w mediach?List osobiście dostarczyła?Po drugie taka dobra rodzina-szynki nie jedzą,na basen nie chodzą-wszystko dla opiekunki.No na prawdę-szczyt koloryzowaania.Wiem,zaraz napadniecie na mnie,że to się zdarza.Może.Ja w tak opisaną historię nie wierzę.Na pewno rodzina niemiecka fatygowała się,żeby napisać do tej osoby list po uprzednim jak najszybszym zerwaniu wszelkich kontaktów.Jeśli chodziło o popularnosc-cel osiagniety.

  23. mira napisał(a):

    bohaterka zmarła w sierpniu 2012 roku? Czyżby? A tu dopiero marzec..

  24. nikt taki napisał(a):

    Mira-ja to też zauważyłam,ale potraktowałam jako pomyłke.Brawo,wyczuwam,że masz podobnie sceptyczny stosunek do tego artykułu.Problem spożywania alkoholu istnieje,ale po co ta ubarwiająca otoczka-dla wzudzenia sensacji.Bo wiarygone to to nie jest.A to zastanawianie się,czy takąilość alkocholu wypiła przez tak krótki okres czasu-jak można tak postawić pytanie?Gdyby tak było,to znależliby jej trupa.

  25. nikt taki napisał(a):

    oczywiście ma być taką ilość oraz alkoholu-przepraszam

  26. arbeitlandia napisał(a):

    Ten 2012 to faktycznie pomyłka przy pisaniu. Brawo za spostrzegawczość! Zaraz poprawimy.

  27. Mała napisał(a):

    Ja jestem zbulwersowana tym artykułem ! poniewaz byc moze zdarżył sie taki wypadek !być moze jest więcej takich pan ! nie wiem !ja znam same nie pijące opiekunki! i nie rozumiem jak mozna naglosnic ten artykuł obrazając nas ! dlaczego nie pisze sie o złodziejskich agencjach które nie płaca pieniędzy ? tylko klamią ze własnie jutro przeslemy !popatrzcie w swoich biurach pociągnijcie nosami czy nie zajeżdza alkohol albo kolega czy kolezanka nadmiernie przez cały dzien w biurze tiktaki zuje!!! wstydziłby się ten kto napisał ten artykuł ! nie wiem co chciał osiągnąć ! ośmieszyć rodaczki ?

  28. mira napisał(a):

    A ja znam zarówno pijące jak i niepijące. Czy tu potrzebna łopatologia? Przecież taki artykuł to nic innego jak sprowokowanie do dyskusji.A „ośmieszanie rodaczek” to pompatycznie brzmi.Proszę pamiętać, że alkoholik nigdy nie powie że pije i ma świetne metody kamuflażu!To bardzo szeroki i poważny problem tak tu jak i w Niemczech. A o niepłacących firmach chętnie dowiem się.Pozdrowienia

  29. Ania napisał(a):

    cyt: …Osoba, która znajdzie metodę na rozpoznanie alkoholizmu na poziomie rekrutacji do pracy obojętnie w jakiej branży dostanie na pewno nagrodę Nobla 🙂 ……” no to droga Arbeitlandio – pojęcia o dobrym pracowniku HR tez nie posiadasz . Popytaj w dobrych firmach – jak można dokładnie „prześwietlić ” pracownika – tylko trzeba po pierwsze wiedzieć jak się to robi – każdy Specjalista od HR – wie , a po drugie to trzeba chcieć o ile chce się być poważnym pracodawcą .

  30. olga57 napisał(a):

    Jaka biedna ta rodzina niemiecka wszystko dla Polki i dla dobra Mamusi,nawet karnet na basen.Jakiez poswiecenie czy dbanie o swoja wygode, lepiej przecie napisac czy powiedziec NIe wyobrazam sobie bym umiala(lepiej by brzmialo CHciala)to czy tamto zrobic.I przebojowa POLKA ALKOHOLICZKA a potem szara myszka BULgarka.CZy sadzisz ARBAJTLANDIO, ze wsrod BULGAREK,RUMUNEK,LITWINEK, LOTYSZEK NIE MA ALKOHOLICZEKNAPEWNO.w JEDNYM MACIE DZIEWCZYNY RACJE SAME PRACUJEMY NA SWOJ WIZERUNEK NIE MOZEMY OPPOWIADAC ZA WSZYSKIE OPIEKUNKI A SWOIM PRZYKLADEM DAJMY WETO STEREOTYPOM POLAKOW PIJAKOW(TO COS INNEGO JAK ALKOHOLIZM) I ZLODZIEJI POZDRAWIAM SERDECZNIE

  31. Ruda napisał(a):

    A Ja znam to z autopsji!Miałam zmienniczkę alkocholiczkę.Potrafila się tak kamuflować ,że rodzina ,która była parę razy w ciągu dnia u Mamy,nic nie zauważyla!!Ja ,chcąc uchronić babcie przed skutkami Jej picia,powiedziałam rodzinie i co??Nie uwieżyli!!Kiedyś na zmianę przyjechała tak pijana,że szybko schowałam Ją do pokoju.Po prostu sie wstydziłam!Inna historia to jak kiedyś wracałam z Niemiec i mieliśmy zabrać opiekunkę do polski ,to ta bez butów,kurtki i oczywiście bez pieniędzy uciekała,bo Ją rodzina goniła!!!No i co wy na to?Nie ma się co denerwować i obrażać,bo taka jest rzeczywistośc.Każda z Nas pracuje najlepiej jak potrafi i tak oceniają nas Niemcy,raz gorzej ,raz lepiej!Pozdrawiam…

  32. Bernadeta napisał(a):

    Tak kazda pracuje na swój wizerunek i nie ma znaczenia czy jest polką , bługarką czy niemką. Jedno jest pewne bedzie coraz trudniej znależc pracę i te co piją i te co ciagle krytykują i te co czuja się pokrzywdzone nie beda miały szans bo nemiecki rynek pracy dla opiekunów się mocno zmienia . .I jeszcze odpowiedz do tej ” INNA ” nie szanowna Pani to Pani nie ma pojecia o polityce Niemiec ale to Pani sprawa zyj sobie kobietko swoim marzeniem o nie zastapionych opikunkkach z polski dalej. Moja informacja dodatkowa szansa bedzie tylko dla tych które będa soba cos reprezentować to znaczy , fachowość, szacunek do stanowiska pracy i kompetencje . Powodzenia INNA .

