Nie, nie bój się, nie podam ani Twojego nazwiska ani Twojego imienia. Chcę tylko przedstawić swoją a właściwie naszą historię. Historię, która jak się zorientowałam jest dosyć często spotykana wśród niemieckich rodzin ale budzi ciągle zdziwienie. My Niemcy znamy wizerunek polskich mężczyzn pijących alkohol po pracy. I jakoś jest to do zaakceptowania. Ot, robotnicy niewykwalifikowani, dla których jedynym sposobem na relaks po pracy była kiedyś (bo teraz już praca ma inną wartość i pijany polski robotnik to rzadkość) butelka wódki wypita z kolegami. Ty, droga opiekunko Alkoholiczko wyglądałaś nieprzeciętnie, lepiej niż inne kobiety. Zadbana, starannie zrobione paznokcie, ładne ubranie, dobrze podcięte włosy. Kontaktowa, rozmowna, pełna pomysłów na ułatwienie ostatnich lat życia naszej ukochanej Mamie i Babci. My, niemiecka rodzina – dzieci, zięciowie i wnuki byliśmy w kompletnej rozsypce, kiedy okazało się że nasza Mama i Babcia z energicznej starszej pani zmieniła się w leżącą, półświadomą staruszkę. Nie wiedzieliśmy jak się nią opiekować, nie mamy w tym żadnego doświadczenia. Ty obiecałaś nam, że świetnie się na tym znasz, że Mama będzie mogła bezpiecznie i godnie dalej pozostać w swoim domu. Od razu daliśmy Ci klucze od mieszkania Mamy. Razem zrobiliśmy zakupy – co tylko chciałaś. Taki gatunek kawy jak Ty lubisz, szynkę, na jedzenie której nas nie stać, ale dla Ciebie chętnie ją kupiliśmy, jogurty, owoce, soki, wszystko co tylko włożyłaś do koszyka. Zrobiliśmy to, bo pomimo że miałaś od nas dostawać miesięcznie 1400 Euro netto pensji, to chcieliśmy, żeby nie tylko naszej Mamie było dobrze. Chcieliśmy, żebyś Ty odczuła jak bardzo jesteśmy Ci wdzięczni za to, że przyjechałaś do naszego kraju, do naszego domu i chcesz poświęcić swoje umiejętności i czas właśnie naszej Mamie. Dla nas zmiana koszuli nocnej u osoby leżącej to wielkie wyzwanie, a Ty od razu zrobiłaś to tak sprawnie i tak delikatnie, że Mama nawet nie odczuła bólu. Uwierzyliśmy Tobie, że niepotrzebnie zamawiamy niemieckie służby medyczne, bo Ty wszystko zrobisz dokładniej, spokojniej. I naprawdę to potrafiłaś. Oczywiście te pieniądze, które najpierw otrzymywał Caritas miały pójść do Twojej kieszeni. Patrzyliśmy na Ciebie jak na zjawisko z innego, lepszego świata. Podziwiałam Ciebie opiekunko Alkoholiczko. Miałaś takie samo wykształcenie jak ja, byłaś po studiach, miałaś dobry zawód ale poświęciłaś to dla pracy na rzecz chorych i niepełnosprawnych. Nie wiedziałam wtedy, że w Polsce z każdej kolejnej pracy byłaś wyrzucana za pijaństwo. W Twoim mieście nikt nie chciał dać Ci żadnego zatrudnienia bo wszyscy wiedzieli, że nie można na Tobie polegać. A na wyjazd gdzieś dalej w Polsce nie miałaś szans, bo przecież wynajęcie mieszkania sporo kosztuje. A u nas, w niemieckiej rodzinie – u nas dostałaś pracę z zakwaterowaniem i wyżywieniem. Przez miesiąc byliśmy jako rodzina naszej Mamy bardzo szczęśliwi. Codziennie ktoś z nas przychodził na 4 godziny, żebyś mogła sobie odpocząć. Dostałaś od nas karnet do Centrum Fitness – basen, sauna, solarium, masaże. Nie powiedzieliśmy Ci, droga opiekunko Alkoholiczko, że musieliśmy zrezygnować z basenu dla nas bo już nie wystarczało finansów. Potrafiłaś tak nas zmanipulować, że wydawało nam się, że spotkało nas a raczej naszą Mamę tak wielkie szczęście, że u nas jesteś, że byliśmy gotowi uchylić Ci nieba. Nasza mama nie bardzo wiedziała co się koło niej dzieje ale my tak. Trzeba Ci przyznać, opiekunko Alkoholiczko, że naprawdę masz dar do zajmowania się ludźmi. Tego nie można się nauczyć, to musi być też osobowość. Wstydzę się trochę przyznać, ale nie potrafiłabym nikomu zmienić pieluszki, umyć zabrudzonej pupy. Nie umiałabym tak cierpliwie i spokojnie, łyżeczka po łyżeczce karmić przez prawie godzinę. Nie wiedziałabym, że chorego leżącego trzeba przekładać na boki. To od Ciebie dowiedziałam się co to są i jak groźne są odleżyny. To Ty wiedziałaś jak zmienić pościel i jak starannie trzeba naciągać prześcieradło, żeby choremu leżało się wygodnie. I tak zupełnie z innej strony – piekłaś leciutki jak puch biszkopt z którego robiłaś pyszny tort. Nawet moja Mama nie potrafiła robić takiego. Dla nas byłaś po prostu ideałem. Tylko sąsiadka naszej Mamy, jej przyjaciółka próbowała nam coś mówić. Że nie podobasz się jej, bo kiedyś wieczorem przyniosła Ci do spróbowania swojego ciasta i poczuła od Ciebie alkohol, mówiłaś podobno niewyraźnie. Nie, nie uwierzyliśmy jej. Pewnie jej się wydawało.

Wyjechaliśmy na dwa dni na wesele kuzynki. Nalegałaś, że nikt z nas nie musi zostawać, żebyś miała wolne, że przecież to Twoja praca. Życzyłaś nam dobrej zabawy. W sobotę wieczorem nie wytrzymałam i zadzwoniłam, żeby zapytać jak tam u Mamy, co u Ciebie droga opiekunko Alkoholiczko. Był hałas, źle słyszałam, Ty mówiłaś też niewyraźnie. Mówiłaś, że trochę boli Ciebie ząb, ale mamy się nie martwić. Wróciliśmy w niedzielę po południu. Zadzwoniliśmy jak zawsze, że jedziemy. Nikt nie odbierał telefonu. Nie martwiliśmy się jeszcze. Nie mogliśmy otworzyć drzwi, coś blokowało. Mąż na siłę je przepchnął. Leżałaś nieprzytomna na ziemi w przedpokoju w kałuży wymiocin i moczu. Myśleliśmy, że coś Ci się stało, że może miałaś atak padaczki. Wezwaliśmy natychmiast pogotowie. Nawet w pierwszej chwili nie pomyślałam o mojej Mamie, tak bardzo przejęłam się Twoim stanem. Dopiero po przyjeździe pogotowia pobiegłam do pokoju Mamy. Moja kochana Mama leżała na podłodze. Pewnie próbowała sama wstać a barierka od łóżka nie była zamknięta. Pewnie chciało jej się pić albo jeść. Nie wiem. Nie wiem ile godzin tak leżała, nie wiem ile godzin miała na sobie niezmienianą pieluszkę, nie wiem, czy i kiedy dostała picie, jedzenie, leki. Nie było nas dokładnie 38 godzin. Ile godzin Ty piłaś do nieprzytomności? Lekarze stwierdzili u Ciebie ponad 3 promile alkoholu we krwi. W Twoim pokoju pod łóżkiem było 8 butelek po wódce, 11 butelek po winie. Nie wiem, kiedy to wypiłaś droga opiekunko Alkoholiczko, czy w ten jeden wieczór czy codziennie popijałaś. Moja Mama trafiła do szpitala z zapaleniem płuc. Z Tobą nie wiem co się stało – byliśmy na Ciebie wściekli, spakowałam Twoje rzeczy i mąż odwiózł je do szpitala. Moją Mamą zajmuje się teraz opiekunka z Bułgarii. Słabo zna niemiecki, jest taką trochę szarą, skromną kobietą, ale Mama jest przy niej zadbana i bezpieczna.

Dlaczego nazywam Ciebie nadal drogą opiekunką Alkoholiczką? Bo byłaś „droga”. Wymiana zamka w drzwiach 140 Euro, rachunek telefoniczny 270 Euro, zaginione pieniądze na prowadzenie domu 350 Euro. Ale najdrożej kosztowało nasze rozczarowanie i lęk.

