| Wybierz pracodawcę, Pojedź na rozmowę do Niemiec, Zarabiaj bez pośredników!
Praca bez pośredników! Zadzwoń +48 22 333 444

Droga opiekunko Alkoholiczko

 

Nie, nie bój się, nie podam ani Twojego nazwiska ani Twojego imienia. Chcę tylko przedstawić swoją a właściwie naszą historię. Historię, która jak się zorientowałam jest dosyć często spotykana wśród niemieckich rodzin ale budzi ciągle zdziwienie. My Niemcy znamy wizerunek polskich mężczyzn pijących alkohol po pracy. I jakoś jest to do zaakceptowania. Ot, robotnicy niewykwalifikowani, dla których jedynym sposobem na relaks po pracy była kiedyś (bo teraz już praca ma inną wartość i pijany polski robotnik to rzadkość) butelka wódki wypita z kolegami. Ty, droga opiekunko Alkoholiczko wyglądałaś nieprzeciętnie, lepiej niż inne kobiety. Zadbana, starannie zrobione paznokcie, ładne ubranie, dobrze podcięte włosy. Kontaktowa, rozmowna, pełna pomysłów na ułatwienie ostatnich lat życia naszej ukochanej Mamie i Babci. My, niemiecka rodzina - dzieci, zięciowie i wnuki byliśmy w kompletnej rozsypce, kiedy okazało się że nasza Mama i Babcia z energicznej starszej pani zmieniła się w leżącą, półświadomą staruszkę. Nie wiedzieliśmy jak się nią opiekować, nie mamy w tym żadnego doświadczenia. Ty obiecałaś nam, że świetnie się na tym znasz, że Mama będzie mogła bezpiecznie i godnie dalej pozostać w swoim domu. Od razu daliśmy Ci klucze od mieszkania Mamy. Razem zrobiliśmy zakupy – co tylko chciałaś. Taki gatunek kawy jak Ty lubisz, szynkę, na jedzenie której nas nie stać, ale dla Ciebie chętnie ją kupiliśmy, jogurty, owoce, soki, wszystko co tylko włożyłaś do koszyka. Zrobiliśmy to, bo pomimo że miałaś od nas dostawać miesięcznie 1400 Euro netto pensji, to chcieliśmy, żeby nie tylko naszej Mamie było dobrze. Chcieliśmy, żebyś Ty odczuła jak bardzo jesteśmy Ci wdzięczni za to, że przyjechałaś do naszego kraju, do naszego domu i chcesz poświęcić swoje umiejętności i czas właśnie naszej Mamie. Dla nas zmiana koszuli nocnej u osoby leżącej to wielkie wyzwanie, a Ty od razu zrobiłaś to tak sprawnie i tak delikatnie, że Mama nawet nie odczuła bólu. Uwierzyliśmy Tobie, że niepotrzebnie zamawiamy niemieckie służby medyczne, bo Ty wszystko zrobisz dokładniej, spokojniej. I naprawdę to potrafiłaś. Oczywiście te pieniądze, które najpierw otrzymywał Caritas miały pójść do Twojej kieszeni. Patrzyliśmy na Ciebie jak na zjawisko z innego, lepszego świata. Podziwiałam Ciebie opiekunko Alkoholiczko. Miałaś takie samo wykształcenie jak ja, byłaś po studiach, miałaś dobry zawód ale poświęciłaś to dla pracy na rzecz chorych i niepełnosprawnych. Nie wiedziałam wtedy, że w Polsce z każdej kolejnej pracy byłaś wyrzucana za pijaństwo. W Twoim mieście nikt nie chciał dać Ci żadnego zatrudnienia bo wszyscy wiedzieli, że nie można na Tobie polegać. A na wyjazd gdzieś dalej w Polsce nie miałaś szans, bo przecież wynajęcie mieszkania sporo kosztuje. A u nas, w niemieckiej rodzinie – u nas dostałaś pracę z zakwaterowaniem i wyżywieniem. Przez miesiąc byliśmy jako rodzina naszej Mamy bardzo szczęśliwi. Codziennie ktoś z nas przychodził na 4 godziny, żebyś mogła sobie odpocząć. Dostałaś od nas karnet do Centrum Fitness – basen, sauna, solarium, masaże. Nie powiedzieliśmy Ci, droga opiekunko Alkoholiczko, że musieliśmy zrezygnować z basenu dla nas bo już nie wystarczało finansów. Potrafiłaś tak nas zmanipulować, że wydawało nam się, że spotkało nas a raczej naszą Mamę tak wielkie szczęście, że u nas jesteś, że byliśmy gotowi uchylić Ci nieba. Nasza mama nie bardzo wiedziała co się koło niej dzieje ale my tak. Trzeba Ci przyznać, opiekunko Alkoholiczko, że naprawdę masz dar do zajmowania się ludźmi. Tego nie można się nauczyć, to musi być też osobowość. Wstydzę się trochę przyznać, ale nie potrafiłabym nikomu zmienić pieluszki, umyć zabrudzonej pupy. Nie umiałabym tak cierpliwie i spokojnie, łyżeczka po łyżeczce karmić przez prawie godzinę. Nie wiedziałabym, że chorego leżącego trzeba przekładać na boki. To od Ciebie dowiedziałam się co to są i jak groźne są odleżyny. To Ty wiedziałaś jak zmienić pościel i jak starannie trzeba naciągać prześcieradło, żeby choremu leżało się wygodnie. I tak zupełnie z innej strony – piekłaś leciutki jak puch biszkopt z którego robiłaś pyszny tort. Nawet moja Mama nie potrafiła robić takiego. Dla nas byłaś po prostu ideałem. Tylko sąsiadka naszej Mamy, jej przyjaciółka próbowała nam coś mówić. Że nie podobasz się jej, bo kiedyś wieczorem przyniosła Ci do spróbowania swojego ciasta i poczuła od Ciebie alkohol, mówiłaś podobno niewyraźnie. Nie, nie uwierzyliśmy jej. Pewnie jej się wydawało.

Wyjechaliśmy na dwa dni na wesele kuzynki. Nalegałaś, że nikt z nas nie musi zostawać, żebyś miała wolne, że przecież to Twoja praca. Życzyłaś nam dobrej zabawy. W sobotę wieczorem nie wytrzymałam i zadzwoniłam, żeby zapytać jak tam u Mamy, co u Ciebie droga opiekunko Alkoholiczko. Był hałas, źle słyszałam, Ty mówiłaś też niewyraźnie. Mówiłaś, że trochę boli Ciebie ząb, ale mamy się nie martwić. Wróciliśmy w niedzielę po południu. Zadzwoniliśmy jak zawsze, że jedziemy. Nikt nie odbierał telefonu. Nie martwiliśmy się jeszcze. Nie mogliśmy otworzyć drzwi, coś blokowało. Mąż na siłę je przepchnął. Leżałaś nieprzytomna na ziemi w przedpokoju w kałuży wymiocin i moczu. Myśleliśmy, że coś Ci się stało, że może miałaś atak padaczki. Wezwaliśmy natychmiast pogotowie. Nawet w pierwszej chwili nie pomyślałam o mojej Mamie, tak bardzo przejęłam się Twoim stanem. Dopiero po przyjeździe pogotowia pobiegłam do pokoju Mamy. Moja kochana Mama leżała na podłodze. Pewnie próbowała sama wstać a barierka od łóżka nie była zamknięta. Pewnie chciało jej się pić albo jeść. Nie wiem. Nie wiem ile godzin tak leżała, nie wiem ile godzin miała na sobie niezmienianą pieluszkę, nie wiem, czy i kiedy dostała picie, jedzenie, leki. Nie było nas dokładnie 38 godzin. Ile godzin Ty piłaś do nieprzytomności? Lekarze stwierdzili u Ciebie ponad 3 promile alkoholu we krwi. W Twoim pokoju pod łóżkiem było 8 butelek po wódce, 11 butelek po winie. Nie wiem, kiedy to wypiłaś droga opiekunko Alkoholiczko, czy w ten jeden wieczór czy codziennie popijałaś. Moja Mama trafiła do szpitala z zapaleniem płuc. Z Tobą nie wiem co się stało – byliśmy na Ciebie wściekli, spakowałam Twoje rzeczy i mąż odwiózł je do szpitala. Moją Mamą zajmuje się teraz opiekunka z Bułgarii. Słabo zna niemiecki, jest taką trochę szarą, skromną kobietą, ale Mama jest przy niej zadbana i bezpieczna.

Dlaczego nazywam Ciebie nadal drogą opiekunką Alkoholiczką? Bo byłaś „droga”. Wymiana zamka w drzwiach 140 Euro, rachunek telefoniczny 270 Euro, zaginione pieniądze na prowadzenie domu 350 Euro. Ale najdrożej kosztowało nasze rozczarowanie i lęk.

A teraz bez sarkazmu – droga opiekunko Alkoholiczko, nie przyjeżdżaj na razie do Niemiec żeby przyjmować odpowiedzialność za starszych, bezbronnych ludzi. Przyjmij najpierw odpowiedzialność za samą siebie i idź na odwyk.

 

Komentarz Arbeitlandii:

Ze statystyk prowadzonych przez legalne agencje pośrednictwa pracy w opiece nad osobami starszymi w Niemczech wynika, że z powodu nadużywania alkoholu tylko w 2011 roku pracę straciło 370 opiekunek z Polski.