  33. zosia napisał(a):

    mile moje rodaczki,problem byl,jest i bedzie,spotkalam panie pijace,kradnace,udajace ofiary losu,wyludzaczki,naciagaczki,roznej narodowosci,opiekunki chwalace sie z prezentow,opiekunki robiace prezenty niemieckim rodzinom,widzialam jak pracuja pflegedienst-z zegarkiem na reku,aby szybko,i dalej jazda,osobiscie gdybym miala w polsce prace za 3 tys mies,nie pracowalabym w niemczech,jest wielkie zapotrzebowanie na opiekunki,wiec firmy czasami robia lapanki,przed swietami np,telefon,krotka rozmowa,referencje,i sie jedzie””80 procent nie mowi sie prawdy o stanie chorego,firma zwala wine na rodzine,rodzina na firme,przerabialam to takze,a praca=jest ciezka,odpowiedzialna,plus izolacja,kontrole czasami dyskretne,czasami brutalne

  34. zosia napisał(a):

    bylam w okolo 30 domach,kazda rodzina jest inna,stan chorego rowniez,trzeba miec hart ducha aby tam przetrwac,wiele motywacji,samozaparcia,i miec swoj swiat;;rozmawialam z niemkami,zadna nie chcialaby pracowac 24 h w obcym panstwie,z dala od rodziny,znajomych,z tych co poznalam,rodziny opowiadaly mi o kolejnych opiekunkach,wysmiewaly ich wady,cechy charakteru itd,posluchalam=i juz wiedzialam,ze bede nastepna na liscie,mam zawsze te sama odpowiedz-idealny jest tylko bog i czasami powietrze,niech kazdy pracuje sam nad soba,nie szuka wad u drugiego,a moze mame wziasc do domu,samej sie zajac,sa tez corcie nie pracujace,pocoz placic taaakie sumy,jakies tam ze wschodniej europy;a moze rezydencja za 3 tysiaki,bylam takze exlusiw domu starcow

  35. zosia napisał(a):

    opieki tam superasnej nie zauwazylam,rutyna,olewizm,gra pozorow,sztuczny usmiech,pielegniarki,z polski,rosji,byly bardziej serdeczne,ale do rzeczy-problem alkoholowy jest tez w wielu niemieckich rodzinach,podopieczni-czasami tez lubia sobie dobrze popic,mile panie zastanowcie sie nad jednym,jak by sie pracowalo u nas np,u moherowego berete,ze sie tak wyraze,boje sie pomyslec,niemcy sa nauczeni tolerancji,raz jest to tolerancja sztuczna wykreowana,innym razem ta naiwna prawdziwa,spontaniczna,jesli mamy zle,,trza sie ewakuowac,szkoda psychiki,inna opiekunka wytrzyma bo ma np,noz na gardle,zycze powodzenia takiej twardzielce,z czasem jej rodzina z nia nie bedzie mogla wytrzymac,co do alkoholiczek,ten problem mialy juz w polsce,pozdrawiam was

  36. Anna napisał(a):

    Szukam chętnych osób do podjęcia legalnego zatrudnienia w charakterze opiekunek osób starszych w Niemczech.

    Oferujemy:
    – legalną pracę (poświadczony formularz ZUS, Druk A1)
    – opłacane wszystkie składki i ubezpieczenia (karta EKUZ)
    – wynagrodzenie do 1200€ netto
    – stały kontakt z polskojęzycznym koordynatorem w czasie zagranicznego pobytu
    – pomoc w przygotowaniu wyjazdu
    – oferty dopasowane do doświadczenia opiekunki i stopnia znajomości języka niemieckiego
    – bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie w miejscu pracy
    – kontrakty od 1 miesiąca z możliwością planowania urlopu
    – zwrot kosztów podróży

    Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie aplikacji na adres xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxWięcej informacji dos

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Przykro nam, ale to nie jest miejsce do ogłoszeń dla pośredników. Dane firmy zostały wykasowane przez administratora.

  37. Margarita35 napisał(a):

    Zgadzam sie z jedną z przedmówczyń ze artykuł można było odebrać bardzo osobiscie(przez chwilę pomyślałam sobie że ktos zrobił mi niesmaczny żart wysyłajac taki artykuł)Pracuję jako opiekunka od 10 lat (od 5 w Niemczech)mam stosowne certyfikaty opiekuncze więc tak moge się nazywac nie pije i nie palę jestem chwalona za moje zaangazowanie w pracy nigdy nie dopuszczam do nieporozumien na linii rodzina-posrednik-ja-podopieczny, nigdy nie jezdze busami, nigdy nie spotkałam Polki-opiekunki z problemem aloholowym(chociaz słyszałam od rodzin moich podopiecznych ze takie wypadki maja miejsce)Uważam ze najwazniejsze w opiece to empatia wrazliwosc komunikatywny niemiecki i odpornosc psychiczna..Wszystkiego innego można sie nauczyc..

  38. alicja napisał(a):

    Pracuje jako opiekunka od paru lat,raz spodkalam sie z pijaca opiekunka ktora tez z tego powodu zmienialam.Zgodze sie ze sa panie ktore w pracy naduzywaja alkocholu i nie podoba mi sie to wogole poniewaz majac pod opieka osobe ktora jest bezradna nalezy byc sprawna fizycznie i psychicznie.Bywalam w rodzinach niemieckich gdzie przy roznych okazjach czestowali lampka wina ale jestem zdania ze na to moge pozwolic sobie bedac na urlopie a nie w pracy.Komentarz,ze niemcy tez pija nie ma nic do rzeczy z tym jak postapila ta pani,byla w pracy miala podopieczna ktora powinna sie zajac,trafila do dobrej rodziny z tego co czytalam miala wszystko anie docenila tego.Na tabene to zachowanie psuje opinie nam opiekunka.

  39. Maria napisał(a):

    Czytam komentarze i tylko przewija się alkoholizm.Ja spotkalam sie z inna przypadłością opiekunek-obżarstwem.Zmieniałam opiekunkę, która jadła wiele razy dziennie.Co tydzień jeździła na zakupy z rodziną, z czego większość produktów była przeznaczona dla niej.Drogie Opiekunki-zacznijmy jeść tyle ile organizm potrzebuje, nie najemy się na zapas. Uważam,że bochenek chleba dziennie i ogromny talerz ziemniaków z dodatkami to lekka przesada.Polacy to naród słynący z obżarstwa {np.święta}.Nie wierzę w wydzielanie jedzenia przez Niemców, po prostu odżywiają sie racjonalnie,ale niestety tłusto co widać na ulicach.
    Jesli chodzi o agresję starszych to demencja. Jadąc do osoby chorej na demencję należy wiedzieć co robic w przypadku ataku agresji.