A teraz bez sarkazmu – droga opiekunko Alkoholiczko, nie przyjeżdżaj na razie do Niemiec żeby przyjmować odpowiedzialność za starszych, bezbronnych ludzi. Przyjmij najpierw odpowiedzialność za samą siebie i idź na odwyk.

Komentarz Arbeitlandii:

Ze statystyk prowadzonych przez legalne agencje pośrednictwa pracy w opiece nad osobami starszymi w Niemczech wynika, że z powodu nadużywania alkoholu tylko w 2011 roku pracę straciło 370 opiekunek z Polski.

Dodaj komentarz

106 komentarzy do "Droga opiekunko Alkoholiczko"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jadwiga
Gość
Jadwiga
02.03.2012 08:20
Przeczytalam ten artykul uwaznie ,jest tu wiele sprzecznosci ,moze podziele sie spostrzezeniami ,polacy owszem piją ,ale w rodzinach niemieckich jest to nagminne ,alkohol po barkach w lodowkach ,gdzie nie spojrzec piwsko .W sklepach mezczyzni jaki kobiety objuczone alkoholem a najbardziej w dni weckendu patrzac na to mozna tylko pomyslec ile oni tego pija ????// Babcie tez pociagają i to nie malo jak powiedzialam ze nie pije alkoholu to mina zdziwienia .Ktos tu celowo wydaje taka opinie ciezko pracujacym kobietą co to jest ponad 300 opiekunek na 100.000 tysieczna rzesze ciezko pracujacych kobiet i takze mezczyzn .Dlaczego nikt tu nie napisze… Czytaj więcej »
arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
02.03.2012 10:09

Zaczynamy prezentować cykl różnych historii / i tych dobrych i tych złych. Złe rzeczy zdarzają się z każdej strony – i ze strony opiekunek i ze strony niemieckich pracodawców.

Aga
Gość
Aga
01.08.2012 12:03

Różnie bywa,wszędzie patologie się zdarzają.Tylko że nie tylko pracownik bierze odpowiedzialność za swoją pracę,ale również pracodawca;agencja powinna sprawdzić pracownika przed podjęciem pracy,rodzina jak zauważyła coś niepokojącego powinna zainterweniować,a nie budować stereotypy po czasie.Niektóre komentarze tutaj są bulwersujące:opiekunka będąca do dyspozycji 24 godz/dobę ma sobie kupować jedzenie? Często zdarza się że rodzina oskarża uczciwą osobę o coś czego nie zrobiła,pozwala sobie na wszystko wobec polskiej opiekunki:wyzwiska,krzyki,czasem molestowanie seksualne,i gdzie wtedy jest agencja? Wobec pracowników niemieckich,rodzina niemiecka tak się nie zachowuje! Może by o tym napisać artykuł?

Wladyslawa
Gość
Wladyslawa
03.08.2016 22:06

Pani Jadwigi,tak ,są głodne,mają ogra iczo e jedzenie,w\g ustawy stawka żywieniowa na 1dzien opiekunki wynosi tyle,ile opiekunka zjada w ciąguciagu 1tygodnia,tak ,ywia opiekunki w Niemczech i niech przestaną opowiada. Bzdury że mg pijemy,Niemcy wcalemniej nie piją od nas.a opieki ki by się wstydzimy swój Naród opluwac myślisz _jedna z drugą_ze dostaniesz więcej euro za to że będziesz szkhalowac koleżanki?,,,wstyd!!!!

Jadzia
Gość
Jadzia
02.03.2012 08:27

Gdyby nie polskie opiekunki to kto by sie zajal starszymi ludzmi ,rodziny nie chca sie opiekowac maja swoje zycie .Wizyta 2 godzinna w tygodniu to max i szybka ucieczka .Wymagania rodzin nie raz przekraczaja mozliwosci opiekunki .Agresja starszych ludzi nie raz jest nie do opanowania zapominaja ze czasy wojny i niewolnictwa juz minely ,wiec prosze nie pisac ze polskie opiekunki to alkoholiczki bo gdyby nie one placilibyscie po 3000 tysiace euro za domy starcow i tak by miejsca nie wszyscy mieli ,nam placą grosze i jeszcze oczerniaja wstydzcie sie

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
02.03.2012 10:14

Każda opiekunka i każda rodzina niemiecka to osobna historia. Wspaniali ludzie są po obu stronach ale też po obu stronach występują patologie. I trzeba sobie to jasno powiedzieć, choćby było to przykre …

anna
Gość
anna
14.03.2012 21:02

Powiem tak ,to prawda ze 60% opiek,to alkoholiczki, nie raz musialam ratowac je z opresji nie mieckich rodzin i wstydzilam sie,a co do 3000 eur za altenheim to wiem ze maja fachowa pomoc, nikt nie jest pijany,pracuje w altenheim i wiem jak tam jest, a do tego panstwo rodzinie doplaca do altenheimu i jesli policzyc wymagania polek i mieszkanie i ta ich ala opieke to wychodza jak zablocki… ten plus tylko ze rodzic kisi sie w domu,nie w altenheimie

Danusia
Gość
Danusia
02.03.2012 09:58

tak,tak, niestety nieraz jestesmy ponizane i traktowane jak zlo konieczne dzien i wstawanie w nocy czesto bez wolnego jak niewolnice scieramy sie zeby zarobic te pare groszy bo zadna niemka nie wykonywala by tych uslug za te pieniadze sami pija i to w bardzo duzych ilosciach balangi do bialego rana potrafia tez synowie czy dziadkowie dobierac sie do ciebie i obmacywac a gdy sie poskarzysz to tak czy inaczej masz juz po pracy.Zrobia z ciebie alkoholiczke lub zlodziejke a komu wiara napewno nie opiekunce

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
02.03.2012 10:17

To jest cenne słowo „nieraz”. Czyli nie zawsze. I działa także w stosunku do opiekunek. Nieraz niestety piją i trzeba im uświadomić, co robią i że z alkoholizmu można się leczyć.

anna
Gość
anna
14.03.2012 21:06

ja pracowalam jako opiekunka legalnie, i jak sie dziad do mnie dowalal ostrzeglam go ze pojde na policje , nie posluchal, dalej probowal mnie obmacywac wiec zebralam dowody,sprawa do sadu, dostal wyrok,a ja zadoscuczynienie,i nowa prace,ale mialam dowody ze sie dobrze jego zona opiekowalam a on probowal ze mnie zlodziejke i kurwe zrobic, nie dalam sie,a dzis wiem ze jak jest tylko jeden sygnal ze cos nie tak to trzeba z takiej pracy uciekac bo szkoda zdrowia

Wladyslawa
Gość
Wladyslawa
04.08.2016 14:35
A co powiecie na to, że rodziny nie przyznają się do faktycznego stanu podopiecznego,o u,uzależnieniu,o agresji,o tym,że chca aby ich ,zapalając?i o innych sprawach,jak dzienne wyżywienie,ile wynosi stawka,co mi przysługuje,czy ja nie mam żadnych praw. ? Tylko praca i praca i o nic się upomnieć, bo już jest źle,że czegoś rzadam, a warunki mieszkaniowe? PrzygotowAno spanie w piwnicy,zakratowane okno i zasłonięteokno styropianem,w ciemnicy zamieszkanie, może o tym porozmawiamy,może o nieuczciwych Aventurach,które nie chcą zapłacić i doszukują się problemów u opiekunki,aby jej potrącić!!jest to praca bRdz9 niewdzięczna,trudna,cciezka, i przestańcie wreszcie ,,,bić. PiNe,,, Niemcy nie chcą w tym zawodzie pracować,bo dla nich… Czytaj więcej »
Ewa
Gość
Ewa
02.03.2012 10:20
Witam! W mojej 3 letniej pracy opiekunki,poznałam w niemczech ukrainke i bułgarke pracujące przy opiece.Fakt pracują za mniejsze pieniądze,ale też idealne nie były. Dziadki przy nich czysto nie wyglądali.Ja uwarzam że w każdym kraju są ludzie odpowiedzialni za swoje zadania i są ludzie lekcewarzący swoje obowiązki. Po prostu zawsze znajdzie się czarna owca.Jeżdząc busami przez ten okres do niemiec,w busach nie raz spotkałam Panie opiekunki na kacu jadące do pracy,a już nie mówiąc o higienie osobistej! Na ten temat nie jeden kierowca może więcej powiedzieć.Rodziny niemieckie są różne,tak jak my opiekunki,każdy jest człowiekiem ale nie wszystkie opiekunki są złe jest… Czytaj więcej »
arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
02.03.2012 10:36