 

91 Komentarzy do artykułu

  1. Jadwiga 02-03-2012 Odpowiedz
    Przeczytalam ten artykul uwaznie ,jest tu wiele sprzecznosci ,moze podziele sie spostrzezeniami ,polacy owszem piją ,ale w rodzinach niemieckich jest to nagminne ,alkohol po barkach w lodowkach ,gdzie nie spojrzec piwsko .W sklepach mezczyzni jaki kobiety objuczone alkoholem a najbardziej w dni weckendu patrzac na to mozna tylko pomyslec ile oni tego pija ????// Babcie tez pociagają i to nie malo jak powiedzialam ze nie pije alkoholu to mina zdziwienia .Ktos tu celowo wydaje taka opinie ciezko pracujacym kobietą co to jest ponad 300 opiekunek na 100.000 tysieczna rzesze ciezko pracujacych kobiet i takze mezczyzn .Dlaczego nikt tu nie napisze ze nie raz opiekunowinie tak e chodza glodni ,ze wydzielane jest jedzenie i liczone kromki chleba ,
    • arbeitlandia 02-03-2012 Odpowiedz
      Zaczynamy prezentować cykl różnych historii / i tych dobrych i tych złych. Złe rzeczy zdarzają się z każdej strony - i ze strony opiekunek i ze strony niemieckich pracodawców.
    • Aga 01-08-2012 Odpowiedz
      Różnie bywa,wszędzie patologie się zdarzają.Tylko że nie tylko pracownik bierze odpowiedzialność za swoją pracę,ale również pracodawca;agencja powinna sprawdzić pracownika przed podjęciem pracy,rodzina jak zauważyła coś niepokojącego powinna zainterweniować,a nie budować stereotypy po czasie.Niektóre komentarze tutaj są bulwersujące:opiekunka będąca do dyspozycji 24 godz/dobę ma sobie kupować jedzenie? Często zdarza się że rodzina oskarża uczciwą osobę o coś czego nie zrobiła,pozwala sobie na wszystko wobec polskiej opiekunki:wyzwiska,krzyki,czasem molestowanie seksualne,i gdzie wtedy jest agencja? Wobec pracowników niemieckich,rodzina niemiecka tak się nie zachowuje! Może by o tym napisać artykuł?
  2. Jadzia 02-03-2012 Odpowiedz
    Gdyby nie polskie opiekunki to kto by sie zajal starszymi ludzmi ,rodziny nie chca sie opiekowac maja swoje zycie .Wizyta 2 godzinna w tygodniu to max i szybka ucieczka .Wymagania rodzin nie raz przekraczaja mozliwosci opiekunki .Agresja starszych ludzi nie raz jest nie do opanowania zapominaja ze czasy wojny i niewolnictwa juz minely ,wiec prosze nie pisac ze polskie opiekunki to alkoholiczki bo gdyby nie one placilibyscie po 3000 tysiace euro za domy starcow i tak by miejsca nie wszyscy mieli ,nam placą grosze i jeszcze oczerniaja wstydzcie sie
    • arbeitlandia 02-03-2012 Odpowiedz
      Każda opiekunka i każda rodzina niemiecka to osobna historia. Wspaniali ludzie są po obu stronach ale też po obu stronach występują patologie. I trzeba sobie to jasno powiedzieć, choćby było to przykre ...
    • anna 14-03-2012 Odpowiedz
      Powiem tak ,to prawda ze 60% opiek,to alkoholiczki, nie raz musialam ratowac je z opresji nie mieckich rodzin i wstydzilam sie,a co do 3000 eur za altenheim to wiem ze maja fachowa pomoc, nikt nie jest pijany,pracuje w altenheim i wiem jak tam jest, a do tego panstwo rodzinie doplaca do altenheimu i jesli policzyc wymagania polek i mieszkanie i ta ich ala opieke to wychodza jak zablocki... ten plus tylko ze rodzic kisi sie w domu,nie w altenheimie
  3. Danusia 02-03-2012 Odpowiedz
    tak,tak, niestety nieraz jestesmy ponizane i traktowane jak zlo konieczne dzien i wstawanie w nocy czesto bez wolnego jak niewolnice scieramy sie zeby zarobic te pare groszy bo zadna niemka nie wykonywala by tych uslug za te pieniadze sami pija i to w bardzo duzych ilosciach balangi do bialego rana potrafia tez synowie czy dziadkowie dobierac sie do ciebie i obmacywac a gdy sie poskarzysz to tak czy inaczej masz juz po pracy.Zrobia z ciebie alkoholiczke lub zlodziejke a komu wiara napewno nie opiekunce
    • arbeitlandia 02-03-2012 Odpowiedz
      To jest cenne słowo "nieraz". Czyli nie zawsze. I działa także w stosunku do opiekunek. Nieraz niestety piją i trzeba im uświadomić, co robią i że z alkoholizmu można się leczyć.
    • anna 14-03-2012 Odpowiedz
      ja pracowalam jako opiekunka legalnie, i jak sie dziad do mnie dowalal ostrzeglam go ze pojde na policje , nie posluchal, dalej probowal mnie obmacywac wiec zebralam dowody,sprawa do sadu, dostal wyrok,a ja zadoscuczynienie,i nowa prace,ale mialam dowody ze sie dobrze jego zona opiekowalam a on probowal ze mnie zlodziejke i kurwe zrobic, nie dalam sie,a dzis wiem ze jak jest tylko jeden sygnal ze cos nie tak to trzeba z takiej pracy uciekac bo szkoda zdrowia
  4. Ewa 02-03-2012 Odpowiedz
    Witam! W mojej 3 letniej pracy opiekunki,poznałam w niemczech ukrainke i bułgarke pracujące przy opiece.Fakt pracują za mniejsze pieniądze,ale też idealne nie były. Dziadki przy nich czysto nie wyglądali.Ja uwarzam że w każdym kraju są ludzie odpowiedzialni za swoje zadania i są ludzie lekcewarzący swoje obowiązki. Po prostu zawsze znajdzie się czarna owca.Jeżdząc busami przez ten okres do niemiec,w busach nie raz spotkałam Panie opiekunki na kacu jadące do pracy,a już nie mówiąc o higienie osobistej! Na ten temat nie jeden kierowca może więcej powiedzieć.Rodziny niemieckie są różne,tak jak my opiekunki,każdy jest człowiekiem ale nie wszystkie opiekunki są złe jest nas wiele które naprawdę z sercem i oddaniem wykonujemy swoją pracę!!!
    • arbeitlandia 02-03-2012 Odpowiedz
      Na szczęście większość opiekunek jest bardzo dobra! Ale niestety prawda jest taka, że jak ktoś jest zadowolony - powie o tym 5-10 osobom, jak ktoś jest niezadowolony - powie o tym każdemu kogo spotka. Taka natura człowieka. A bez względu na to, jak boli prawda to trzeba to powiedzieć - alkoholizm wśród opiekunek jest coraz poważniejszym problemem. Może chociaż kilka tych czarnych owiec, a właściwie nie czarnych owiec ale chorych osób po przeczytaniu tego tekstu zastanowi się na swoim życiem.
  5. maria 02-03-2012 Odpowiedz
    to skandal co napisali i napisali to imiennie do kazdej z nas tą sprawa powinien sie zająć prokurator .nie wysłali tego listu jako przykład tylko imiennie to skandal jak sie traktuje polki i to polacy piszą takie anomalia pewnie sam był pijany jak to pisał .ja pracuje w opiece 7 lat znam dziewczyny na codzien to wspaniałe dziewczyny =tylko polki mają wielkie sercai czesto gesto dokarmiaja swoich podopiecznych za własne pieniadze bo rodzina ma w dupie ze tak sie wyraze i to co pisały moje poprzedniczki jest prawda -pewnie ze zdażaja sie wyjatki -ale gdzie ich nie ma ?????wiele z nas musi pracowac bo zyjemy w poplątanym kraju że niemcy nie maja dla nas szacunku wiadomo -ale polacy piszą takie żeczy to skandal skandal i naprawde sie zastanawiam czy nie oddam tej sprawy do sadu pozdrawiam dziewczyny po takim artykule imiennym tylko wziazc sie napic
    • arbeitlandia 02-03-2012 Odpowiedz
      To jest artykuł - czyjaś historia i ta historia ma tytuł. Imienny - skierowany do konkretnej osoby, a Pani chyba nie jest osobą opisaną w artykule??? My również znamy wiele wspaniałych dziewczyn. Większość jest wspaniała, ale coraz więcej jest tych, które psują nam wizerunek.
    • opiekunka 06-03-2012 Odpowiedz
      Mam nadzieje,że to ostatni artykuł opiniujący nas opiekunki. Czekam na artykuły napisane przez opiekunki,ich doświadczenia,ostrzezenia,z których można będzie się,czegoś nauczyc,pomocnych.podzielic sie sukcesami i porażkami. Ta forma artykułu jest bulwersująca.
    • inna 06-03-2012 Odpowiedz