  40. Maria napisał(a):

    Czytałam że Niemcy-starsi ludzie są agresywni,biją,szczypią.
    Zgadza się, ale wynika to z choroby-Alzhaimer i demencja.Droga Opiekunko,jesli jedziesz do pracy do takiej osoby,to na pewno jesteś przygotowana i wiesz jak są objawy choroby i jak należy postępowac.To nie chorzy starsi ludzie są winni,ale my opiekunki,że doprowadzamy ich do ataku agresji,nie umiemy postępować.To my musimy im zapewnić ostatnie chwile życia w spokoju okazując wiele miłości.Oni odpłacą wdzięcznością.Obecnie pracuję z agresywnym podopiecznym,ale to co udało mi się najbardziej to doprowadzić do zanikania agresji.Uczę jego rodzinę jak ma postępować,żeby nie oberwac.Jestem szczęśliwa,że niknie w spokoju.Nie tylko ważny jest geld.Gdy mam urlop,to pomagam- hospicjum warto

    1. zofia napisał(a):

      altzheimer odplaci wdziecznoscia-dobry zart,echchch,czesto nie maja odpowiednio dobranych lekarstw,kazde schorzenie jest inne pod inna postacia,ja nie mam zamiaru milowac 24 h na dobe chorego psychicznie,nie potrafie tez jak owa maria z nazaret,likwidowac atakow agresji,a rodzina ma dostep do internetumlektur niech sama sie dowie czym jest ta choroba itd,to ich matka lub ojciec,jestem tam jako pomoc domowa,od sfery psychicznej sa rodziny,psychoterapeutka tez nie jestem,maria,,zostan na stale w hospicjum,po co tobie urlop,jestes samotna,bezdzietna moze,,nies swa misje do ugandy

  41. Pyxa napisał(a):

    Czytając artykuł o opiekunce która popija alkohol wiem coś o tym,pojechałam na zastępstwo i co się okazało? Trafiłam w bagno na pierwszy rzut, ponieważ opiekunce na niczym nie zależało patrzyła powypijać alkohole i zaniedbać chorego.Byłam pilnowana na każdym kroku co robię i czy nie wykradam pieniędzy czy nie popijam alkoholu. Udało mi się poprawić stosunek do mnie przez ciężką pracę. chorego wypielęgnowałam czuł się świetnie,jego żona ufała mi i to pod sam koniec. I to wszystko przez złodziejkę i pijaczkę,to jak mają nas traktować Niemieckie rodziny? A zarobiłam 800euro

  42. ANULA napisał(a):

    Siedze tu od 4-ch godzin i czytam wszystko bardzo uważnie.Przyznam,że przeraża mnie to i zniechęca do wyjazdu, do którego przymierzam sie po raz pierwszy—-brak mi motywacji po tym co tutaj wypisujecie….nie ukrywam,ze jestem w szoku

  43. anka napisał(a):

    haha czytam i oczom nie wierze!!!!!Wcale nie umarlam!!!!!a corka zamiast szyneczki raz na tydzien przywozila mi w puszce bonensupe albo kartfelsupe na obiad!!!!poczatkowo byly to puszki 500 gramowe a potem to juz 250 gdybym zostala dluzej to pewnie by byly takie male jak koncentraty pomidorowe w Polsce a zamiast fitnes klubu cwiczylam w domu bo bylo zimno i wilgotno w starej i ogromnej chalpie cwiczylam zeby sie rozgrzac przed spaniem!!!Babcia przez caly moj pobyt nie byla kapana a i ja raz tylko w ciagu 6 tyg.wzielam prysznic i skonczylo to sie zapaleniem oskrzeli.Babcia jadla tylko ryzyk na mleku i plakala czego to sie doczeala od corki na starosc!!!takze nie wciskajcie mi kitu a agencja udawala ,ze nic sie nie dzieje mimo moich interwenc

    1. renata napisał(a):

      Ja niestety dwa razy spotkałam się z takimi alkoholiczkami.Obie panie oddelegowane do pracy przez firmy z PL z zawodu pielęgniarki.Do jednej podopiecznej jednej z tych pań nie mogli dodzwonić się znajomi a wiedząc że znam opiekunke ( przynajmniej tak mi się też wydawało-że ją znam,tylko nie z tej strony)prosili żebym zajrzała bo całe przedpołudnie próbują dzwonić nikt nie odbiera.Idę więc pukam,dzwonie nikt nie otwiera.Wiec pomyślałam zajrze od strony ogrodu.A jakże -drzwi na taras otwarte więc wołam i wchodze.I co widze to horror-,,koleżanka” lezy na podłodze, już od progu zapach wódy,zsikana,obok niej połamane okulary.Biały dzień godzina około 14.oo,a ta nachlana jak swinia.TAK drogie zbulwersowane kolezanki.Mi wstyd jak czytam komentar

    2. zofia napisał(a):

      to ty zyjesz? skad ten list?w jakim celu?dlaczego cie zastali na podlodze w kaluzy wymiocin,kto byl tam pijany w koncu ty,,,czy moze skapa rodzina mitomanow-opisz toooooooooooooo

  44. kasia napisał(a):

    nie spotkalam sie z pijanymi opiekunkami a pracuje juz 8 lat w niemczech natomiast spotkalam rodziny,ktore przynosily alkohol babci zdazaly sie tez dobre sasiadeczki a ja potem zastanawialam sie czy dac babci melperon na spanie i tabletki tak jak miala zlecone przez lekarza i jaka to bedzie reakcja czy miec przekichana noc i czuwac nad babcia!!!!!!!oj czesto sie to zdarza uwierzcie mi!!!!!

  45. Basia napisał(a):

    Alkoholizm to choroba pewnie tak ale czy ktoś pomyślał z tu piszących jak do tego dochodzi w przypadku tych biednych kobiet – tak biednych ! Wyjeżdżamy do pracy z danymi co i jak u rodziny a jak jesteśmy na miejscu to ? Właśnie każda znas potrafi odpowiedzieć na to pytanie.Można by pomyśleć że Niemcy nie znają tego problemu ale Niemcy piją tak samo a może nawet więcej niż ten przysłowiowy polski robotnik. Same wiemy jak to jest i nie oszukujmy się gdyby nas traktowano z SZACUNKIEM co słabsze kobiety nie miały by z alkoholem problemu.