Na szczęście większość opiekunek jest bardzo dobra! Ale niestety prawda jest taka, że jak ktoś jest zadowolony – powie o tym 5-10 osobom, jak ktoś jest niezadowolony – powie o tym każdemu kogo spotka. Taka natura człowieka. A bez względu na to, jak boli prawda to trzeba to powiedzieć – alkoholizm wśród opiekunek jest coraz poważniejszym problemem. Może chociaż kilka tych czarnych owiec, a właściwie nie czarnych owiec ale chorych osób po przeczytaniu tego tekstu zastanowi się na swoim życiem.

maria
Gość
maria
02.03.2012 11:56
to skandal co napisali i napisali to imiennie do kazdej z nas tą sprawa powinien sie zająć prokurator .nie wysłali tego listu jako przykład tylko imiennie to skandal jak sie traktuje polki i to polacy piszą takie anomalia pewnie sam był pijany jak to pisał .ja pracuje w opiece 7 lat znam dziewczyny na codzien to wspaniałe dziewczyny =tylko polki mają wielkie sercai czesto gesto dokarmiaja swoich podopiecznych za własne pieniadze bo rodzina ma w dupie ze tak sie wyraze i to co pisały moje poprzedniczki jest prawda -pewnie ze zdażaja sie wyjatki -ale gdzie ich nie ma ?????wiele z… Czytaj więcej »
arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
02.03.2012 12:29

To jest artykuł – czyjaś historia i ta historia ma tytuł. Imienny – skierowany do konkretnej osoby, a Pani chyba nie jest osobą opisaną w artykule???
My również znamy wiele wspaniałych dziewczyn. Większość jest wspaniała, ale coraz więcej jest tych, które psują nam wizerunek.

opiekunka
Gość
opiekunka
06.03.2012 08:13

Mam nadzieje,że to ostatni artykuł opiniujący nas opiekunki.
Czekam na artykuły napisane przez opiekunki,ich doświadczenia,ostrzezenia,z których można będzie się,czegoś nauczyc,pomocnych.podzielic sie sukcesami i porażkami.
Ta forma artykułu jest bulwersująca.

inna
Gość
inna
06.03.2012 08:27

Proszę z tym problemem zwrócic się do firm,które zatrudniają opiekunki.
Dla mnie opisana historia jest obrażająca dla tej pani,i bardzo ubarwiona,poniżająca wszystkie panie pracujące w tym zawodzie.
Taki problem powinien byc poruszony taktownie,Czyta się go jak scenariusz do do filmu.
Pozdrawiam !droga pani pisarko!

zofia
Gość
zofia
24.06.2016 15:45
witam-niestety sa tez takie panie ktore wyzej wymienila..poszkodowana…nie ma sieco czarowac,nikt z nas nie ma swiadectw o niekaralnosci,o ksiazeczce zdrowia i badaniach..zapomnij,czesto do opieki jada alkoholiczki,zlodziejki,cpunki…bo gdzie zarobi i odlozy taka te 4 tys zl jak jej sie uda? nazywamt ten nabor ludzie z lapanki,faktem tez jest,ze pracuja w niemczech osoby mile,solidne i odpowiedzialne,ktore trafiaja na patologicznych podopiecznych oraz ich rodzinki…owej poszkodowanej pani niemce,ktora z takim patosem opisuje straty moralne i finansowe-polecam zaj….ty dom opieki,a moze i rezydencje….owa Pani chce miec …solidna opiekunke,TANIA….ciekawi mnie to,czy w swoim domu ma pralke z chin,lub odkurzacz z indochin?Dobry towar jest w cenie,tak bylo… Czytaj więcej »
arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
06.03.2012 23:05

Scenariusze do filmów powstają przeważnie na podstawie autentycznych zdarzeń. Tak na marginesie – „bohaterka” tego artykułu zmarła w sierpniu 2011 roku w Polsce, była tak pijana, że udusiła się swoimi wymiocinami. Pośrednictwa nie mają problemu – wymienią opiekunkę pijącą na inną, niepijącą. Problem jest dla dobrych opiekunek – decyzja rodziny niemieckiej o zatrudnieniu bez pośrednika. Oni też szukają informacji w internecie. Polecamy lekturę na niemieckich forach, gdzie komentują rodziny które zetknęły się z opiekunkami z Polski – jasno widać, co/kto rujnuje reputację ciężko pracującym, odpowiedzialnym, fajnym opiekunkom.

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
06.03.2012 23:21

Trudno się pogodzić ze świadomością, że nie tylko my oceniamy, ale również jesteśmy oceniani, prawda? I chyba to jest najbardziej bulwersujące :-)))) Jak pisaliśmy w komentarzach powyżej, to jest pierwszy artykuł z nowego cyklu, takich właśnie historii z życia wziętych. Chcemy pisać o różnych sprawach i będziemy pisać o różnych sprawach z różnych punktów widzenia. Następny artykuł już niedługo.

anna
Gość
anna
14.03.2012 21:13
jak chcesz to podam nazwiska pijaczek mam ich 19 w ciagu roku, gdzie musialam je ratowac przed rodzina i policja,a do tego polowa z nich okradla rodziny i ja misialam te torby rozpakowc ,a wstyd ze nie da sie opisac,inaczej zgnily by w areszcie, i co tu gadac , jak ma dobra prace to ja nie szanuje,a na dodatek ze zmienniczkami sie kluca,ktora lepsza, albo na zmiane dziadka upijaja i kase od niego ciagna, tak tak, szkoda gadac, sami sobie jestesmy winni ze tak sie meczymy na opiece,ale jak pojedzie do polski to nie wiem co ma ze soba zrobic… Czytaj więcej »
Melodia
Gość
Melodia
02.03.2012 12:42
Zastępowałam taką właśnie opiekunkę alkholiczkę. Rodzina ją jeszcze odwiedzała w szpitalu. Zdziwiłam się, bo sami raczej rzadko odwiedzali własnych rodziców. Nie miałam lekko, musiałam odbudować ich zaufanie. Nie wydaje mi się, by mi się udało do końca, choć bardzo się starałam. Rodzina bardzo mnie kontrolowała. Na szczęście wiele sobie wyjaśniliśmy na poczatku. Tak po ludzku, wstydziłam się za zmienniczkę, zwłaszcza wtedy, gdy na imprezie rodzinnej komuś się wyrwało, „co się stało z tą pijaczką z Polski?”. Zapadła niezręczna cisza… Zgadzam się, że rzadko się mówi o mrówczej pracy opiekunek, ale wiele jest też cwaniaczek, które w autobusach chwalą się, jak… Czytaj więcej »
arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
02.03.2012 12:54

Dziękujemy za wyważony komentarz. Problem jest coraz poważniejszy i może zamiast się oburzać warto się zastanowić jak pomóc takim dziewczynom. Alkoholizm to choroba. Cwaniactwo to zupełnie inny temat, też poruszymy ….

zofia
Gość
zofia
24.06.2016 15:54

ARBETLANDIO-W POLSCE BRAK KONKRETNEJ POMOCY DLA OSOB Z UZALEZNIENIEM,A TY PYTASZ JK POMOC ALKOHOLICZCE? JESLI SAMA O SIEBIE NIE ZAWALCZY….NIECH UMIERA…ILE OSOB JEST POSZKODOWANYCH DZIEKI TEJ CHOROBIE,ILE DZIECI MA DDA-W DOROSLYM ZYCIU-NIE POTRAFIA SIE ODNALEZC,Z ALKOHOLIZMU SIE NIE WYCHODZI..ZOSTAJE SIE PIJACYM..LUB TRZEZWYM ALKOHOLIKIEM JESLI MA SIE PRZERWE I LEKI PLUS TERAPEUTE-ZMIANE DOMU,ZMIANE SRODOWISKA ROWNIEZ..PRZY POMOCY ZAMOZNIEJSZEJ RODZINY…EMAT RZEKA

Stanisława
Gość
Stanisława
02.03.2012 21:04

Z góry prrzepraszam, jezeli Kogos urażę, ale jest to z mojej strony nie zamierzone.
Jestem chyba osobą z innego świata, kompletnie nie rozumiem oburzenia niektórych opiekunek na „list”, który przeczytały. Kochane Panie, ten „list” nie był skierowany bezpośrednio do żadnej z Was, Nas, ale kazał nam sie zastanowić, czy nie istnieje w pobliżu nas dany problem lub czy przypadkiem podstępnie i potajemnie do nas się nie zbliża. Kochane Panie myslenie nie boli jak i czytanie ze zrozumieniem. Pozdrawiam

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
03.03.2012 12:16

Bardzo, bardzo dziękujemy za ten komentarz!!!