      Proszę z tym problemem zwrócic się do firm,które zatrudniają opiekunki. Dla mnie opisana historia jest obrażająca dla tej pani,i bardzo ubarwiona,poniżająca wszystkie panie pracujące w tym zawodzie. Taki problem powinien byc poruszony taktownie,Czyta się go jak scenariusz do do filmu. Pozdrawiam !droga pani pisarko!
    • arbeitlandia 07-03-2012 Odpowiedz
      Scenariusze do filmów powstają przeważnie na podstawie autentycznych zdarzeń. Tak na marginesie - "bohaterka" tego artykułu zmarła w sierpniu 2011 roku w Polsce, była tak pijana, że udusiła się swoimi wymiocinami. Pośrednictwa nie mają problemu - wymienią opiekunkę pijącą na inną, niepijącą. Problem jest dla dobrych opiekunek - decyzja rodziny niemieckiej o zatrudnieniu bez pośrednika. Oni też szukają informacji w internecie. Polecamy lekturę na niemieckich forach, gdzie komentują rodziny które zetknęły się z opiekunkami z Polski - jasno widać, co/kto rujnuje reputację ciężko pracującym, odpowiedzialnym, fajnym opiekunkom.
    • arbeitlandia 07-03-2012 Odpowiedz
      Trudno się pogodzić ze świadomością, że nie tylko my oceniamy, ale również jesteśmy oceniani, prawda? I chyba to jest najbardziej bulwersujące :-)))) Jak pisaliśmy w komentarzach powyżej, to jest pierwszy artykuł z nowego cyklu, takich właśnie historii z życia wziętych. Chcemy pisać o różnych sprawach i będziemy pisać o różnych sprawach z różnych punktów widzenia. Następny artykuł już niedługo.
    • anna 14-03-2012 Odpowiedz
      jak chcesz to podam nazwiska pijaczek mam ich 19 w ciagu roku, gdzie musialam je ratowac przed rodzina i policja,a do tego polowa z nich okradla rodziny i ja misialam te torby rozpakowc ,a wstyd ze nie da sie opisac,inaczej zgnily by w areszcie, i co tu gadac , jak ma dobra prace to ja nie szanuje,a na dodatek ze zmienniczkami sie kluca,ktora lepsza, albo na zmiane dziadka upijaja i kase od niego ciagna, tak tak, szkoda gadac, sami sobie jestesmy winni ze tak sie meczymy na opiece,ale jak pojedzie do polski to nie wiem co ma ze soba zrobic takie panie rzna, a dlugu w kazdym kacie , ledwo prog przekroczy wola od rodziny kase bo na polskie musi wyslac,a pracuja tu po 5 lat jak nie wiecje,zastanow sie co mowisz jedna z druga, podkulic ogon
  6. Melodia 02-03-2012 Odpowiedz
    Zastępowałam taką właśnie opiekunkę alkholiczkę. Rodzina ją jeszcze odwiedzała w szpitalu. Zdziwiłam się, bo sami raczej rzadko odwiedzali własnych rodziców. Nie miałam lekko, musiałam odbudować ich zaufanie. Nie wydaje mi się, by mi się udało do końca, choć bardzo się starałam. Rodzina bardzo mnie kontrolowała. Na szczęście wiele sobie wyjaśniliśmy na poczatku. Tak po ludzku, wstydziłam się za zmienniczkę, zwłaszcza wtedy, gdy na imprezie rodzinnej komuś się wyrwało, "co się stało z tą pijaczką z Polski?". Zapadła niezręczna cisza... Zgadzam się, że rzadko się mówi o mrówczej pracy opiekunek, ale wiele jest też cwaniaczek, które w autobusach chwalą się, jak to naciągają rodziny. A w Polsce pierwsze lecą do kościoła, może do spowiedzi...
    • arbeitlandia 02-03-2012 Odpowiedz
      Dziękujemy za wyważony komentarz. Problem jest coraz poważniejszy i może zamiast się oburzać warto się zastanowić jak pomóc takim dziewczynom. Alkoholizm to choroba. Cwaniactwo to zupełnie inny temat, też poruszymy ....
  7. Stanisława 02-03-2012 Odpowiedz
    Z góry prrzepraszam, jezeli Kogos urażę, ale jest to z mojej strony nie zamierzone. Jestem chyba osobą z innego świata, kompletnie nie rozumiem oburzenia niektórych opiekunek na "list", który przeczytały. Kochane Panie, ten "list" nie był skierowany bezpośrednio do żadnej z Was, Nas, ale kazał nam sie zastanowić, czy nie istnieje w pobliżu nas dany problem lub czy przypadkiem podstępnie i potajemnie do nas się nie zbliża. Kochane Panie myslenie nie boli jak i czytanie ze zrozumieniem. Pozdrawiam
    • arbeitlandia 03-03-2012 Odpowiedz
      Bardzo, bardzo dziękujemy za ten komentarz!!!
  8. Bogdan 05-03-2012 Odpowiedz
    Też opiekun od 8 lat bez zmian. Uważam, że poruszony problem istnieje i to dotyczy w większości pań.Następnie w kilku komentarzach pomylono pojęcia. Ponieważ Niemcy piją to prawda, tylko nikt nie raczył zauważyć, że są u siebie i po pracy, a my jesteśmy w pracy.Kolejna sprawa to chełpienie się długimi zadbanymi paznokciami jest nie na miejscu. My pracujemy z osobami chorymi a etyka zawodu opiekuna wymaga od mas czystych i krótko przyciętych paznokci,w trakcie pracy zdejmujemy obrączki ,pierścionki aby nie utrudniały dokładnego umycia rąk.Pozdrawiam wszystkie opiekunki i opiekunów z Polski
    • arbeitlandia 06-03-2012 Odpowiedz
      Miło nam widzieć komentarz od opiekuna. Problem istnieje, i to również w tych innych warstwach które Pan poruszył. A zawód jest tym zawodem, gdzie nie ma drugiej szansy, bo często śmierć podopiecznego przychodzi prędzej niż zdążymy zrozumieć, że pracujemy dla ludzi. Innych od nas tylko pod tym względem, że od nas zależnych.
  9. inna 06-03-2012 Odpowiedz
    Witam autora tekstu! cały artykuł przeczytałam i mam bardzo duży niesmak.Skoro alkoholizm jest chorobą,to powinien byc skierowany do pan ,które na to cierpią. Nie wiem co autor chciał przez to osiągnac. Witam! Po przeczytaniu tego artykułu,mam bardzo mieszane uczucia i pozostał mi niesmak.Skoro jest taki problem,a alkoholizm jest chorobą zwrot pani alkoholiczko jest nie na miejscu. W komentarzach panie wydają sądy ,robią sobie zarzuty,marnując czas ,który mogłyby spożytkowac dla swojego rozwoju,lub dobra podopiecznego. 2.,,na szczęscie wiekszośc opiekunek jest dobra,,Co to za podsumowanie pracy tej grupy zawodowej. Proszę nie sądzcie abyście nie były sądzone. Medal ma zawsze dwie strony.
    • arbeitlandia 06-03-2012 Odpowiedz
      Artykuł jest skierowany do tych opiekunek które JUŻ mają problem i do tych, które BYĆ MOŻE są o krok od skrajności. Jest to po prostu problem, któremu sprzyja trudna i ciężka praca na emigracji w opiece. Nikogo nikt nie osądza - słuszna uwaga, że medal ma dwie strony! Tylko ... Alkoholizm jako temat - dlaczego nie. Ale alkoholizm wśród kobiet - i to nie tych bezdomnych, z tzw. marginesu społecznego - czy to nie jest trochę temat tabu? A może chociaż kilka pań zastanowi się, wypijając wieczorem dla uspokojenia butelkę wina czy piwo, jak krótka jest droga do uzależnienia się od alkoholu. Na to liczymy. Dziękujemy za komentarz!
  10. Bernadeta 07-03-2012 Odpowiedz
    Super , Szkoda tylko że nie napisała pani Nazwiska , trzeba otwarcie eliminowac takie alkoholiczki , napewno szybko skrzydzi inną rodzinę . Czytając to byłam przerazona mieszkam w Niemczech ale jestem polką i boli mnie że taka co w polsce nie potrafi znależc pracy jedzie tu i nie tylko krzywdzi ludzi to przede wszystkim psuje opinie innym porządnym opiekunkom z Polski. Z ciekawoscia poczytam inne opinie . Prosze piszcie otwarcie moze to cos zmieni. Pozdraawiam
    • arbeitlandia 08-03-2012 Odpowiedz
      Alkoholizm jest chorobą społeczną, nałogiem który trzeba leczyć. Bohaterka artykułu przywiozła swoje nieszczęście z Polski, ale dużo opiekunek zaczyna drogę do nieszczęścia w pracy w opiece w Niemczech. I na to chcemy też uczulić! Dziękujemy za komentarz
  11. Bernadeta 07-03-2012 Odpowiedz