  46. wiwi1000 napisał(a):

    Dziwne to ostatnie zdanie Pani Basiu.Czy to tylko brak czyjegos szcunku sprawia ze co niektore z nas siegaj po alkohol? wydaje mi sie,ze to choroba ktora trwa dlugo sprawia,ze hamulce i samokontrola puszczaja.Mamy dane rodziny-niejednokrotnie mijaja sie z prawda i po przyjezdzie na miejsce mamy to zapijac? Zapijac humory chorego,zapijac oddalenie od rodziny, zapijac zla pogode-zawsze powod by sie znalazl.No i ten brak szacunku dla nas opiekunek tez zapijac.Zmienialam kilka razy opiekunke,ktora nade wszystko lubila wszystko zapijac i czulam sie zle-jakby ciagle obserwowana.Ale dalam rade bez zapijania i popijania-i tu w Polsce i w dalekim swiecie.Pozdrawiam rozsadne.

  47. Alkoholiczka napisał(a):

    Witam bardzo serdecznie wszystkich, którzy tu zaglądają i czytają. Artykuł bardzo przerysowany, zgadzam się. Zwłaszcza jeśli chodzi o sposób traktowania Pani opiekunki przez rodzinę niemiecką. Ale dobrze pomyślany jako felieton. Przedstawiłam się, jako alkoholiczka, bo nią jestem. Nie chcę się teraz rozwodzić nad przyczynami, które wpędziły mnie w tę chorobę, ale jest to naprawdę duży problem społeczny, szczególnie dla kobiet. Zapomniałam dodać, że jestem alkoholiczka niepijącą. Można się leczyć skutecznie. Ponieważ pracuję od lat w opiece, wiem doskonale ile stresu dostarcza ta praca. Nie ma sensu wyliczać, bo ci, którzy to robiąwiedzą najlepiej o co chodzi. Jestem dobrym pracownikiem. Nie mam problemów z pracą. Nigdy nie podziękowano mi z

  48. alkoholiczka napisał(a):

    za pracę. To ja odchodziłam, kiedy czułam się już zmęczona i wypalona. Problem nadużywania alkoholu dotyczy w równej mierze opiekunek i ich niemieckich pracodawców i pacjentów. Tylko opiekunki są na świeczniku i od nich się wymaga. Tu nie ma czasu na życie prywatne, na czas tylko dla siebie, tak niezbędny dla zdrowia psychicznego. Ja rozumiem te Panie, które nie radzą sobie z alkoholem podczas pracy co nie znaczy, że pochwalam to co robią. One biorą na siebie odpowiedzialność za swoje postępowanie.Jak to się najczęściej kończy-opisano. Nie pamiętam kto napisał, że pomagał takim osobom, żeby nie miały problemów z policja czy rodziną.Bardzo duży błąd-alkoholik powinien poczuć dotkliwie skutki swojego picia, wtedy ma szansę na zrozumienie

  49. ghjk napisał(a):

    wy opiekunki tak nie narzekajcie na firmy bo dieki nim macie robote kto nie chce niech nie przyjezdza.nie zdajecie sobie sprawy jak jest trudno znalexz rodziny ktore chca opiekunki jestescie dla nich juz za driogie rumunki bulgarki teraz sa w modzie bo sa tansze to w cale nie zalezy o firmy tylko czy rodzina zgadza sie na cene.coraz mniej niemcow birze opiekunki, a firma to myslicie ze z czego ma oplacic podatki telefony paliwo prace wlasna tez przeciez musi na chleb zarobic i podatki zaplacic

    1. zofia napisał(a):

      rumunki sa w modzie,bulgarki tez,za nimi turczynki a nastepnie uciekinierzy-cala super palestra,najlepszy jest pflegeheim…pijaczek nie ma,personel szybki,zwinny,akord,NAM PLACI BIURO NIE RODZINA NIEMIECKA,wiec matolku jak nie wiesz to nie pisz, 1,20centow za godzine czesto,FIRMA JAK NAZYWASZ BIURO-moze miec ok 2 tys pracownic czytaj opiekunek,wiec nie ma juz na nic pieniedzy szefowa.?

      1. Hania napisał(a):

        Na straganie w dzien targowy takie slyszy sie rozmowy.

        Jestem ciekawa jak wygladalaby ta strona pisana przez opiekunow.

        1. Bozena napisał(a):

          jest sie pomoca domowa..nie opiekunka…i tylko czlowiekiem-ktory jedzie na wygnanie-gdyz w polsce sa marne zarobki i zero socjalu,kazdy z nas jest zmuszony jechac za chlebem..alternatywa jest tylko pracowac za stawke wegetacyjna w ojczyznie-ktora tylko z nazwy jest ojczyzna.

      2. Ala napisał(a):

        żaden inny naród nawet Ukrainki i bułgarki nie godzi się na 24 godzinne niewolnictwo.generalnie niestety tylko Polki praktycznie . a powinny też się zbuntować

  50. MARCELINA napisał(a):

    Admin: to nie jest miejsce na reklamy.Nazwa firmy skasowana.
    my płacimy porzadnie zapraszamy xxxxxxxxxxxxxxxx

  51. Halina napisał(a):

    Bylam niedawno w M,Palatynat.Z poprzedniej opiekunki,małzenstwo zrezygnowalo.Nie chciała z nimi pic piwa do obiadu ani wina wieczorem do TV.Odeslali ją po m-cu.Oprocz filizanki kawy do sniadania popijali tylko napoje alkoholowe.Dziwne,ale piwo pija Niemcy nawet w pracy,nie uwazajac tego za alkohol.Ja mialam ukryty w kuchni kielich z mieszanina rumiankowo-szalwiowa i po pseudo-łyku bieglam swoje piwo wymienic na to.Raz wyszlam po cos i dolali mi do tego piwa.Obrzydliwosc,taka mieszanka!Wieczorem byl to „drink” tzn ja- dolewalam wody min,kostka lodu-musialam po to isc do kuchni- podmieniajac na herbate z hibiskusa-kolor byl inny,ale z woda-nic nie podejrzewali.bylam w kilku miejscach- z roznych firm-z wyjątkiem dwóch,w kazdym,szczegolnie