Bogdan
Gość
Bogdan
05.03.2012 19:44

Też opiekun od 8 lat bez zmian. Uważam, że poruszony problem istnieje i to dotyczy w większości pań.Następnie w kilku komentarzach pomylono pojęcia. Ponieważ Niemcy piją to prawda, tylko nikt nie raczył zauważyć, że są u siebie i po pracy, a my jesteśmy w pracy.Kolejna sprawa to chełpienie się długimi zadbanymi paznokciami jest nie na miejscu. My pracujemy z osobami chorymi a etyka zawodu opiekuna wymaga od mas czystych i krótko przyciętych paznokci,w trakcie pracy zdejmujemy obrączki ,pierścionki aby nie utrudniały dokładnego umycia rąk.Pozdrawiam wszystkie opiekunki i opiekunów z Polski

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
06.03.2012 22:41

Miło nam widzieć komentarz od opiekuna. Problem istnieje, i to również w tych innych warstwach które Pan poruszył. A zawód jest tym zawodem, gdzie nie ma drugiej szansy, bo często śmierć podopiecznego przychodzi prędzej niż zdążymy zrozumieć, że pracujemy dla ludzi. Innych od nas tylko pod tym względem, że od nas zależnych.

inna
Gość
inna
06.03.2012 06:12

Witam autora tekstu!
cały artykuł przeczytałam i mam bardzo duży niesmak.Skoro alkoholizm jest chorobą,to powinien byc skierowany do pan ,które na to cierpią.
Nie wiem co autor chciał przez to osiągnac.

Witam!
Po przeczytaniu tego artykułu,mam bardzo mieszane uczucia i pozostał mi niesmak.Skoro jest taki problem,a alkoholizm jest chorobą zwrot pani alkoholiczko jest nie na miejscu.
W komentarzach panie wydają sądy ,robią sobie zarzuty,marnując czas ,który mogłyby spożytkowac dla swojego rozwoju,lub dobra podopiecznego.
2.,,na szczęscie wiekszośc opiekunek jest dobra,,Co to za podsumowanie pracy tej grupy zawodowej.

Proszę nie sądzcie abyście nie były sądzone.

Medal ma zawsze dwie strony.

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
06.03.2012 22:51
Artykuł jest skierowany do tych opiekunek które JUŻ mają problem i do tych, które BYĆ MOŻE są o krok od skrajności. Jest to po prostu problem, któremu sprzyja trudna i ciężka praca na emigracji w opiece. Nikogo nikt nie osądza – słuszna uwaga, że medal ma dwie strony! Tylko … Alkoholizm jako temat – dlaczego nie. Ale alkoholizm wśród kobiet – i to nie tych bezdomnych, z tzw. marginesu społecznego – czy to nie jest trochę temat tabu? A może chociaż kilka pań zastanowi się, wypijając wieczorem dla uspokojenia butelkę wina czy piwo, jak krótka jest droga do uzależnienia się… Czytaj więcej »
Bernadeta
Gość
Bernadeta
07.03.2012 14:37

Super , Szkoda tylko że nie napisała pani Nazwiska , trzeba otwarcie eliminowac takie alkoholiczki , napewno szybko skrzydzi inną rodzinę . Czytając to byłam przerazona mieszkam w Niemczech ale jestem polką i boli mnie że taka co w polsce nie potrafi znależc pracy jedzie tu i nie tylko krzywdzi ludzi to przede wszystkim psuje opinie innym porządnym opiekunkom z Polski. Z ciekawoscia poczytam inne opinie . Prosze piszcie otwarcie moze to cos zmieni.
Pozdraawiam

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
07.03.2012 23:19

Alkoholizm jest chorobą społeczną, nałogiem który trzeba leczyć. Bohaterka artykułu przywiozła swoje nieszczęście z Polski, ale dużo opiekunek zaczyna drogę do nieszczęścia w pracy w opiece w Niemczech. I na to chcemy też uczulić! Dziękujemy za komentarz

Bernadeta
Gość
Bernadeta
07.03.2012 14:53
Hmmm no jeszcze raz cztajac wszystkie komentarze – ” niezastapione opiekunki z polski „kompletna bzdura jest dość niemieckich opiekunek po szkole które chętnie podejmują prace i to wcale NIe za większe pieniądze ,dobrze wiecie że nie jest łatwo jej już obecnie znależć dlatego cencie to co macie i jak komus brakuje jedzenia niech sobie dokupi , nikt nikogo na siłę nie trzymie, kazda moze w każdej chwili odejść jeżleli jej sie cos nie podoba .To nie zatrudniający ma problem tylko opiekunka zwlaszcza taka która nie potrafiła sobie wypracować sobie odpowiedniej pozycji w pracy pozwalając się obmacywać itd bo na jej… Czytaj więcej »
arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
07.03.2012 23:23

Faktycznie jest taka tendencja na tym rynku pracy, że długofalowa polityka rządu niemieckiego zaczyna przynosić efekty, jeżeli chodzi o zatrudnianie w opiece domowej opiekunów z Niemiec. I faktycznie z tą pracą jest według badań rynkowych trudniej niż np. 5-6 lat temu. Ale jednak mimo wszystko, polskie opiekunki jeszcze długo będą niezastąpione. Większość jest przecież naprawdę dobra.

inna
Gość
inna
08.03.2012 07:03

Doprawdy nie moge obojętnie przejśc do prządku dziennego ,po przeczytaniu niektórych komentarzy.Panie proszę nie piszcie co wiecie,tylko musicie wiedziec co piszecie.
Owszem Niemki mogą pracowac przy opiece i pracują ,ale nie 24 godz,na dobę.przyjeżdżają i biora pieniądze za takie czynności jak,podanie tabletki,zdjecie lub założenie pończoch,zmiane pampersa,umucie głowy,prostych czynnosciach,które opiekunki wykonują całą dobę.Wszystkie opiekunki Polki pracują nie tylko dla siebie ,dają również pracę
tysiącom Polakom w Polsce,napędzają gospodarkę i przyczyniają sie do polepszenia sytuacji rodzin.To w Polsce wydają cieżko zarobione pieniądze kosztem własnych wyrzeczeń,

inna
Gość
inna
08.03.2012 10:23

Droga pani pisarko!
Ma pani bardzo małą wiedzę na temat niemieckiej polityki względem zatrudniania domowych opiekunek z Niemiec.
Rynek ten jest tak chłonny,że od maja 2010 roku,Niemcy zmuszeni zostali o otwarcie pozwoleń na pracę a nawet zakładanie działalności.A firmy pośredniczące w Niemczech,, wyrastają jak grzyby po deszczu.,,
Społeczeństwo się starzeje a niemieckie kobiety nie zostawią swoich rodzin,żeby24 godziny poświęcic innej osobie,za pieniądze jakie płacą za opiekunki ze wschodu nie wystarczyłyby na życie na średnim poziomie.
Z niecierpliwościom czekam na artykuły,które będą przedstawiac sukcesy
i pochwały opiekunek.

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
08.03.2012 18:13

Otwarcie rynku pracy w Niemczech w 2010 roku nie wymusiła chęć zatrudnienia polskich opiekunek osób starszych ale umowy międzynarodowe dotyczące swobody podejmowania pracy i przemieszczenia się obywateli państw unijnych. Rynek pracy typowo dla opiekunek został otwarty jeszcze przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Z kolei swoboda prowadzenia działalności gospodarczej w Niemczech dla Polaków nie była niczym ograniczona od przyjęcia nas do Unii. Podstawą systemu jest bowiem swoboda wolnorynkowa. Innym zagadnieniem jest to czy „firmy” były rzeczywiście podmiotami gospodarczymi czy próbą ominięcia prawa pracy.