    Hmmm no jeszcze raz cztajac wszystkie komentarze - " niezastapione opiekunki z polski "kompletna bzdura jest dość niemieckich opiekunek po szkole które chętnie podejmują prace i to wcale NIe za większe pieniądze ,dobrze wiecie że nie jest łatwo jej już obecnie znależć dlatego cencie to co macie i jak komus brakuje jedzenia niech sobie dokupi , nikt nikogo na siłę nie trzymie, kazda moze w każdej chwili odejść jeżleli jej sie cos nie podoba .To nie zatrudniający ma problem tylko opiekunka zwlaszcza taka która nie potrafiła sobie wypracować sobie odpowiedniej pozycji w pracy pozwalając się obmacywać itd bo na jej miejsce czeka tysiąc innych . Pozdrowionka
    • arbeitlandia 08-03-2012 Odpowiedz
      Faktycznie jest taka tendencja na tym rynku pracy, że długofalowa polityka rządu niemieckiego zaczyna przynosić efekty, jeżeli chodzi o zatrudnianie w opiece domowej opiekunów z Niemiec. I faktycznie z tą pracą jest według badań rynkowych trudniej niż np. 5-6 lat temu. Ale jednak mimo wszystko, polskie opiekunki jeszcze długo będą niezastąpione. Większość jest przecież naprawdę dobra.
    • inna 08-03-2012 Odpowiedz
      Doprawdy nie moge obojętnie przejśc do prządku dziennego ,po przeczytaniu niektórych komentarzy.Panie proszę nie piszcie co wiecie,tylko musicie wiedziec co piszecie. Owszem Niemki mogą pracowac przy opiece i pracują ,ale nie 24 godz,na dobę.przyjeżdżają i biora pieniądze za takie czynności jak,podanie tabletki,zdjecie lub założenie pończoch,zmiane pampersa,umucie głowy,prostych czynnosciach,które opiekunki wykonują całą dobę.Wszystkie opiekunki Polki pracują nie tylko dla siebie ,dają również pracę tysiącom Polakom w Polsce,napędzają gospodarkę i przyczyniają sie do polepszenia sytuacji rodzin.To w Polsce wydają cieżko zarobione pieniądze kosztem własnych wyrzeczeń,
    • inna 08-03-2012 Odpowiedz
      Droga pani pisarko! Ma pani bardzo małą wiedzę na temat niemieckiej polityki względem zatrudniania domowych opiekunek z Niemiec. Rynek ten jest tak chłonny,że od maja 2010 roku,Niemcy zmuszeni zostali o otwarcie pozwoleń na pracę a nawet zakładanie działalności.A firmy pośredniczące w Niemczech,, wyrastają jak grzyby po deszczu.,, Społeczeństwo się starzeje a niemieckie kobiety nie zostawią swoich rodzin,żeby24 godziny poświęcic innej osobie,za pieniądze jakie płacą za opiekunki ze wschodu nie wystarczyłyby na życie na średnim poziomie. Z niecierpliwościom czekam na artykuły,które będą przedstawiac sukcesy i pochwały opiekunek.
    • arbeitlandia 08-03-2012 Odpowiedz
      Otwarcie rynku pracy w Niemczech w 2010 roku nie wymusiła chęć zatrudnienia polskich opiekunek osób starszych ale umowy międzynarodowe dotyczące swobody podejmowania pracy i przemieszczenia się obywateli państw unijnych. Rynek pracy typowo dla opiekunek został otwarty jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Z kolei swoboda prowadzenia działalności gospodarczej w Niemczech dla Polaków nie była niczym ograniczona od przyjęcia nas do Unii. Podstawą systemu jest bowiem swoboda wolnorynkowa. Innym zagadnieniem jest to czy "firmy" były rzeczywiście podmiotami gospodarczymi czy próbą ominięcia prawa pracy.
    • arbeitlandia 08-03-2012 Odpowiedz
      Niemki które wykonują wymienione przez Panią czynności to zawodowe opiekunki - Altenpflegerin lub Altenpflegerinhilfe. Są to zawody rozpoznane w państwie niemieckim i dopóty, dopóki polskie opiekunki nie będą miały kwalifikacji zawodowych uznawanych przez państwo niemieckie, nie można tego porównywać. Umiejętności to jedna sprawa a możliwości podjęcia pracy na rynku to inna sprawa. Prosto mówiąc - mogę świetnie prowadzić samochód, ale żeby np. prowadzić autobus komunikacji miejskiej muszę spełnić dodatkowe warunki wymagane przez dane państwo. Jeżeli ich nie spełnię, mogę być sprawniejszym, lepszym kierowcą niż inni, ale nie dostanę takiego miejsca pracy jak kierowca który te warunki spełnił.
    • anna 14-03-2012 Odpowiedz
      ma pan racje ja pracowalam jako opiekunka ,sprzataczka ,odwazylam sie zaplacilam 2,300 eur w malteser i chodzilam do rocznej szkoly Pflegeassistent,skonczylam i pracuje w altenheim,wiec opiekunki musza rozroznic,ze troche wiecej wiem jak one bez szkoly bo fakt nauczona mnie duzo fachowych spraw,warto bylo pozdrawiam
  12. Ulla 07-03-2012 Odpowiedz
    Bernadeta, mylisz pojęcia. Sama mieszkasz w Niemczech, więc oznacza to, że nie potrafiłaś sobie znaleźć pracy w Polsce? A może z wypłaty nie wystarczało na życie? I nie pisz bzdur, że znasz niemieckie opiekunki, takowe praktycznie nie istnieją (pomijając oczywiście, te pracujące w DPSach itp),one w życiu nie pracowałyby tak ciężko za takie pieniądze jakie zarabiają Polki, a jeżeli poruszyłaś temat szkoły i wykształcenia, to może napiszesz dlaczego Niemcy wolą zatrudniać polskich lekarzy specjalistów niż niemieckich? Mogłabym tu napisać elaborat na ten temat, ale w jakim celu? Moje zdanie jest takie jak większości odpisujących tu osób, artykuł po prostu obraża polskie opiekunki, a autor sprowadził wszystkie do jednego worka!
    • arbeitlandia 08-03-2012 Odpowiedz
      Jeszcze raz - artykuł ma zwrócić uwagę na problem. Obojętnie ile pań się oburzy i obrazi, problem nie zniknie dlatego, że nie będzie się go poruszać. CORAZ WIĘCEJ OPIEKUNEK MA PROBLEMY Z ALKOHOLEM. Specyfika pracy - obcowanie ze starością, oddalenie od rodziny i przyjaciół, samotne wieczory stwarza warunki do sięgnięcia po "odprężacz". Najpierw lampka wina a potem przestaje wystarczać butelka .... Pewne rzeczy trzeba sobie powiedzieć otwarcie i jeżeli koło nas w autokarze będzie siedziała dziewczyna jadąca do opieki albo wracająca z opieki, od której na kilometr zalatuje alkoholem to trzeba jej powiedzieć - lecz się!
  13. makola45 08-03-2012 Odpowiedz
    Normalnie poraził mnie ten artykuł.Pracuje już 7lat w niemczech jako opiekunka ale nigdy jeszcze sie z czyms takim nie spotkałam.Może i taki przypadek mial miejsce ale aż trudno w to uwierzyć.Często natomiast spotykałam sie z tym że rodzina niemiecka nawet podczas zakupów proponowała mi zakup alkoholu przeważnie wina ,o piwie nie wspomne.Nigdy z tego nie korzystałam bo przecież my jestesmy za kogoś odpowiedzialne 24godziny na dobe.Szkoda tylko że osoby mało odpowiedzialne mające problem z alkoholem decydują sie na taką prace psując tym samym opinie nam wszystkim.
    • inna 08-03-2012 Odpowiedz
      Do pani Makola 24. Niech sie pani nie martwi ,o siebie,ze ktoś pani psuje wizerunek. We współczesnym świecie ,każdy pracuje na swój wizerónek.A szkoda to tylko to,że jeszcze się nigdy nie ukazał artykuł o tak wspaniałych wyjątkowych polskich opiekunkach jak pani. Stereotypy i uprzedzenia trzeba zwalczac ,a nie uświadamiac i rozgłaszac Niemcom jaka to ja jestem super a inne to pijaczki,złodziejki,brudaski,oszustki.Sama pani przyznaje ,że po7 latach pracy nigdy pani o takim czymś nie słyszała,no to teraz się pani dowiedziała jakie to są pani rodaczki.Kazda choroba ma swoją przyczynę i to powinno sie leczyc a nie rozczulac nad skutkami. Niech sie pani skupi na sobie,a nie na problemach innych.Od tego sa inPozdrawiam!ni,
    • makola45 08-03-2012 Odpowiedz
      Widze że coś pani bojowo nastawiona.Ani sie nie uważam za wyjątkową ,ani wspaniałą.Jestem normalną opiekunką która stara sie wykonywac dobrze swoje obowiązki,jak zresztą większość polskich opiekunek.Niech pani czyta następnym razem ze zrozumieniem.Przypadek wyżej opisany albo miał miejsce albo to fantazja autora.Miłego dnia życze mimo całej złośliwości.
    • arbeitlandia 08-03-2012 Odpowiedz