  52. Halina napisał(a):

    babcie,byly bardzo niezadowolone i zlosliwe,bo nie chciałam z nimi pic piwa ani wina,szczegolnie wieczorem, z wyj.symbolicznego toastu na geburstag.I co na to arbeitlandia?Zamiesci moze list,typu „szanowna firmo, moze dasz opiekunce mozliwosc wyjscia,chos 2 godz.dziennie, i oderwania sie od nieustannej obecnosci Alzheimera,nekajacego ja min.16 godz.dziennie,noca tez?On/ona niewinna chorobie,ale- opiekunka to tez czlowiek,zbrodniarz ma min.godzine spacerniaka,moze byc sam.ja nie.
    Droga Niemiecka Rodzino!Moze zamiast gorszyc sie,ze byc moze(ja NIGDY pijanej opiekunki nie spotkalam)ktoras,bez chwili odpoczynku, sie zalamala i napila(co jest złem), pobylabys,Rodzino, nieco dluzej niz 15 min,obslugiwana przy tym przez opiekunke,podajaca ci

  53. halina napisał(a):

    kawę i sprzatajaca po tobie- np[.zastąpiła byś ja, opiekunke, np.na 2 godz?Wiem jak trudno ci w to uwierzyc,Droga Niemiecka Rodzino, ale opiekunka tez jest człowiekiem.Tylko człowiekiem i az człowiekiem.
    Ale i tak mi w to nie uwierzysz,
    Droga Niemiecka Rodzino i Droga Polska Firmo,zapewniajaca Drogą Niemiecką Rodzinę,ze opiekunka jest przez 24 godz.do ich dyspozycji w domu podopiecznego.Na Każdej Stronie www. Drogiej Polskiej Firmy.I Drogich Niemieckich Firm.
    relatywnie niedroga polska opiekunka-Halina

    1. arbeitlandia napisał(a):

      Problem alkoholizmu dotyka wszystkich, bez względu na wiek i narodowość ….

  54. slodyczka napisał(a):

    Ostatnie 8 lat zajmowalam sie opieka nad ludzmi starymi. Byli to czlonkowie mojej rodziny, ale nietylko, rowniez obce osoby. Chorowali na raka, Alzheimera, inkontynencje, osteoporoze i byli po udarach, niektorzy w fatalnym stanie, zapuszczeni i opuszczeni, samotni i bez nadziei. Nieraz dostalam kula w głowe, bo Pan Władek mial zly dzien, nieraz babcia zlosliwie zasikala mi posciel, bo byla po prostu cholernie zlosliwa z natury. Opiekowalam sie lekarka, miala 87 lata i uwazala, ze czeste oczyszczanie jelit pozwoli jej zyc 110 lat. Codziennie musiala wypic cztery kefiry i polknac xenne extra. S..ła tam gdzie stala, bez pampersow, a wszystko to musialam znosic 7 miesiecy, 7 zl za godzine. Nigdy nie pilam alkoholu,

  55. slodyczka napisał(a):

    ale nieraz mialam powod by sie urznac. I co z tego, ze to nie bylo za granica?, to byla moja decyzja, doroslej 50 letniej kobiety. Podejmujac zobowiazania wobec starych niedoleznych czesto sklerotycznych ludzi, zdajemy sobie chyba sprawe z tego, z czym to sie je. A jezeli Niemiec klepie cie po tylku czy kaze ci pic ze soba piwo, trzasnij go w pysk, spakuj sie i wracaj do Polski.
    Ja nie musialam ciezko pracowac, ale niezaleznosc finansowa to dla mnie priorytet. Kiedy odchowalam i wyksztalcilam dzieci zdalam sobie sprawe, ze nic nie moge zrobic bez konkretnych studiow czy zawodu, a pieniadze miec musze. Zaczelam wiec opiekowac sie starymi ludzmi, okazalo sie, ze jestem do tego stworzona i kocham to robic. Od miesiaca ucze sie

  56. slodyczka napisał(a):

    jezyka angielskiego i niemieckiego, poswiecam na to 5 godzin dziennie i raz w tygodniu 2 godziny z nauczycielem. Juz mam wizje wyjazdu za granice, chce podejmowac wyzwania i zarabiac. Moze na poczatek nie beda to pieniadze adekwatne do moich umiejetnosci i mozliwosci, ale lepszy rydz niz nic. Pokora, praca nad soba, zacisniete zeby, doprowadza do tego, ze z czasem bede mogla grymasic.
    Wracajac do sedna sprawy, niech kazdy martwi sie o siebie. Mnie zycie pokazalo,ze nikt ci nie da jak sama nie wezmiesz, ale przez uczciwosc i pracowitosc i chec pokonywania wlasnych slabosci. Moje motto: miekki – nie znaczy dobry, twardy – nie znaczy zly.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkie Betreuerin???( pieronsko trudne slowo)

  57. Marcelina napisał(a):

    Niestety to często ten rodzaj pracy zachęca do sięgania po kieliszek… Polecam porady na http://www.opieka-niemcy24.pl

  58. trisza napisał(a):

    poczytajcie sobie Panie na opiekunki24.pl forum-temat:uzależnienia opiekunek.
    Te same niemieckie rodziny,które mówią o alkoholiczkach same kupują
    piwo(opakowanie zbiorcze)dla opiekunek(bo jak mówią mamy ciężką pracę-CYTAT)myślę że to zależy od tego
    czy ktoś odpowiada rodzinie czy nie(a nasze firmy powinny nas bronić)
    jednak w pracy nie należy pic alkoholu!!!(odpowiadamy za podopieczną!)niezależnie od intencji rodziny
    bo to może zwrócić się przeciwko nam!i nie należy piętnować nikogo!!
    Powinnyśmy się wspierać i nie pozwalać na takie komentarze!
    poczytajcie statystyki odnośnie pijących kobiet(także opiekunki)
    w niemczech!Uważam że opisany przypadek to problem złozony.

    pozdrawiam Trisza

  59. Enea napisał(a):

    Mój Boże!Ileż w tym tekście pogardy i nienawiści.Nie będę analizować takiej eskalacji niemieckiej pychy i buty.Przecież My Słowianie doskonale ja znamy !Ta prymitywna pogarda wobec nas ,ten ogrom niczym nie uzasadnionej nienawiści! Myślę,że u podłoża ich,,patologicznego” myślenia stoi ukryta zawiść i zazdrość. Przecież Polak powinien być brudnym,głupim niewolnikiem każdego neandertalczyka!A tu okazuje się,że to uczciwi,bardzo zdolni,myślący , pracowici i wykształceni ludzie,no i jak tu Polakami pomiatać i pogardzać?Jak wytłumaczyć skalę zbrodni ,krzywd zadawanych przez tysiąclecie?Najprościej- zohydzić Polaka.
    No cóż My też powiedziemy,że Niemcy nie maja kultury pierdzą przy stole i jedziemy do Niemiec bo obrazy naszych dziadków już tam są