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
08.03.2012 19:39

Niemki które wykonują wymienione przez Panią czynności to zawodowe opiekunki – Altenpflegerin lub Altenpflegerinhilfe. Są to zawody rozpoznane w państwie niemieckim i dopóty, dopóki polskie opiekunki nie będą miały kwalifikacji zawodowych uznawanych przez państwo niemieckie, nie można tego porównywać. Umiejętności to jedna sprawa a możliwości podjęcia pracy na rynku to inna sprawa. Prosto mówiąc – mogę świetnie prowadzić samochód, ale żeby np. prowadzić autobus komunikacji miejskiej muszę spełnić dodatkowe warunki wymagane przez dane państwo. Jeżeli ich nie spełnię, mogę być sprawniejszym, lepszym kierowcą niż inni, ale nie dostanę takiego miejsca pracy jak kierowca który te warunki spełnił.

anna
Gość
anna
14.03.2012 21:22

ma pan racje ja pracowalam jako opiekunka ,sprzataczka ,odwazylam sie zaplacilam 2,300 eur w malteser i chodzilam do rocznej szkoly Pflegeassistent,skonczylam i pracuje w altenheim,wiec opiekunki musza rozroznic,ze troche wiecej wiem jak one bez szkoly bo fakt nauczona mnie duzo fachowych spraw,warto bylo pozdrawiam

Ulla
Gość
Ulla
07.03.2012 17:41
Bernadeta, mylisz pojęcia. Sama mieszkasz w Niemczech, więc oznacza to, że nie potrafiłaś sobie znaleźć pracy w Polsce? A może z wypłaty nie wystarczało na życie? I nie pisz bzdur, że znasz niemieckie opiekunki, takowe praktycznie nie istnieją (pomijając oczywiście, te pracujące w DPSach itp),one w życiu nie pracowałyby tak ciężko za takie pieniądze jakie zarabiają Polki, a jeżeli poruszyłaś temat szkoły i wykształcenia, to może napiszesz dlaczego Niemcy wolą zatrudniać polskich lekarzy specjalistów niż niemieckich? Mogłabym tu napisać elaborat na ten temat, ale w jakim celu? Moje zdanie jest takie jak większości odpisujących tu osób, artykuł po prostu obraża… Czytaj więcej »
arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
07.03.2012 23:30

Jeszcze raz – artykuł ma zwrócić uwagę na problem. Obojętnie ile pań się oburzy i obrazi, problem nie zniknie dlatego, że nie będzie się go poruszać. CORAZ WIĘCEJ OPIEKUNEK MA PROBLEMY Z ALKOHOLEM. Specyfika pracy – obcowanie ze starością, oddalenie od rodziny i przyjaciół, samotne wieczory stwarza warunki do sięgnięcia po „odprężacz”. Najpierw lampka wina a potem przestaje wystarczać butelka …. Pewne rzeczy trzeba sobie powiedzieć otwarcie i jeżeli koło nas w autokarze będzie siedziała dziewczyna jadąca do opieki albo wracająca z opieki, od której na kilometr zalatuje alkoholem to trzeba jej powiedzieć – lecz się!

makola45
Gość
makola45
08.03.2012 06:28

Normalnie poraził mnie ten artykuł.Pracuje już 7lat w niemczech jako opiekunka ale nigdy jeszcze sie z czyms takim nie spotkałam.Może i taki przypadek mial miejsce ale aż trudno w to uwierzyć.Często natomiast spotykałam sie z tym że rodzina niemiecka nawet podczas zakupów proponowała mi zakup alkoholu przeważnie wina ,o piwie nie wspomne.Nigdy z tego nie korzystałam bo przecież my jestesmy za kogoś odpowiedzialne 24godziny na dobe.Szkoda tylko że osoby mało odpowiedzialne mające problem z alkoholem decydują sie na taką prace psując tym samym opinie nam wszystkim.

inna
Gość
inna
08.03.2012 07:44
Do pani Makola 24. Niech sie pani nie martwi ,o siebie,ze ktoś pani psuje wizerunek. We współczesnym świecie ,każdy pracuje na swój wizerónek.A szkoda to tylko to,że jeszcze się nigdy nie ukazał artykuł o tak wspaniałych wyjątkowych polskich opiekunkach jak pani. Stereotypy i uprzedzenia trzeba zwalczac ,a nie uświadamiac i rozgłaszac Niemcom jaka to ja jestem super a inne to pijaczki,złodziejki,brudaski,oszustki.Sama pani przyznaje ,że po7 latach pracy nigdy pani o takim czymś nie słyszała,no to teraz się pani dowiedziała jakie to są pani rodaczki.Kazda choroba ma swoją przyczynę i to powinno sie leczyc a nie rozczulac nad skutkami. Niech sie… Czytaj więcej »
makola45
Gość
makola45
08.03.2012 12:56

Widze że coś pani bojowo nastawiona.Ani sie nie uważam za wyjątkową ,ani wspaniałą.Jestem normalną opiekunką która stara sie wykonywac dobrze swoje obowiązki,jak zresztą większość polskich opiekunek.Niech pani czyta następnym razem ze zrozumieniem.Przypadek wyżej opisany albo miał miejsce albo to fantazja autora.Miłego dnia życze mimo całej złośliwości.

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
08.03.2012 18:06

Przykro nam potwierdzić, ale to jest autentyczna historia, której bohaterka nie żyje. A jak zmarła – pisaliśmy w komentarzach powyżej. List udostępniła nam rodzina zmarłej -i szczerze mówiąc został wygładzony i stylistycznie i merytorycznie, inaczej dyskusja nad nim przybrałaby z pewnością ostrzejszą formę. Podkreślamy jeszcze raz – chodzi głównie o pokazanie problemu.

inna
Gość
inna
08.03.2012 19:38

Zmarłych się nie sądzi ,ponieważ nie mają możliwości obrony.
,,Nie sądz abyś ,nie był sadzony,,

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
08.03.2012 21:53

Nie sądzimy nikogo, oceniamy sytuację.
„Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata ……”

mira
Gość
mira
09.03.2012 07:12
pracuję już trochę w Niemczech i muszę powiedzieć ż e problem alkoholu istnieje. Byłam świadkiem podobnego wydarzenia, wiem o innych tego typu sprawach. I muszę przyznać, że Niemcy też znają problem, który u nich też jest wszechobecny.Są kluby AA, grupy wsparcia i.t.p. Z moich obserwacji wynika, że niektóre polki nie radzą ze sobą nawet nie wiedząc o tym. Uważam że ludzie wszędzie są tacy sami, w tej pracy trzeba mieć dużo pokory i jednocześnie godności.Nikt nikogo nie trzyma na siłę, a pieniądze zarabiać to żaden wstyd. W Polsce też nie wszyscy pracodawcy traktują dobrze np. ukrainki.Ja osobiście nie doświadczyłam niczego… Czytaj więcej »
Janina
Gość
Janina
09.03.2012 18:34

Problem alkoholizmu dotyczy opiekunek w rownym stopniu,jak kazdej innej grupy zawodowej czy spolecznej.Nie sa wolni od nalogu lekarze,nauczyciele,prawnicy,urzednicy.Moze tylko u opiekunek jest bardziej widoczny,chetniej wypominany.Dlaczego nie mowi sie ,nie dyskutuje co to powoduje.A powodow jest wiele,a najwiekszym to ,ze opiekunki,jak nikt inny,przez wiele miesiecy sa zniewolone,pozbawione zycia prywatnego,intymnosci.W obcym otoczeniu,z dala od domu.Ciagle pod kontrola.Czesto w alkoholu wlasnie,szukaja mozliwosci zdystansowania sie,namiastki wyizolowania sie.Zle robia,ale nie widza innej mozliwosci,bo jej nie ma!To praca dla bardzo odpornych psychicznie,o zelaznej konstrukcji.Niewarta oferowanych obecnie pieniedzy,bo koszt jest ogromny.