      Przykro nam potwierdzić, ale to jest autentyczna historia, której bohaterka nie żyje. A jak zmarła - pisaliśmy w komentarzach powyżej. List udostępniła nam rodzina zmarłej -i szczerze mówiąc został wygładzony i stylistycznie i merytorycznie, inaczej dyskusja nad nim przybrałaby z pewnością ostrzejszą formę. Podkreślamy jeszcze raz - chodzi głównie o pokazanie problemu.
  14. inna 08-03-2012 Odpowiedz
    Zmarłych się nie sądzi ,ponieważ nie mają możliwości obrony. ,,Nie sądz abyś ,nie był sadzony,,
    • arbeitlandia 08-03-2012 Odpowiedz
      Nie sądzimy nikogo, oceniamy sytuację. "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata ......"
    • mira 09-03-2012 Odpowiedz
      pracuję już trochę w Niemczech i muszę powiedzieć ż e problem alkoholu istnieje. Byłam świadkiem podobnego wydarzenia, wiem o innych tego typu sprawach. I muszę przyznać, że Niemcy też znają problem, który u nich też jest wszechobecny.Są kluby AA, grupy wsparcia i.t.p. Z moich obserwacji wynika, że niektóre polki nie radzą ze sobą nawet nie wiedząc o tym. Uważam że ludzie wszędzie są tacy sami, w tej pracy trzeba mieć dużo pokory i jednocześnie godności.Nikt nikogo nie trzyma na siłę, a pieniądze zarabiać to żaden wstyd. W Polsce też nie wszyscy pracodawcy traktują dobrze np. ukrainki.Ja osobiście nie doświadczyłam niczego złego od Niemców, o zalotach dziadka powiadomiłam rodzinę i nic się nie stało. Pozdro dla w opiekunek
  15. Janina 09-03-2012 Odpowiedz
    Problem alkoholizmu dotyczy opiekunek w rownym stopniu,jak kazdej innej grupy zawodowej czy spolecznej.Nie sa wolni od nalogu lekarze,nauczyciele,prawnicy,urzednicy.Moze tylko u opiekunek jest bardziej widoczny,chetniej wypominany.Dlaczego nie mowi sie ,nie dyskutuje co to powoduje.A powodow jest wiele,a najwiekszym to ,ze opiekunki,jak nikt inny,przez wiele miesiecy sa zniewolone,pozbawione zycia prywatnego,intymnosci.W obcym otoczeniu,z dala od domu.Ciagle pod kontrola.Czesto w alkoholu wlasnie,szukaja mozliwosci zdystansowania sie,namiastki wyizolowania sie.Zle robia,ale nie widza innej mozliwosci,bo jej nie ma!To praca dla bardzo odpornych psychicznie,o zelaznej konstrukcji.Niewarta oferowanych obecnie pieniedzy,bo koszt jest ogromny.
  16. Ania 09-03-2012 Odpowiedz
    jestem opiekunka od 5 lat i po przeczytaniu tego artykułu i komentarzy zauważyłam , ze nikt nie wymienił głównego winowajcy tej sytuacji - Agencji lub pośrednika . Z treści listu wynika , ze rodzina właśnie w taki sposób znalazła opiekunka dla swojej Mamy . Przecież to Agencja lub pośrednik powinien być pierwszym sitem weryfikacyjnym kandydatki do tej pracy . To przecież nie jest takie trudne o ile poważnie podchodzi się do pracy jako agencja lub pośrednik . Ale ... - oni nie zastanawiają się , ze rodziny niemieckie powierzają życie i zdrowie swojego Nestora i świecie wierzą , ze osoba , która przyjeżdża została zweryfikowana choćby tylko w zakresie alkoholizmu ,"lepkich rąk". Dla nich liczy się tylko ile kasy zostanie w ich kieszeni.
    • arbeitlandia 10-03-2012 Odpowiedz
      Osoba, która znajdzie metodę na rozpoznanie alkoholizmu na poziomie rekrutacji do pracy obojętnie w jakiej branży dostanie na pewno nagrodę Nobla :-)
  17. Ania 09-03-2012 Odpowiedz
    kontynuując mój komentarz - dodam , ze właśnie takie nastawione tylko na zysk postępowanie Agencji i pośredników i wysyłanie do pracy osób , które jej absolutnie nie powinny wykonywać - kształtuje u Niemców obraz opiekunki- alkoholiczki . W naszym wspólnym interesie czyli opiekunek i rodzin niemieckich - powinna być przez Niemców tworzona lista agencji i pośredników , którzy takie opiekunki - alkoholiczki , narkomanki , z "lepkimi rekami " posyłają do pracy . Takie coś pozwoliłoby zdecydowanie poprawić wizerunek polskiej opiekunki a rodzinom niemieckim ułatwiłoby omijanie pseudo agencji i pseudo posredników
  18. inna 09-03-2012 Odpowiedz
    Drogie opiekunki! n Nie marnujcie czasu i nie podniecajcie się tym artykułem. Efekt tego artykułu został osiągniety.Zostałyście,rozdrażnione, skłócone,przerażone,i uświadomione ileż to pań czeka na wasze miejsce,i jak wdzięczne powinniście byc wszystkim,że takie szczęście jakie was spotkało jak praca w rodzinach niemieckich,bądzcie wdzięczne,posłuszne,bo już wkrótce wasze miejsca zastapią Niemki,i to za niższą cenę,a wy nie zobaczycie jogurtu,,Ja,, i plasterka szynki.,,Ja,, Tylko nie mają się o co martwic panie pracujaco na czarno,bo tym rodzinom nie zależy na dobrej opiekunce tylko taniej.Rodzina będzie tolerowała u opiekunki wszystko tylko za marne pieniądze i 3 Eu na utrzymanie dzienn. Jeśli nie wiadomo oc co chodzi,chodzi o pieniądze
  19. arbeitlandia 10-03-2012 Odpowiedz
    Hmmm ..... I taki jest ostatni komentarz do tego artykułu z naszej strony. Dziękujemy za wszystkie komentarze!
  20. mira 10-03-2012 Odpowiedz
    oj inna, inna, więcej dystansu do siebie i ludzi. Nasza praca jak każda inna ma cienie i blaski i nie widzę powodu żeby o tym nie mówić, a jeżeli przez to można komuś pomóc-tym bardziej. Pogody ducha życzę
  21. marcysia 10-03-2012 Odpowiedz
    Pracuje w zawodzie Opiekunki kilka lat prowadze wlasna firme,mam doswiadczecie i przygotowanie zawodowe zwlaszcza z zakresu opieki paliatywnej.Opiekunka musi miec predyspozycje zawodowe i nie wyobrazam sobie,ze rodziny niemieckie zatrudniaja dla swoich bliskich "opiekunki" z przypadku, "z ulicy"? DUZO KOBIET niestety nie ma predyspozycji do zawodu i nie ma pojecia o pracy z chorymi,niepelnosprawnymi.Kto jest odpowiedzialny za zatrudnianie kobiet z problemem alkoholowym? Kazda Opiekunka powinna miec swoje Profolio,dane swojej ew. posredniczacej firmy,REGON, NIP,zaswiadczenie o niekaralnosci,zasw.ze nie jest dluznikiem w Pl i nie "gania" jej np.komornik.Posiadajaca A1, EKUZ. zaswiadczenia o stanie zdrowia, wszelkie certyfikaty i uprawnienia!
  22. nikt taki 10-03-2012 Odpowiedz
    I ja pracuję od kilku lat w tym zawodzie.Może i opisana sytuacja pijaństwa opiekunki i jej śmierci jest prawdziwa.MOŻE.Ja osobiście w nią nie wierzę.Problem niewątpliwie istnieje,i z tym stwierdzeniem nie dyskutuję.Ale jaki jest cel ubarwiania tej całej historii?Po pierwsze rodzina tej nieszczęsnej pijaczki szuka rozgłosu w mediach?List osobiście dostarczyła?Po drugie taka dobra rodzina-szynki nie jedzą,na basen nie chodzą-wszystko dla opiekunki.No na prawdę-szczyt koloryzowaania.Wiem,zaraz napadniecie na mnie,że to się zdarza.Może.Ja w tak opisaną historię nie wierzę.Na pewno rodzina niemiecka fatygowała się,żeby napisać do tej osoby list po uprzednim jak najszybszym zerwaniu wszelkich kontaktów.Jeśli chodziło o popularnosc-cel osiagniety.
  23. mira 10-03-2012 Odpowiedz
    bohaterka zmarła w sierpniu 2012 roku? Czyżby? A tu dopiero marzec..
  24. nikt taki 10-03-2012 Odpowiedz
    Mira-ja to też zauważyłam,ale potraktowałam jako pomyłke.Brawo,wyczuwam,że masz podobnie sceptyczny stosunek do tego artykułu.Problem spożywania alkoholu istnieje,ale po co ta ubarwiająca otoczka-dla wzudzenia sensacji.Bo wiarygone to to nie jest.A to zastanawianie się,czy takąilość alkocholu wypiła przez tak krótki okres czasu-jak można tak postawić pytanie?Gdyby tak było,to znależliby jej trupa.
  25. nikt taki 10-03-2012 Odpowiedz
    oczywiście ma być taką ilość oraz alkoholu-przepraszam
  26. arbeitlandia 10-03-2012 Odpowiedz
    Ten 2012 to faktycznie pomyłka przy pisaniu. Brawo za spostrzegawczość! Zaraz poprawimy.
  27. Mała 11-03-2012 Odpowiedz