  60. trisza napisał(a):

    kochana Enea!myślę że Cię nie zrozumiałam należycie!
    my polacy też pierdzimy tylko mamy problem z „nie wiem jak to nazwaĆ
    WSTYDZIMY SIE LUDZKICH ODRUCHÓW!:)

  61. Maja52 napisał(a):

    Czytam i czytam i rzeczywiście problem istnieje ale ja chciałam opisać cos innego ,bardzo chciałam zostać opiekunką ,zrobiłam kurs opiekunek i zaczełam uczyc sie niemieckiego,niestety jest słaby ale zgłosiłam się do agencj i nie czekałam długo zaproponowano mi pracę ,zmienić opiekunkę która żekomo żle pracowała.Pojechałam z dusza na ramieniu ,był to moj pierwszy raz i z poczatku bylo ok ale jeszcze tego dnia przy sniadaniu ,moja babcia -podopieczna oczywiscie została zpoliczkowana przez swoją synową siedziało przy stole kilka osób i nikt nie zareagowal byłam w szoku ,a gdy zwróciłam uwagę co ona robi to zostałam oskarzona o to że jestem agresywna zadzwonili do agencji koniec pracy czy tak się traktuje starych ludzi a my nic nie możemy szok

  62. Maja52 napisał(a):

    I co spotkało mnie ze strony agencji ,muszę opłacić podroż bo nie zarobiłam nawet na bilet ,dla mnie to był dramat,wróciłam do domu i zastanawiam sie czy ja nadaje sie na opiekunkę ,czy nie jestem zbyt beszczelna zwracając uwage jakiej tam niemce zeby nie biła tej starej babci po buzi ,ta sytuacja mnie zmroziła i jeszcze tn brak zrozumienia ze strony pracodawcy który kazał mi prosic tych niemców żeby mnie nie odsylali jeszcze ,oczywiście odmówiłam bo nie wyobrazałam sobie jakbym mogła tam pracowac i atmosfera jaka by tam była .Moze mialyście takie zdarzenia i co zrobiłyscie ,czy jest jakies sensowne podejscie do tego tematu pozdrawiam cieplutko .

  63. Ami napisał(a):

    Opiekunki z Polski to zazwyczaj alkoholiczki, zlodziejki i kretaczki. Wstyd mi za nasze rodaczki. Pracuje w niemieckim Pflegedienst i wiem jak polskie firmy musza sie wstydzic za takie osoby. Uwazam za wielka przesade iz niewyksztalcona pomoc domowa zarabia 1200 euro i ma oplacone mieszkanie i wyzywienie. Sami Niemcy mowia ze jest to o wiele za duzo jak na niemiecka kieszen. Podkreslam ze nie jestem z zadnej firmy oceniam tylko sytuacje poniewaz sama tutaj mieszkam od 15 lat i weim ze 1500 euro to naprawde trudno jest tutaj zarobic.

    1. zofia napisał(a):

      skad wiesz jak sie musza wstydzic? pracujesz na 2 etaty? a napisz mi..kto jest winien,,ta ktora jedzie do tej pracy ..czy ten ktory sobie kupuje tania kobiete na 24 godziny…w niemczech jest bezrobocie ok 3 milon dlaczego nikt z bezrobotnych nie chce siedziec z stara hospicjantka za 1200 euro tylko rodzina musi placic do agencji ok 2 tys 500 euro..agencje polskie oszukuja opiekunki co do stanu podopiecznych ..niemieckie rodziny tez tak czynia….rozmawialam z bezrobotnymi niemkami-absolutnie NIE brzmiala odpowiedz za ciezko…mam meza..mam dzieci..mam w nukuki-polecam tobie-jedz na 4 miesiace-do agresywnego podopiecznego..wstawaj po 4 razy w nocy i jedz serek JA.jak wytrzymasz izolacjebrak wolnego,odspisz te nocki,bedziesz dobra w unikach…gdyz chory lubi na ciebie napluc..lub cie pyrgnac..lub obmazac fekaliami…daje tobie NOBLA MADE IN DARWIN.

  64. natalua k. napisał(a):

    Do kobit oburzony artykulem o pijaczce opiekunce. Dobrze ze w koncu sie o tym mowi. To jest zjawisko dosc popularne a tak nie powinno byc. Do kobit ktore ratowaly takowe alkoholiczki. Czy ja po waszych wypocinach mam was chwalic za glupote? To juz matki wiedza ze dzieci musza ponosic konsekwencje swoich czynow. Kazdy wie ze tak sie uc a dzieci. A dorosly alkoholik czemu jest przyzwolenie spoleczne zeby pil? Czy wiecie ze nie zglaszajac jego picia stajecie sie wspolodpowiedzialne za slkoholizm danej osoby?! Bo co nagradzacie? Co pokazujecie?! pij pij i chlaj zaniedbuj podopieczna, przyjde i cie uratuje bede swieta ktora wybawia skruszona osobke. Zastanowcie sie nad swoim postepowaniem. Alkoholizm jest bo jest na to przyzwolenie ni. pijacych. Nigdy przenigdy nie powinnysmy zaslaniac taka osobe. Arbeitlandio pisz smialo o takich zjawiskach moze ktorejs kobitce szare komorki czaczna dzialac i zacznie myslec. Nie wolno nagradzac alkoholizmu. Niech kazdy ponosi odpowiedzialnosc za swoje czyny. Pamietaj kryjac naduzucia stajesz sie wspolwinna i nie wazne jakich poetyckich slowuzyjesz. Nie wazne jak patrzysz na siebie jestes wspolodpodzialna za naduzycia jesli nie reagujesz jesli chcesz zamiesc sprawe pod dywan ale pamietaj zamiecione gowno nie sprawi ze zniknie odor zostanie.