Ania
Gość
Ania
09.03.2012 19:31
jestem opiekunka od 5 lat i po przeczytaniu tego artykułu i komentarzy zauważyłam , ze nikt nie wymienił głównego winowajcy tej sytuacji – Agencji lub pośrednika . Z treści listu wynika , ze rodzina właśnie w taki sposób znalazła opiekunka dla swojej Mamy . Przecież to Agencja lub pośrednik powinien być pierwszym sitem weryfikacyjnym kandydatki do tej pracy . To przecież nie jest takie trudne o ile poważnie podchodzi się do pracy jako agencja lub pośrednik . Ale … – oni nie zastanawiają się , ze rodziny niemieckie powierzają życie i zdrowie swojego Nestora i świecie wierzą , ze osoba… Czytaj więcej »
arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
09.03.2012 23:30

Osoba, która znajdzie metodę na rozpoznanie alkoholizmu na poziomie rekrutacji do pracy obojętnie w jakiej branży dostanie na pewno nagrodę Nobla 🙂

zofia
Gość
zofia
24.06.2016 16:17

ARBEITLANDIO-BINGO -WSZYSCY WIEMY,JAK PRZEBIEGA PROCES REKRUTACJI,TELEFON,,,ROZMOWA..POTEM PRZEDSTAWIENIE -BABCI..NASTEPNIE ROZMOWA PRZEZ TELEFON Z RODZINA Z NIEMIEC.ALKOHOLICZKA TA CZUJNA,POTRAFI BYC TRZEZWA W USTALONYCH GODZINACH,,POTEM SOBIE POFOLGUJE…Z GLUPOTY I BEZRADNOSCI-A CO DO PAN,KTORE SA JUZ DOROSLE,I OBYTE Z WIDOKIEM OSOB PJACYCH,NIE POTRAFIE ZNALEZC USPRAWIEDLIWIENIA-JESLI ZACZYNA PIC W OBCYM KRAJU,PRZY STARSZEJ CHOREJ OSOBIE,WSROD OBCEJ RODZINY…ITD TAKIE OSOBY POWINNY ZGLOSIC SWOJ PROBLEM..LEKARZOM SPECJALISTOM..GDYZ W KAZDEJ GRUPIE SPOLECZNEJ..SA TRZEZWI I PIJACY ALKOHOLICY,NIE MA CO SIE OSZUKIWAC..TA CHOROBA MOZE DOTKNAC KAZDEGO,BEZ WZGLEDU NA WIEK,STATUS SPOLECZNY ITD

Ania
Gość
Ania
09.03.2012 19:37

kontynuując mój komentarz – dodam , ze właśnie takie nastawione tylko na zysk postępowanie Agencji i pośredników i wysyłanie do pracy osób , które jej absolutnie nie powinny wykonywać – kształtuje u Niemców obraz opiekunki- alkoholiczki . W naszym wspólnym interesie czyli opiekunek i rodzin niemieckich – powinna być przez Niemców tworzona lista agencji i pośredników , którzy takie opiekunki – alkoholiczki , narkomanki , z „lepkimi rekami ” posyłają do pracy . Takie coś pozwoliłoby zdecydowanie poprawić wizerunek polskiej opiekunki a rodzinom niemieckim ułatwiłoby omijanie pseudo agencji i pseudo posredników

inna
Gość
inna
09.03.2012 20:19

Drogie opiekunki!
n
Nie marnujcie czasu i nie podniecajcie się tym artykułem.
Efekt tego artykułu został osiągniety.Zostałyście,rozdrażnione, skłócone,przerażone,i uświadomione ileż to pań czeka na wasze miejsce,i jak wdzięczne powinniście byc wszystkim,że takie szczęście jakie was spotkało jak praca w rodzinach niemieckich,bądzcie wdzięczne,posłuszne,bo już wkrótce wasze miejsca zastapią Niemki,i to za niższą cenę,a wy nie zobaczycie jogurtu,,Ja,, i plasterka szynki.,,Ja,,
Tylko nie mają się o co martwic panie pracujaco na czarno,bo tym rodzinom nie zależy na dobrej opiekunce tylko taniej.Rodzina będzie tolerowała u opiekunki wszystko tylko za marne pieniądze i 3 Eu na utrzymanie dzienn.
Jeśli nie wiadomo oc co chodzi,chodzi o pieniądze

zofia
Gość
zofia
24.06.2016 16:22

INNA POPIERAM TWOJA WYPOWIEDZ..BRAWO,OD 10 LAT DUZO WIDZIALAM…ZAWSZE CHODZI O GELD,MAMCIA KIEDYS UMRZE,ONI SPRZEDADZA DOM,A W MIEDZYCZASIE NIECH POLIN WYKONA SWOJA PRACE,GDYZ JEST TANIA…POWINNA BYC WDZIECZNA,POKORNA I W,, DOOPE CALOWAC HOSPICJANTKE ,ZE JEJ DALA PRACE,I PODZIWIAC SMAK SERKA JAA

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
09.03.2012 23:43

Hmmm …..
I taki jest ostatni komentarz do tego artykułu z naszej strony.
Dziękujemy za wszystkie komentarze!

mira
Gość
mira
10.03.2012 11:56

oj inna, inna, więcej dystansu do siebie i ludzi. Nasza praca jak każda inna ma cienie i blaski i nie widzę powodu żeby o tym nie mówić, a jeżeli przez to można komuś pomóc-tym bardziej. Pogody ducha życzę

marcysia
Gość
marcysia
10.03.2012 17:12

Pracuje w zawodzie Opiekunki kilka lat prowadze wlasna firme,mam doswiadczecie i przygotowanie zawodowe zwlaszcza z zakresu opieki paliatywnej.Opiekunka musi miec predyspozycje zawodowe i nie wyobrazam sobie,ze rodziny niemieckie zatrudniaja dla swoich bliskich „opiekunki” z przypadku, „z ulicy”? DUZO KOBIET niestety nie ma predyspozycji do zawodu i nie ma pojecia o pracy z chorymi,niepelnosprawnymi.Kto jest odpowiedzialny za zatrudnianie kobiet z problemem alkoholowym? Kazda Opiekunka powinna miec swoje Profolio,dane swojej ew. posredniczacej firmy,REGON, NIP,zaswiadczenie o niekaralnosci,zasw.ze nie jest dluznikiem w Pl i nie „gania” jej np.komornik.Posiadajaca A1, EKUZ. zaswiadczenia o stanie zdrowia, wszelkie certyfikaty i uprawnienia!

nikt taki
Gość
nikt taki
10.03.2012 17:57

I ja pracuję od kilku lat w tym zawodzie.Może i opisana sytuacja pijaństwa opiekunki i jej śmierci jest prawdziwa.MOŻE.Ja osobiście w nią nie wierzę.Problem niewątpliwie istnieje,i z tym stwierdzeniem nie dyskutuję.Ale jaki jest cel ubarwiania tej całej historii?Po pierwsze rodzina tej nieszczęsnej pijaczki szuka rozgłosu w mediach?List osobiście dostarczyła?Po drugie taka dobra rodzina-szynki nie jedzą,na basen nie chodzą-wszystko dla opiekunki.No na prawdę-szczyt koloryzowaania.Wiem,zaraz napadniecie na mnie,że to się zdarza.Może.Ja w tak opisaną historię nie wierzę.Na pewno rodzina niemiecka fatygowała się,żeby napisać do tej osoby list po uprzednim jak najszybszym zerwaniu wszelkich kontaktów.Jeśli chodziło o popularnosc-cel osiagniety.

mira
Gość
mira
10.03.2012 17:57

bohaterka zmarła w sierpniu 2012 roku? Czyżby? A tu dopiero marzec..

nikt taki
Gość
nikt taki
10.03.2012 19:00

Mira-ja to też zauważyłam,ale potraktowałam jako pomyłke.Brawo,wyczuwam,że masz podobnie sceptyczny stosunek do tego artykułu.Problem spożywania alkoholu istnieje,ale po co ta ubarwiająca otoczka-dla wzudzenia sensacji.Bo wiarygone to to nie jest.A to zastanawianie się,czy takąilość alkocholu wypiła przez tak krótki okres czasu-jak można tak postawić pytanie?Gdyby tak było,to znależliby jej trupa.

nikt taki
Gość
nikt taki
10.03.2012 19:02

oczywiście ma być taką ilość oraz alkoholu-przepraszam

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
10.03.2012 20:45

Ten 2012 to faktycznie pomyłka przy pisaniu. Brawo za spostrzegawczość! Zaraz poprawimy.