    Ja jestem zbulwersowana tym artykułem ! poniewaz byc moze zdarżył sie taki wypadek !być moze jest więcej takich pan ! nie wiem !ja znam same nie pijące opiekunki! i nie rozumiem jak mozna naglosnic ten artykuł obrazając nas ! dlaczego nie pisze sie o złodziejskich agencjach które nie płaca pieniędzy ? tylko klamią ze własnie jutro przeslemy !popatrzcie w swoich biurach pociągnijcie nosami czy nie zajeżdza alkohol albo kolega czy kolezanka nadmiernie przez cały dzien w biurze tiktaki zuje!!! wstydziłby się ten kto napisał ten artykuł ! nie wiem co chciał osiągnąć ! ośmieszyć rodaczki ?
  28. mira 11-03-2012 Odpowiedz
    A ja znam zarówno pijące jak i niepijące. Czy tu potrzebna łopatologia? Przecież taki artykuł to nic innego jak sprowokowanie do dyskusji.A "ośmieszanie rodaczek" to pompatycznie brzmi.Proszę pamiętać, że alkoholik nigdy nie powie że pije i ma świetne metody kamuflażu!To bardzo szeroki i poważny problem tak tu jak i w Niemczech. A o niepłacących firmach chętnie dowiem się.Pozdrowienia
  29. Ania 11-03-2012 Odpowiedz
    cyt: ...Osoba, która znajdzie metodę na rozpoznanie alkoholizmu na poziomie rekrutacji do pracy obojętnie w jakiej branży dostanie na pewno nagrodę Nobla :-) ......" no to droga Arbeitlandio - pojęcia o dobrym pracowniku HR tez nie posiadasz . Popytaj w dobrych firmach - jak można dokładnie "prześwietlić " pracownika - tylko trzeba po pierwsze wiedzieć jak się to robi - każdy Specjalista od HR - wie , a po drugie to trzeba chcieć o ile chce się być poważnym pracodawcą .
  30. olga57 17-03-2012 Odpowiedz
    Jaka biedna ta rodzina niemiecka wszystko dla Polki i dla dobra Mamusi,nawet karnet na basen.Jakiez poswiecenie czy dbanie o swoja wygode, lepiej przecie napisac czy powiedziec NIe wyobrazam sobie bym umiala(lepiej by brzmialo CHciala)to czy tamto zrobic.I przebojowa POLKA ALKOHOLICZKA a potem szara myszka BULgarka.CZy sadzisz ARBAJTLANDIO, ze wsrod BULGAREK,RUMUNEK,LITWINEK, LOTYSZEK NIE MA ALKOHOLICZEKNAPEWNO.w JEDNYM MACIE DZIEWCZYNY RACJE SAME PRACUJEMY NA SWOJ WIZERUNEK NIE MOZEMY OPPOWIADAC ZA WSZYSKIE OPIEKUNKI A SWOIM PRZYKLADEM DAJMY WETO STEREOTYPOM POLAKOW PIJAKOW(TO COS INNEGO JAK ALKOHOLIZM) I ZLODZIEJI POZDRAWIAM SERDECZNIE
  31. Ruda 18-03-2012 Odpowiedz
    A Ja znam to z autopsji!Miałam zmienniczkę alkocholiczkę.Potrafila się tak kamuflować ,że rodzina ,która była parę razy w ciągu dnia u Mamy,nic nie zauważyla!!Ja ,chcąc uchronić babcie przed skutkami Jej picia,powiedziałam rodzinie i co??Nie uwieżyli!!Kiedyś na zmianę przyjechała tak pijana,że szybko schowałam Ją do pokoju.Po prostu sie wstydziłam!Inna historia to jak kiedyś wracałam z Niemiec i mieliśmy zabrać opiekunkę do polski ,to ta bez butów,kurtki i oczywiście bez pieniędzy uciekała,bo Ją rodzina goniła!!!No i co wy na to?Nie ma się co denerwować i obrażać,bo taka jest rzeczywistośc.Każda z Nas pracuje najlepiej jak potrafi i tak oceniają nas Niemcy,raz gorzej ,raz lepiej!Pozdrawiam...
  32. Bernadeta 18-03-2012 Odpowiedz
    Tak kazda pracuje na swój wizerunek i nie ma znaczenia czy jest polką , bługarką czy niemką. Jedno jest pewne bedzie coraz trudniej znależc pracę i te co piją i te co ciagle krytykują i te co czuja się pokrzywdzone nie beda miały szans bo nemiecki rynek pracy dla opiekunów się mocno zmienia . .I jeszcze odpowiedz do tej " INNA " nie szanowna Pani to Pani nie ma pojecia o polityce Niemiec ale to Pani sprawa zyj sobie kobietko swoim marzeniem o nie zastapionych opikunkkach z polski dalej. Moja informacja dodatkowa szansa bedzie tylko dla tych które będa soba cos reprezentować to znaczy , fachowość, szacunek do stanowiska pracy i kompetencje . Powodzenia INNA .
  33. zosia 28-03-2012 Odpowiedz
    mile moje rodaczki,problem byl,jest i bedzie,spotkalam panie pijace,kradnace,udajace ofiary losu,wyludzaczki,naciagaczki,roznej narodowosci,opiekunki chwalace sie z prezentow,opiekunki robiace prezenty niemieckim rodzinom,widzialam jak pracuja pflegedienst-z zegarkiem na reku,aby szybko,i dalej jazda,osobiscie gdybym miala w polsce prace za 3 tys mies,nie pracowalabym w niemczech,jest wielkie zapotrzebowanie na opiekunki,wiec firmy czasami robia lapanki,przed swietami np,telefon,krotka rozmowa,referencje,i sie jedzie''''80 procent nie mowi sie prawdy o stanie chorego,firma zwala wine na rodzine,rodzina na firme,przerabialam to takze,a praca=jest ciezka,odpowiedzialna,plus izolacja,kontrole czasami dyskretne,czasami brutalne
  34. zosia 28-03-2012 Odpowiedz
    bylam w okolo 30 domach,kazda rodzina jest inna,stan chorego rowniez,trzeba miec hart ducha aby tam przetrwac,wiele motywacji,samozaparcia,i miec swoj swiat;;rozmawialam z niemkami,zadna nie chcialaby pracowac 24 h w obcym panstwie,z dala od rodziny,znajomych,z tych co poznalam,rodziny opowiadaly mi o kolejnych opiekunkach,wysmiewaly ich wady,cechy charakteru itd,posluchalam=i juz wiedzialam,ze bede nastepna na liscie,mam zawsze te sama odpowiedz-idealny jest tylko bog i czasami powietrze,niech kazdy pracuje sam nad soba,nie szuka wad u drugiego,a moze mame wziasc do domu,samej sie zajac,sa tez corcie nie pracujace,pocoz placic taaakie sumy,jakies tam ze wschodniej europy;a moze rezydencja za 3 tysiaki,bylam takze exlusiw domu starcow
  35. zosia 28-03-2012 Odpowiedz
    opieki tam superasnej nie zauwazylam,rutyna,olewizm,gra pozorow,sztuczny usmiech,pielegniarki,z polski,rosji,byly bardziej serdeczne,ale do rzeczy-problem alkoholowy jest tez w wielu niemieckich rodzinach,podopieczni-czasami tez lubia sobie dobrze popic,mile panie zastanowcie sie nad jednym,jak by sie pracowalo u nas np,u moherowego berete,ze sie tak wyraze,boje sie pomyslec,niemcy sa nauczeni tolerancji,raz jest to tolerancja sztuczna wykreowana,innym razem ta naiwna prawdziwa,spontaniczna,jesli mamy zle,,trza sie ewakuowac,szkoda psychiki,inna opiekunka wytrzyma bo ma np,noz na gardle,zycze powodzenia takiej twardzielce,z czasem jej rodzina z nia nie bedzie mogla wytrzymac,co do alkoholiczek,ten problem mialy juz w polsce,pozdrawiam was
  36. Anna 30-03-2012 Odpowiedz
    Szukam chętnych osób do podjęcia legalnego zatrudnienia w charakterze opiekunek osób starszych w Niemczech. Oferujemy: - legalną pracę (poświadczony formularz ZUS, Druk A1) - opłacane wszystkie składki i ubezpieczenia (karta EKUZ) - wynagrodzenie do 1200€ netto - stały kontakt z polskojęzycznym koordynatorem w czasie zagranicznego pobytu - pomoc w przygotowaniu wyjazdu - oferty dopasowane do doświadczenia opiekunki i stopnia znajomości języka niemieckiego - bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie w miejscu pracy - kontrakty od 1 miesiąca z możliwością planowania urlopu - zwrot kosztów podróży Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie aplikacji na adres xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxWięcej informacji dos
    • arbeitlandia 30-03-2012 Odpowiedz
      Przykro nam, ale to nie jest miejsce do ogłoszeń dla pośredników. Dane firmy zostały wykasowane przez administratora.
  37. Margarita35 25-04-2012 Odpowiedz
    Zgadzam sie z jedną z przedmówczyń ze artykuł można było odebrać bardzo osobiscie(przez chwilę pomyślałam sobie że ktos zrobił mi niesmaczny żart wysyłajac taki artykuł)Pracuję jako opiekunka od 10 lat (od 5 w Niemczech)mam stosowne certyfikaty opiekuncze więc tak moge się nazywac nie pije i nie palę jestem chwalona za moje zaangazowanie w pracy nigdy nie dopuszczam do nieporozumien na linii rodzina-posrednik-ja-podopieczny, nigdy nie jezdze busami, nigdy nie spotkałam Polki-opiekunki z problemem aloholowym(chociaz słyszałam od rodzin moich podopiecznych ze takie wypadki maja miejsce)Uważam ze najwazniejsze w opiece to empatia wrazliwosc komunikatywny niemiecki i odpornosc psychiczna..Wszystkiego innego można sie nauczyc..