  65. Izabela napisał(a):

    Sama kiedyś pracowałam z alkoholiczką,ale nie w opiece w Restauracji ona w kuchni ja na bufecie kiedy zeszlam w nocy ze zmiany ta leżała obsikana na podlodze jak ścierka obrzydliwość,alkohol jest owszem dla ludzi wypicie piwa czy lampki wina to żaden grzech niestety alkoholizm trzeba leczyc,ale na początku alkoholik musi się znaleźć na dnie ,słyszałam też o opiekunkch alkoholiczkach i nie były to bajki po za tym jeżeli chodzi opiekę sama znam tylko jedną osobę która się nadaje do tego kiedy rodzina napisze że nie chce osoby palącej palaczki i tak napiszą że nie palą kiedy przyjadą śmierdzą jak skunksy kipami paląc całą noc w podróży ,bo niestety mało jest palaczy którzy nie śmierdzą kiepami do tego słowo Polka piszemy z dużej litery

    1. zofia napisał(a):

      i k..a masz racje,,nie pic,,nie palic,nie smierdziec,czasami oddech zlapac,w niemczech nikt nie pali nie smierdzi..lekarze,pielegniarki rowniez,to taki inny narod? co? bacie hospicjantke zatruje sie oddechem ha ha ha

  66. Maria napisał(a):

    Sama pracowałam u rodziny Niemieckiej, gdzie od południa musiałam nalewać dziadkowi same drogie trunki, mimo że miał stomie jelitowa.Czasem musiałam się sprzeczasz z nim że ma dość już by wieczorem mógł dojść do własnego łóżka.Co gorsza do kolacji musiałam polewać winko córce , która później sączyła już sama do 1-2 w nocy,gdy była dobrze nawalona po kilku butelkach szła spać.Wkurzyłam się gdy na imprezie swojego konkubenta powiedziała że polki to k,,, i pijaczki. Oczywiście nie miała mnie na myśli bo ja nigdy nie piłam nawet piwa.Postanowiłam już więcej nie pojechać tam , a ona teraz rozpacza, bo myślała że jak długo będzie ojciec żył to będzie miała mnie . I tu się pomyliła , ojciec przewspaniały facet a na nią nie mogłam patrzeć co dnia .Teraz ma inne opiekunki ale to już nie to co ja.

  67. Sylwia napisał(a):

    Skandal, po prostu skandal, ale komentarz i tak najlepszy: „Ze statystyk prowadzonych przez legalne agencje pośrednictwa pracy w opiece nad osobami starszymi w Niemczech wynika, że z powodu nadużywania alkoholu tylko w 2011 roku pracę straciło 370 opiekunek z Polski.’ Z powodu NADUŻYWANIA ALKOHOLU”… To sugeruje, że jest jakaś ilość alkoholu do wypicia, która nie będzie nadużywaniem…Masakra jakaś. Nie mam szacunku dla ludzi, którzy „muszą wypić”. Nie biorę tego świństwa do ust nawet z okazji Sylwestra, jakoś żyję i mam się nieźle, więc dla mnie to niepojęte, żeby „musieć”.

  68. Urszula napisał(a):

    A ja powiem krótko, rąbnij w stół a nożyce się odezwą,. Ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Dla mnie ten artykuł był kierowany do jednej osoby, a do kogo?To ta osoba jeśli szuka pracy jako opiekunka powinna to przeczytać i wiedzieć że to jest artykuł tylko do niej i że już nigdy nie dostanie takiej pracy.Dane tej osoby w każdych agencjach powinny być na czarnej liście,A skoro najołęś się jako pies to szczekaj a nie narzekaj.

  69. Małgorzata napisał(a):

    nawet nie wiem jak to skomentować:”kupiliśmy Ci szynkę na która nas nie było stac””basen sauna solarium fitness nawet na jakie nas nie było stac” nasza kochana mama”i rachunek na „270 euro” nie wiem jakiej rodziny w Niemczech nie stac na szynke a stac na opłaty prowizyjne dla posrednika nie widziałam jeszcze tak drogiej wędliny aby nie stac było na nia niemieckiego pracujacego obywatela nie wiedziałam ze opiekujac sie lezaca osoba mozna sobie pozwolic na saunę solarium i basen..przeciez osoba lezaca to praca 24 ha i nawet przy najszczerszych checiach nie da się wykroic na basen nawet chwili gdy człowiek jest zmęczony poza tym nie słyszałam jeszcze NIGDY aby dzieci zwracały sie do rodziców w Niemczech:”nasz kochany Tato lub kochana Mama”mam wrazenie ze artykul ten jest tendencyjny dane zmyslone a osoba która go napisała nie ma w odgole pojecia jak wyglada praca w niemieckiej opiece

  70. Iwona napisał(a):

    Rodzina niemiecka opisana w artykule pokazana w superlatywach wylacznie. Prawda jest taka, ze po pierwsze rodziny przede wszystkim placac za opiekunke dostaja zwrot z ubezpieczenia podopiecznego, chyba, ze podopieczny nie pracowal nigdy – wtedy tak by to moglo byc, ale wtedy jest ubezpieczenie/ renta po wspólmalzonku. Opiekunki raczej nie maja czasu i sil na korzystanie z karnetów fitness, przerwy owszem, ale nie codziennie i nie 4 godziny, owszem zdarzaja sie takie opiekunki, które pija na umór. Nie wierze w to, ze rodzina niemiecka jest w stanie zrezygnowac z wszelkich dobrodziejstw, wlasnego komfortu, wygód, przyjemnosci na rzecz nawet najlepszej opiekunki! To wierutna bzdura! Artykul stronniczy, jednak jak mniemam mial na celu obnazenie wszelkich mechanizmow. Czekam na artykul odkrywajacy prawdziwe oblicze niemieckiej rodziny – takiej z piekla rodem 🙂 ku przestrodze. Pozdrawiam wszystkie Opiekunki zarowno te aktywne jak i te upadle – na naprawe bledów nigdy nie jest za pózno!

  71. Grazyna napisał(a):

    to prawda,jest to karygodne pijanstwo wsrod opiekunek,ale wina czyja? firm wysyłajacych alkoholiczki, kiedy przyjechałam do pracy zmienniczka była zalana,bełkotała,zamiast zajac sie chorymi musiałam zajac sie pijaczka,ubrac,pomoc jej sie spakowac zeby mogła wyjechac, a co na to rodzina,czy nie widza tego ze opekunka pije? przeciez tego sie nie da ukryc, nie moge pojac jak nie odpowiedzialni sa ludzie,jak mozna kogos takiego wysłac do pracy do chorych ludzi,skandal