Mała
Gość
Mała
11.03.2012 11:19
Ja jestem zbulwersowana tym artykułem ! poniewaz byc moze zdarżył sie taki wypadek !być moze jest więcej takich pan ! nie wiem !ja znam same nie pijące opiekunki! i nie rozumiem jak mozna naglosnic ten artykuł obrazając nas ! dlaczego nie pisze sie o złodziejskich agencjach które nie płaca pieniędzy ? tylko klamią ze własnie jutro przeslemy !popatrzcie w swoich biurach pociągnijcie nosami czy nie zajeżdza alkohol albo kolega czy kolezanka nadmiernie przez cały dzien w biurze tiktaki zuje!!! wstydziłby się ten kto napisał ten artykuł ! nie wiem co chciał osiągnąć ! ośmieszyć rodaczki ?
mira
Gość
mira
11.03.2012 13:55

A ja znam zarówno pijące jak i niepijące. Czy tu potrzebna łopatologia? Przecież taki artykuł to nic innego jak sprowokowanie do dyskusji.A „ośmieszanie rodaczek” to pompatycznie brzmi.Proszę pamiętać, że alkoholik nigdy nie powie że pije i ma świetne metody kamuflażu!To bardzo szeroki i poważny problem tak tu jak i w Niemczech. A o niepłacących firmach chętnie dowiem się.Pozdrowienia

Ania
Gość
Ania
11.03.2012 20:49

cyt: …Osoba, która znajdzie metodę na rozpoznanie alkoholizmu na poziomie rekrutacji do pracy obojętnie w jakiej branży dostanie na pewno nagrodę Nobla 🙂 ……” no to droga Arbeitlandio – pojęcia o dobrym pracowniku HR tez nie posiadasz . Popytaj w dobrych firmach – jak można dokładnie „prześwietlić ” pracownika – tylko trzeba po pierwsze wiedzieć jak się to robi – każdy Specjalista od HR – wie , a po drugie to trzeba chcieć o ile chce się być poważnym pracodawcą .

olga57
Gość
olga57
17.03.2012 11:45

Jaka biedna ta rodzina niemiecka wszystko dla Polki i dla dobra Mamusi,nawet karnet na basen.Jakiez poswiecenie czy dbanie o swoja wygode, lepiej przecie napisac czy powiedziec NIe wyobrazam sobie bym umiala(lepiej by brzmialo CHciala)to czy tamto zrobic.I przebojowa POLKA ALKOHOLICZKA a potem szara myszka BULgarka.CZy sadzisz ARBAJTLANDIO, ze wsrod BULGAREK,RUMUNEK,LITWINEK, LOTYSZEK NIE MA ALKOHOLICZEKNAPEWNO.w JEDNYM MACIE DZIEWCZYNY RACJE SAME PRACUJEMY NA SWOJ WIZERUNEK NIE MOZEMY OPPOWIADAC ZA WSZYSKIE OPIEKUNKI A SWOIM PRZYKLADEM DAJMY WETO STEREOTYPOM POLAKOW PIJAKOW(TO COS INNEGO JAK ALKOHOLIZM) I ZLODZIEJI POZDRAWIAM SERDECZNIE

Ruda
Gość
Ruda
18.03.2012 11:20
A Ja znam to z autopsji!Miałam zmienniczkę alkocholiczkę.Potrafila się tak kamuflować ,że rodzina ,która była parę razy w ciągu dnia u Mamy,nic nie zauważyla!!Ja ,chcąc uchronić babcie przed skutkami Jej picia,powiedziałam rodzinie i co??Nie uwieżyli!!Kiedyś na zmianę przyjechała tak pijana,że szybko schowałam Ją do pokoju.Po prostu sie wstydziłam!Inna historia to jak kiedyś wracałam z Niemiec i mieliśmy zabrać opiekunkę do polski ,to ta bez butów,kurtki i oczywiście bez pieniędzy uciekała,bo Ją rodzina goniła!!!No i co wy na to?Nie ma się co denerwować i obrażać,bo taka jest rzeczywistośc.Każda z Nas pracuje najlepiej jak potrafi i tak oceniają nas Niemcy,raz gorzej ,raz… Czytaj więcej »
Bernadeta
Gość
Bernadeta
18.03.2012 12:48
Tak kazda pracuje na swój wizerunek i nie ma znaczenia czy jest polką , bługarką czy niemką. Jedno jest pewne bedzie coraz trudniej znależc pracę i te co piją i te co ciagle krytykują i te co czuja się pokrzywdzone nie beda miały szans bo nemiecki rynek pracy dla opiekunów się mocno zmienia . .I jeszcze odpowiedz do tej ” INNA ” nie szanowna Pani to Pani nie ma pojecia o polityce Niemiec ale to Pani sprawa zyj sobie kobietko swoim marzeniem o nie zastapionych opikunkkach z polski dalej. Moja informacja dodatkowa szansa bedzie tylko dla tych które będa soba… Czytaj więcej »
zosia
Gość
zosia
27.03.2012 23:17

mile moje rodaczki,problem byl,jest i bedzie,spotkalam panie pijace,kradnace,udajace ofiary losu,wyludzaczki,naciagaczki,roznej narodowosci,opiekunki chwalace sie z prezentow,opiekunki robiace prezenty niemieckim rodzinom,widzialam jak pracuja pflegedienst-z zegarkiem na reku,aby szybko,i dalej jazda,osobiscie gdybym miala w polsce prace za 3 tys mies,nie pracowalabym w niemczech,jest wielkie zapotrzebowanie na opiekunki,wiec firmy czasami robia lapanki,przed swietami np,telefon,krotka rozmowa,referencje,i sie jedzie””80 procent nie mowi sie prawdy o stanie chorego,firma zwala wine na rodzine,rodzina na firme,przerabialam to takze,a praca=jest ciezka,odpowiedzialna,plus izolacja,kontrole czasami dyskretne,czasami brutalne

zosia
Gość
zosia
27.03.2012 23:32

bylam w okolo 30 domach,kazda rodzina jest inna,stan chorego rowniez,trzeba miec hart ducha aby tam przetrwac,wiele motywacji,samozaparcia,i miec swoj swiat;;rozmawialam z niemkami,zadna nie chcialaby pracowac 24 h w obcym panstwie,z dala od rodziny,znajomych,z tych co poznalam,rodziny opowiadaly mi o kolejnych opiekunkach,wysmiewaly ich wady,cechy charakteru itd,posluchalam=i juz wiedzialam,ze bede nastepna na liscie,mam zawsze te sama odpowiedz-idealny jest tylko bog i czasami powietrze,niech kazdy pracuje sam nad soba,nie szuka wad u drugiego,a moze mame wziasc do domu,samej sie zajac,sa tez corcie nie pracujace,pocoz placic taaakie sumy,jakies tam ze wschodniej europy;a moze rezydencja za 3 tysiaki,bylam takze exlusiw domu starcow

zosia
Gość
zosia
27.03.2012 23:45

opieki tam superasnej nie zauwazylam,rutyna,olewizm,gra pozorow,sztuczny usmiech,pielegniarki,z polski,rosji,byly bardziej serdeczne,ale do rzeczy-problem alkoholowy jest tez w wielu niemieckich rodzinach,podopieczni-czasami tez lubia sobie dobrze popic,mile panie zastanowcie sie nad jednym,jak by sie pracowalo u nas np,u moherowego berete,ze sie tak wyraze,boje sie pomyslec,niemcy sa nauczeni tolerancji,raz jest to tolerancja sztuczna wykreowana,innym razem ta naiwna prawdziwa,spontaniczna,jesli mamy zle,,trza sie ewakuowac,szkoda psychiki,inna opiekunka wytrzyma bo ma np,noz na gardle,zycze powodzenia takiej twardzielce,z czasem jej rodzina z nia nie bedzie mogla wytrzymac,co do alkoholiczek,ten problem mialy juz w polsce,pozdrawiam was

Anna
Gość
Anna
30.03.2012 08:49

Szukam chętnych osób do podjęcia legalnego zatrudnienia w charakterze opiekunek osób starszych w Niemczech.

Oferujemy:
– legalną pracę (poświadczony formularz ZUS, Druk A1)
– opłacane wszystkie składki i ubezpieczenia (karta EKUZ)
– wynagrodzenie do 1200€ netto
– stały kontakt z polskojęzycznym koordynatorem w czasie zagranicznego pobytu
– pomoc w przygotowaniu wyjazdu
– oferty dopasowane do doświadczenia opiekunki i stopnia znajomości języka niemieckiego
– bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie w miejscu pracy
– kontrakty od 1 miesiąca z możliwością planowania urlopu
– zwrot kosztów podróży

Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie aplikacji na adres xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxWięcej informacji dos

arbeitlandia
Gość
arbeitlandia
30.03.2012 09:18

Przykro nam, ale to nie jest miejsce do ogłoszeń dla pośredników. Dane firmy zostały wykasowane przez administratora.