  38. alicja 02-05-2012 Odpowiedz
    Pracuje jako opiekunka od paru lat,raz spodkalam sie z pijaca opiekunka ktora tez z tego powodu zmienialam.Zgodze sie ze sa panie ktore w pracy naduzywaja alkocholu i nie podoba mi sie to wogole poniewaz majac pod opieka osobe ktora jest bezradna nalezy byc sprawna fizycznie i psychicznie.Bywalam w rodzinach niemieckich gdzie przy roznych okazjach czestowali lampka wina ale jestem zdania ze na to moge pozwolic sobie bedac na urlopie a nie w pracy.Komentarz,ze niemcy tez pija nie ma nic do rzeczy z tym jak postapila ta pani,byla w pracy miala podopieczna ktora powinna sie zajac,trafila do dobrej rodziny z tego co czytalam miala wszystko anie docenila tego.Na tabene to zachowanie psuje opinie nam opiekunka.
  39. Maria 02-06-2012 Odpowiedz
    Czytam komentarze i tylko przewija się alkoholizm.Ja spotkalam sie z inna przypadłością opiekunek-obżarstwem.Zmieniałam opiekunkę, która jadła wiele razy dziennie.Co tydzień jeździła na zakupy z rodziną, z czego większość produktów była przeznaczona dla niej.Drogie Opiekunki-zacznijmy jeść tyle ile organizm potrzebuje, nie najemy się na zapas. Uważam,że bochenek chleba dziennie i ogromny talerz ziemniaków z dodatkami to lekka przesada.Polacy to naród słynący z obżarstwa {np.święta}.Nie wierzę w wydzielanie jedzenia przez Niemców, po prostu odżywiają sie racjonalnie,ale niestety tłusto co widać na ulicach. Jesli chodzi o agresję starszych to demencja. Jadąc do osoby chorej na demencję należy wiedzieć co robic w przypadku ataku agresji.
  40. Maria 03-06-2012 Odpowiedz
    Czytałam że Niemcy-starsi ludzie są agresywni,biją,szczypią. Zgadza się, ale wynika to z choroby-Alzhaimer i demencja.Droga Opiekunko,jesli jedziesz do pracy do takiej osoby,to na pewno jesteś przygotowana i wiesz jak są objawy choroby i jak należy postępowac.To nie chorzy starsi ludzie są winni,ale my opiekunki,że doprowadzamy ich do ataku agresji,nie umiemy postępować.To my musimy im zapewnić ostatnie chwile życia w spokoju okazując wiele miłości.Oni odpłacą wdzięcznością.Obecnie pracuję z agresywnym podopiecznym,ale to co udało mi się najbardziej to doprowadzić do zanikania agresji.Uczę jego rodzinę jak ma postępować,żeby nie oberwac.Jestem szczęśliwa,że niknie w spokoju.Nie tylko ważny jest geld.Gdy mam urlop,to pomagam- hospicjum warto
  41. Pyxa 22-06-2012 Odpowiedz
    Czytając artykuł o opiekunce która popija alkohol wiem coś o tym,pojechałam na zastępstwo i co się okazało? Trafiłam w bagno na pierwszy rzut, ponieważ opiekunce na niczym nie zależało patrzyła powypijać alkohole i zaniedbać chorego.Byłam pilnowana na każdym kroku co robię i czy nie wykradam pieniędzy czy nie popijam alkoholu. Udało mi się poprawić stosunek do mnie przez ciężką pracę. chorego wypielęgnowałam czuł się świetnie,jego żona ufała mi i to pod sam koniec. I to wszystko przez złodziejkę i pijaczkę,to jak mają nas traktować Niemieckie rodziny? A zarobiłam 800euro
  42. ANULA 18-08-2012 Odpowiedz
    Siedze tu od 4-ch godzin i czytam wszystko bardzo uważnie.Przyznam,że przeraża mnie to i zniechęca do wyjazdu, do którego przymierzam sie po raz pierwszy----brak mi motywacji po tym co tutaj wypisujecie....nie ukrywam,ze jestem w szoku
  43. anka 25-10-2012 Odpowiedz
    haha czytam i oczom nie wierze!!!!!Wcale nie umarlam!!!!!a corka zamiast szyneczki raz na tydzien przywozila mi w puszce bonensupe albo kartfelsupe na obiad!!!!poczatkowo byly to puszki 500 gramowe a potem to juz 250 gdybym zostala dluzej to pewnie by byly takie male jak koncentraty pomidorowe w Polsce a zamiast fitnes klubu cwiczylam w domu bo bylo zimno i wilgotno w starej i ogromnej chalpie cwiczylam zeby sie rozgrzac przed spaniem!!!Babcia przez caly moj pobyt nie byla kapana a i ja raz tylko w ciagu 6 tyg.wzielam prysznic i skonczylo to sie zapaleniem oskrzeli.Babcia jadla tylko ryzyk na mleku i plakala czego to sie doczeala od corki na starosc!!!takze nie wciskajcie mi kitu a agencja udawala ,ze nic sie nie dzieje mimo moich interwenc
    • renata 29-10-2012 Odpowiedz
      Ja niestety dwa razy spotkałam się z takimi alkoholiczkami.Obie panie oddelegowane do pracy przez firmy z PL z zawodu pielęgniarki.Do jednej podopiecznej jednej z tych pań nie mogli dodzwonić się znajomi a wiedząc że znam opiekunke ( przynajmniej tak mi się też wydawało-że ją znam,tylko nie z tej strony)prosili żebym zajrzała bo całe przedpołudnie próbują dzwonić nikt nie odbiera.Idę więc pukam,dzwonie nikt nie otwiera.Wiec pomyślałam zajrze od strony ogrodu.A jakże -drzwi na taras otwarte więc wołam i wchodze.I co widze to horror-,,koleżanka'' lezy na podłodze, już od progu zapach wódy,zsikana,obok niej połamane okulary.Biały dzień godzina około 14.oo,a ta nachlana jak swinia.TAK drogie zbulwersowane kolezanki.Mi wstyd jak czytam komentar
  44. kasia 04-11-2012 Odpowiedz
    nie spotkalam sie z pijanymi opiekunkami a pracuje juz 8 lat w niemczech natomiast spotkalam rodziny,ktore przynosily alkohol babci zdazaly sie tez dobre sasiadeczki a ja potem zastanawialam sie czy dac babci melperon na spanie i tabletki tak jak miala zlecone przez lekarza i jaka to bedzie reakcja czy miec przekichana noc i czuwac nad babcia!!!!!!!oj czesto sie to zdarza uwierzcie mi!!!!!
  45. Basia 21-11-2012 Odpowiedz
    Alkoholizm to choroba pewnie tak ale czy ktoś pomyślał z tu piszących jak do tego dochodzi w przypadku tych biednych kobiet - tak biednych ! Wyjeżdżamy do pracy z danymi co i jak u rodziny a jak jesteśmy na miejscu to ? Właśnie każda znas potrafi odpowiedzieć na to pytanie.Można by pomyśleć że Niemcy nie znają tego problemu ale Niemcy piją tak samo a może nawet więcej niż ten przysłowiowy polski robotnik. Same wiemy jak to jest i nie oszukujmy się gdyby nas traktowano z SZACUNKIEM co słabsze kobiety nie miały by z alkoholem problemu.
  46. wiwi1000 20-01-2013 Odpowiedz
    Dziwne to ostatnie zdanie Pani Basiu.Czy to tylko brak czyjegos szcunku sprawia ze co niektore z nas siegaj po alkohol? wydaje mi sie,ze to choroba ktora trwa dlugo sprawia,ze hamulce i samokontrola puszczaja.Mamy dane rodziny-niejednokrotnie mijaja sie z prawda i po przyjezdzie na miejsce mamy to zapijac? Zapijac humory chorego,zapijac oddalenie od rodziny, zapijac zla pogode-zawsze powod by sie znalazl.No i ten brak szacunku dla nas opiekunek tez zapijac.Zmienialam kilka razy opiekunke,ktora nade wszystko lubila wszystko zapijac i czulam sie zle-jakby ciagle obserwowana.Ale dalam rade bez zapijania i popijania-i tu w Polsce i w dalekim swiecie.Pozdrawiam rozsadne.
  47. Alkoholiczka 27-01-2013 Odpowiedz
    Witam bardzo serdecznie wszystkich, którzy tu zaglądają i czytają. Artykuł bardzo przerysowany, zgadzam się. Zwłaszcza jeśli chodzi o sposób traktowania Pani opiekunki przez rodzinę niemiecką. Ale dobrze pomyślany jako felieton. Przedstawiłam się, jako alkoholiczka, bo nią jestem. Nie chcę się teraz rozwodzić nad przyczynami, które wpędziły mnie w tę chorobę, ale jest to naprawdę duży problem społeczny, szczególnie dla kobiet. Zapomniałam dodać, że jestem alkoholiczka niepijącą. Można się leczyć skutecznie. Ponieważ pracuję od lat w opiece, wiem doskonale ile stresu dostarcza ta praca. Nie ma sensu wyliczać, bo ci, którzy to robiąwiedzą najlepiej o co chodzi. Jestem dobrym pracownikiem. Nie mam problemów z pracą. Nigdy nie podziękowano mi z