  72. Krystyna napisał(a):

    Witam Nie popieram pijaństwa nie tylko w opiece ale wogóle, miałam męża alkoholika…
    Ale: czy ktoś się zastanowił nad faktem (nie chcę tu mówić o alkoholiczce, która już w Polsce traciła pracę z powodu swojej choroby), dlaczego panie, które normalnie w Polsce nie piją, ba… nie przepadają za alkoholem- w Niemczech przy tej „świetnej” pracy w opiece pić zaczynają????
    Oczywiście nie ma reguł stuprocentowych. Jednak wyjeżdzam już dośc długo na zlecenia do Niemiec . I z moich spostrzeżeń wynika, że sporo kobiet w ten sposób odreagowuje: tęsknotę za najbliższymi, stress, częśto poniżanie przez PDP lub rodzinę PdP, etc…
    To, że w Niemczech często dochodzi do wynaturzeń przy tej pracy to moim zdaniem (poza sprawą, że polskie oiekunki, zmuszone przez rózne życiowe sytuacje, na to pozwalają) to ewidentna wina polskich i niemieckich agencji..
    W tym biznesie liczy się tylko pieniądz, w wielu wypadkach agencje polskie biora od PdP nawet dwukrotnie więcej , niż wypłacają opiekunce… wiem, wiem, już słyszę jakie to agencja ma koszty zatrudnienia. Otóż nie!!!!!Wystarczy popatrzeć na pasek (Lohnabrechnung) i wiemy, jakie koszty poniosła agencja. Dlatego agencje tak niechetnie wysyłają paski. Z góry przepraszam cztery polskie agencje, które są uczciwe….
    A przecież jest to ich „psim obowiązkiem”, takie jest prawo…
    I wracają do tematu: przestałam czytać niemieckie strony szukające rodzin i PDP do opieki… ponieważ w tych werbungach dopiero widać, jak są traktowane opiekunki ze wschodniej Europy: no…. opiekunka zrobi wszystko, co tylko PDP przyjdzie do głowy, tak, tak, poczytajcie państwo takie strony, krew człowieka zalewa….
    Dlaczego w Szwajcarii jest to normalna praca???? W UK normalna praca za dobre pieniądze??? A w Niemczech kwitnie białe niewolnictwo XXI wieku???
    Czy ktoś zna odpowiedź
    Poydrawoam wsyzstkich

  73. weronika napisał(a):

    To fakt,że zdaża sie ,że opiekunki piją.Sama jadąc busem siedzialam koło takiej ,co jechała właśnie do domu po 3 miesiącach i była na tzw,kacu……..Są to jednak wyjątki……Jeżeli chodzi o picie ,to Niemcy dopiero piją i to starsze osoby.W Polsce to jest nie do pomyślenia,zeby starsza kobieta po 80-tce dzień wdzień obciągała po poł butelki wina–czy to jest normalne .To dopiero totany wstyd ……..W tym artykule najbardziej zdenerwowały mnie zdania ,które to mówia jak to TA rodzina NIE MIAŁA PIENIEDZY A MIMO TO KUPIŁA OPIEKUNCE KAWE ,SZYNKĘ itd………Tak ,tak Niemcy to najlepiej chcieliby żebysmy przyjezdżały z własną wodą,pradem ,pralką i jedzeniem i pracowały za miskę ryżu i szklankę wody i spały na podłodze przy łóżku podopiecznego ,to tyle w temacie.

  74. Ala napisał(a):

    Ja nie piję w ogóle,ale większość moich Niemieckich podopiecznych była alkoholikami .Niemcy jako naród piją o wiele więcej od Polaków i to jest w statystykach.Produkują także więcej na własny użytek

  75. ola napisał(a):

    Ja się nie wstydzę za Polki alkoholiczki,bo Niemcy piją więcej.Wstydzę się za Polki ,które zgadzają się na niewolę.Kobiety dorosłe ,które muszą pytać o pozwolenie na wyjście z domu.To hańba i żaden inny naród na to się nie zgadza.

    1. Guzia napisał(a):

      Trzeba jechać przez firmę z umową w której ja mam np.ze od 13 do 15 godz. mam przerwę,że nie myję okien,nie sprzątam żadnych piwnic, garaży itp.Czasami trzeba iść na ugodę.Jestem szczęśliwa bo akurat dobrze trafiłam.Mam czas na wszystko,czytanie książek i robienie na drutach.Babcia jest lezaco-chodzaca,sama wstanie do stołu,sama zmieni pieluchomajtki i jest przyjemna.Moja zmienniczka narzeka że nie chce jeść,ale jak ja jestem to ma wilczy apetyt.Bo trzeba troszkę serca włożyć w gotowanie.Ja też jadąc pierwszy raz spotkałam panią pociągającą z piersiówki która jechała do opieki.Dalam jej nawet nr.tel.bo chciała z kimś pogadać.Wydzwaniala o różnych porach pod wpływem alkoholu.Potem już tylko zadzwoniła z Polski że ukradli jej w podróży cały dwumiesięczny zarobek.Pewnie znowu pociągała w drodze powrotnej.Szkoda jako człowieka,bo głupia nie była.Znajomosc się zakończyła jak chciała pożyczyć 1000 zł.

  76. Magda napisał(a):

    Skończ opowiadać pierdoły,Niemcy to dopiero naród alkoholików tylko ukrytych,skoro kobieta ma problem alkoholowy to należy jej pomóc,twojej matce nic się nie stało,może zasiegnij porady od Rosjan tam są wsztscy odporni na wszystko!

  77. Anna napisał(a):

    Prawdą jest że ta konkretnie opisana opiekunka ,postępowała nagannie i brała za to pieniądze ,robiąc anty reklamę uczciwym kobietom pracującym za granicą.Ale naprawdę nie mogę znieść tego wywyższającego tonu głosu Niemki .Owszem ma prawo mieć pretensję ,mogła też zawiadomić prokuraturę i było by to słuszne.Ale ile pogardy jest w wyrażeniu „droga opiekunko z Polski”. W obliczu odszkodowań za drugą wojnę światową od ilu???-prawie 80-ciu lat ???. Powinna sobie darować ten sarkazm „droga opiekunko z Polski” .Rozumiem autorkę -Niemkę i jej rozgoryczenie ale aż ciśnie mi się na usta powiedzenie:”karma wraca”,nie w tym to w następnych pokoleniach .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najczęściej czytane

Emerytura w Niemczech

Opiekunki osób starszych, które podejmą legalną pracę w Niemczech, na umowę o pracę według niemieckiego prawa, mogą liczyć na nabycie praw emerytalnych w Niemczech. Od 1 maja 2004 roku obowiązują dla (…)

Czytaj więcej

Najczęściej komentowane

Ogłoszenia „szukam zmienniczki” – na co uważać

Kiedy interesuje nas praca w opiece, spotykamy ogłoszenia o treści „szukam zmienniczki”, najczęściej zamieszczane na portalach społecznościowych. Chociaż może wydawać się, że jeżeli opiekunka szuka (…)

Czytaj więcej