  48. alkoholiczka 27-01-2013 Odpowiedz
    za pracę. To ja odchodziłam, kiedy czułam się już zmęczona i wypalona. Problem nadużywania alkoholu dotyczy w równej mierze opiekunek i ich niemieckich pracodawców i pacjentów. Tylko opiekunki są na świeczniku i od nich się wymaga. Tu nie ma czasu na życie prywatne, na czas tylko dla siebie, tak niezbędny dla zdrowia psychicznego. Ja rozumiem te Panie, które nie radzą sobie z alkoholem podczas pracy co nie znaczy, że pochwalam to co robią. One biorą na siebie odpowiedzialność za swoje postępowanie.Jak to się najczęściej kończy-opisano. Nie pamiętam kto napisał, że pomagał takim osobom, żeby nie miały problemów z policja czy rodziną.Bardzo duży błąd-alkoholik powinien poczuć dotkliwie skutki swojego picia, wtedy ma szansę na zrozumienie
  49. ghjk 24-07-2013 Odpowiedz
    wy opiekunki tak nie narzekajcie na firmy bo dieki nim macie robote kto nie chce niech nie przyjezdza.nie zdajecie sobie sprawy jak jest trudno znalexz rodziny ktore chca opiekunki jestescie dla nich juz za driogie rumunki bulgarki teraz sa w modzie bo sa tansze to w cale nie zalezy o firmy tylko czy rodzina zgadza sie na cene.coraz mniej niemcow birze opiekunki, a firma to myslicie ze z czego ma oplacic podatki telefony paliwo prace wlasna tez przeciez musi na chleb zarobic i podatki zaplacic
  50. MARCELINA 03-01-2014 Odpowiedz
    Admin: to nie jest miejsce na reklamy.Nazwa firmy skasowana. my płacimy porzadnie zapraszamy xxxxxxxxxxxxxxxx
  51. Halina 10-02-2014 Odpowiedz
    Bylam niedawno w M,Palatynat.Z poprzedniej opiekunki,małzenstwo zrezygnowalo.Nie chciała z nimi pic piwa do obiadu ani wina wieczorem do TV.Odeslali ją po m-cu.Oprocz filizanki kawy do sniadania popijali tylko napoje alkoholowe.Dziwne,ale piwo pija Niemcy nawet w pracy,nie uwazajac tego za alkohol.Ja mialam ukryty w kuchni kielich z mieszanina rumiankowo-szalwiowa i po pseudo-łyku bieglam swoje piwo wymienic na to.Raz wyszlam po cos i dolali mi do tego piwa.Obrzydliwosc,taka mieszanka!Wieczorem byl to "drink" tzn ja- dolewalam wody min,kostka lodu-musialam po to isc do kuchni- podmieniajac na herbate z hibiskusa-kolor byl inny,ale z woda-nic nie podejrzewali.bylam w kilku miejscach- z roznych firm-z wyjątkiem dwóch,w kazdym,szczegolnie
  52. Halina 10-02-2014 Odpowiedz
    babcie,byly bardzo niezadowolone i zlosliwe,bo nie chciałam z nimi pic piwa ani wina,szczegolnie wieczorem, z wyj.symbolicznego toastu na geburstag.I co na to arbeitlandia?Zamiesci moze list,typu "szanowna firmo, moze dasz opiekunce mozliwosc wyjscia,chos 2 godz.dziennie, i oderwania sie od nieustannej obecnosci Alzheimera,nekajacego ja min.16 godz.dziennie,noca tez?On/ona niewinna chorobie,ale- opiekunka to tez czlowiek,zbrodniarz ma min.godzine spacerniaka,moze byc sam.ja nie. Droga Niemiecka Rodzino!Moze zamiast gorszyc sie,ze byc moze(ja NIGDY pijanej opiekunki nie spotkalam)ktoras,bez chwili odpoczynku, sie zalamala i napila(co jest złem), pobylabys,Rodzino, nieco dluzej niz 15 min,obslugiwana przy tym przez opiekunke,podajaca ci
  53. halina 10-02-2014 Odpowiedz
    kawę i sprzatajaca po tobie- np[.zastąpiła byś ja, opiekunke, np.na 2 godz?Wiem jak trudno ci w to uwierzyc,Droga Niemiecka Rodzino, ale opiekunka tez jest człowiekiem.Tylko człowiekiem i az człowiekiem. Ale i tak mi w to nie uwierzysz, Droga Niemiecka Rodzino i Droga Polska Firmo,zapewniajaca Drogą Niemiecką Rodzinę,ze opiekunka jest przez 24 godz.do ich dyspozycji w domu podopiecznego.Na Każdej Stronie www. Drogiej Polskiej Firmy.I Drogich Niemieckich Firm. relatywnie niedroga polska opiekunka-Halina
    • arbeitlandia 11-02-2014 Odpowiedz
      Problem alkoholizmu dotyka wszystkich, bez względu na wiek i narodowość ....
  54. slodyczka 30-03-2014 Odpowiedz
    Ostatnie 8 lat zajmowalam sie opieka nad ludzmi starymi. Byli to czlonkowie mojej rodziny, ale nietylko, rowniez obce osoby. Chorowali na raka, Alzheimera, inkontynencje, osteoporoze i byli po udarach, niektorzy w fatalnym stanie, zapuszczeni i opuszczeni, samotni i bez nadziei. Nieraz dostalam kula w głowe, bo Pan Władek mial zly dzien, nieraz babcia zlosliwie zasikala mi posciel, bo byla po prostu cholernie zlosliwa z natury. Opiekowalam sie lekarka, miala 87 lata i uwazala, ze czeste oczyszczanie jelit pozwoli jej zyc 110 lat. Codziennie musiala wypic cztery kefiry i polknac xenne extra. S..ła tam gdzie stala, bez pampersow, a wszystko to musialam znosic 7 miesiecy, 7 zl za godzine. Nigdy nie pilam alkoholu,
  55. slodyczka 30-03-2014 Odpowiedz
    ale nieraz mialam powod by sie urznac. I co z tego, ze to nie bylo za granica?, to byla moja decyzja, doroslej 50 letniej kobiety. Podejmujac zobowiazania wobec starych niedoleznych czesto sklerotycznych ludzi, zdajemy sobie chyba sprawe z tego, z czym to sie je. A jezeli Niemiec klepie cie po tylku czy kaze ci pic ze soba piwo, trzasnij go w pysk, spakuj sie i wracaj do Polski. Ja nie musialam ciezko pracowac, ale niezaleznosc finansowa to dla mnie priorytet. Kiedy odchowalam i wyksztalcilam dzieci zdalam sobie sprawe, ze nic nie moge zrobic bez konkretnych studiow czy zawodu, a pieniadze miec musze. Zaczelam wiec opiekowac sie starymi ludzmi, okazalo sie, ze jestem do tego stworzona i kocham to robic. Od miesiaca ucze sie
  56. slodyczka 30-03-2014 Odpowiedz
    jezyka angielskiego i niemieckiego, poswiecam na to 5 godzin dziennie i raz w tygodniu 2 godziny z nauczycielem. Juz mam wizje wyjazdu za granice, chce podejmowac wyzwania i zarabiac. Moze na poczatek nie beda to pieniadze adekwatne do moich umiejetnosci i mozliwosci, ale lepszy rydz niz nic. Pokora, praca nad soba, zacisniete zeby, doprowadza do tego, ze z czasem bede mogla grymasic. Wracajac do sedna sprawy, niech kazdy martwi sie o siebie. Mnie zycie pokazalo,ze nikt ci nie da jak sama nie wezmiesz, ale przez uczciwosc i pracowitosc i chec pokonywania wlasnych slabosci. Moje motto: miekki - nie znaczy dobry, twardy - nie znaczy zly. Pozdrawiam serdecznie wszystkie Betreuerin???( pieronsko trudne slowo)
  57. Marcelina 22-04-2014 Odpowiedz
    Niestety to często ten rodzaj pracy zachęca do sięgania po kieliszek... Polecam porady na http://www.opieka-niemcy24.pl

Dodaj swój komentarz

Pola oznaczone * są wymagane.


Antyspam. Przepisz poniżej, dwa wyrazy które widzisz:


Najnowsze oferty pracy w Niemczech

zobacz wszystkie oferty pracy w opiece »


Newsletter Arbeitlandii


UWAGA! Jeżeli chcesz otrzymać oferty pracy jeden dzień wcześniej niż zostaną one opublikowane w internecie wypełnij poniższy formularz. SKONTAKTUJEMY SIĘ Z TOBĄ!

imie
Wypełnij powyższe pole
nazwisko
Wypełnij powyższe pole

UWAGA! Jeżeli chcesz otrzymać oferty pracy jeden dzień wcześniej niż zostaną one opublikowane w internecie wypełnij poniższy formularz. SKONTAKTUJEMY SIĘ Z TOBĄ!

nr telefonu
Wypełnij powyższe pole
ulica, nr domu, nr mieszkania
Wypełnij powyższe pole
kod pocztowy, miasto
Wypełnij powyższe pole

Podaj adres e-mail


Ogłoszenia sponsorowane

Copyright © 2011 arbeitlandia.eu | Realizacja: Agencja Interaktywna Poznań – Oneai.pl

Polityka prywatności