Margarita35
Gość
Margarita35
25.04.2012 14:29

Zgadzam sie z jedną z przedmówczyń ze artykuł można było odebrać bardzo osobiscie(przez chwilę pomyślałam sobie że ktos zrobił mi niesmaczny żart wysyłajac taki artykuł)Pracuję jako opiekunka od 10 lat (od 5 w Niemczech)mam stosowne certyfikaty opiekuncze więc tak moge się nazywac nie pije i nie palę jestem chwalona za moje zaangazowanie w pracy nigdy nie dopuszczam do nieporozumien na linii rodzina-posrednik-ja-podopieczny, nigdy nie jezdze busami, nigdy nie spotkałam Polki-opiekunki z problemem aloholowym(chociaz słyszałam od rodzin moich podopiecznych ze takie wypadki maja miejsce)Uważam ze najwazniejsze w opiece to empatia wrazliwosc komunikatywny niemiecki i odpornosc psychiczna..Wszystkiego innego można sie nauczyc..

alicja
Gość
alicja
02.05.2012 14:18
Pracuje jako opiekunka od paru lat,raz spodkalam sie z pijaca opiekunka ktora tez z tego powodu zmienialam.Zgodze sie ze sa panie ktore w pracy naduzywaja alkocholu i nie podoba mi sie to wogole poniewaz majac pod opieka osobe ktora jest bezradna nalezy byc sprawna fizycznie i psychicznie.Bywalam w rodzinach niemieckich gdzie przy roznych okazjach czestowali lampka wina ale jestem zdania ze na to moge pozwolic sobie bedac na urlopie a nie w pracy.Komentarz,ze niemcy tez pija nie ma nic do rzeczy z tym jak postapila ta pani,byla w pracy miala podopieczna ktora powinna sie zajac,trafila do dobrej rodziny z tego… Czytaj więcej »
Maria
Gość
Maria
02.06.2012 20:30

Czytam komentarze i tylko przewija się alkoholizm.Ja spotkalam sie z inna przypadłością opiekunek-obżarstwem.Zmieniałam opiekunkę, która jadła wiele razy dziennie.Co tydzień jeździła na zakupy z rodziną, z czego większość produktów była przeznaczona dla niej.Drogie Opiekunki-zacznijmy jeść tyle ile organizm potrzebuje, nie najemy się na zapas. Uważam,że bochenek chleba dziennie i ogromny talerz ziemniaków z dodatkami to lekka przesada.Polacy to naród słynący z obżarstwa {np.święta}.Nie wierzę w wydzielanie jedzenia przez Niemców, po prostu odżywiają sie racjonalnie,ale niestety tłusto co widać na ulicach.
Jesli chodzi o agresję starszych to demencja. Jadąc do osoby chorej na demencję należy wiedzieć co robic w przypadku ataku agresji.

Maria
Gość
Maria
03.06.2012 20:07

Czytałam że Niemcy-starsi ludzie są agresywni,biją,szczypią.
Zgadza się, ale wynika to z choroby-Alzhaimer i demencja.Droga Opiekunko,jesli jedziesz do pracy do takiej osoby,to na pewno jesteś przygotowana i wiesz jak są objawy choroby i jak należy postępowac.To nie chorzy starsi ludzie są winni,ale my opiekunki,że doprowadzamy ich do ataku agresji,nie umiemy postępować.To my musimy im zapewnić ostatnie chwile życia w spokoju okazując wiele miłości.Oni odpłacą wdzięcznością.Obecnie pracuję z agresywnym podopiecznym,ale to co udało mi się najbardziej to doprowadzić do zanikania agresji.Uczę jego rodzinę jak ma postępować,żeby nie oberwac.Jestem szczęśliwa,że niknie w spokoju.Nie tylko ważny jest geld.Gdy mam urlop,to pomagam- hospicjum warto

Pyxa
Gość
Pyxa
22.06.2012 06:26

Czytając artykuł o opiekunce która popija alkohol wiem coś o tym,pojechałam na zastępstwo i co się okazało? Trafiłam w bagno na pierwszy rzut, ponieważ opiekunce na niczym nie zależało patrzyła powypijać alkohole i zaniedbać chorego.Byłam pilnowana na każdym kroku co robię i czy nie wykradam pieniędzy czy nie popijam alkoholu. Udało mi się poprawić stosunek do mnie przez ciężką pracę. chorego wypielęgnowałam czuł się świetnie,jego żona ufała mi i to pod sam koniec. I to wszystko przez złodziejkę i pijaczkę,to jak mają nas traktować Niemieckie rodziny? A zarobiłam 800euro

ANULA
Gość
ANULA
18.08.2012 16:53

Siedze tu od 4-ch godzin i czytam wszystko bardzo uważnie.Przyznam,że przeraża mnie to i zniechęca do wyjazdu, do którego przymierzam sie po raz pierwszy—-brak mi motywacji po tym co tutaj wypisujecie….nie ukrywam,ze jestem w szoku

anka
Gość
anka
25.10.2012 15:35
haha czytam i oczom nie wierze!!!!!Wcale nie umarlam!!!!!a corka zamiast szyneczki raz na tydzien przywozila mi w puszce bonensupe albo kartfelsupe na obiad!!!!poczatkowo byly to puszki 500 gramowe a potem to juz 250 gdybym zostala dluzej to pewnie by byly takie male jak koncentraty pomidorowe w Polsce a zamiast fitnes klubu cwiczylam w domu bo bylo zimno i wilgotno w starej i ogromnej chalpie cwiczylam zeby sie rozgrzac przed spaniem!!!Babcia przez caly moj pobyt nie byla kapana a i ja raz tylko w ciagu 6 tyg.wzielam prysznic i skonczylo to sie zapaleniem oskrzeli.Babcia jadla tylko ryzyk na mleku i plakala… Czytaj więcej »
renata
Gość
renata
29.10.2012 21:32
Ja niestety dwa razy spotkałam się z takimi alkoholiczkami.Obie panie oddelegowane do pracy przez firmy z PL z zawodu pielęgniarki.Do jednej podopiecznej jednej z tych pań nie mogli dodzwonić się znajomi a wiedząc że znam opiekunke ( przynajmniej tak mi się też wydawało-że ją znam,tylko nie z tej strony)prosili żebym zajrzała bo całe przedpołudnie próbują dzwonić nikt nie odbiera.Idę więc pukam,dzwonie nikt nie otwiera.Wiec pomyślałam zajrze od strony ogrodu.A jakże -drzwi na taras otwarte więc wołam i wchodze.I co widze to horror-,,koleżanka” lezy na podłodze, już od progu zapach wódy,zsikana,obok niej połamane okulary.Biały dzień godzina około 14.oo,a ta nachlana jak… Czytaj więcej »
kasia
Gość
kasia
04.11.2012 17:29

nie spotkalam sie z pijanymi opiekunkami a pracuje juz 8 lat w niemczech natomiast spotkalam rodziny,ktore przynosily alkohol babci zdazaly sie tez dobre sasiadeczki a ja potem zastanawialam sie czy dac babci melperon na spanie i tabletki tak jak miala zlecone przez lekarza i jaka to bedzie reakcja czy miec przekichana noc i czuwac nad babcia!!!!!!!oj czesto sie to zdarza uwierzcie mi!!!!!

Basia
Gość
Basia
21.11.2012 21:49

Alkoholizm to choroba pewnie tak ale czy ktoś pomyślał z tu piszących jak do tego dochodzi w przypadku tych biednych kobiet – tak biednych ! Wyjeżdżamy do pracy z danymi co i jak u rodziny a jak jesteśmy na miejscu to ? Właśnie każda znas potrafi odpowiedzieć na to pytanie.Można by pomyśleć że Niemcy nie znają tego problemu ale Niemcy piją tak samo a może nawet więcej niż ten przysłowiowy polski robotnik. Same wiemy jak to jest i nie oszukujmy się gdyby nas traktowano z SZACUNKIEM co słabsze kobiety nie miały by z alkoholem problemu.

wiwi1000
Gość
wiwi1000
20.01.2013 15:15

Dziwne to ostatnie zdanie Pani Basiu.Czy to tylko brak czyjegos szcunku sprawia ze co niektore z nas siegaj po alkohol? wydaje mi sie,ze to choroba ktora trwa dlugo sprawia,ze hamulce i samokontrola puszczaja.Mamy dane rodziny-niejednokrotnie mijaja sie z prawda i po przyjezdzie na miejsce mamy to zapijac? Zapijac humory chorego,zapijac oddalenie od rodziny, zapijac zla pogode-zawsze powod by sie znalazl.No i ten brak szacunku dla nas opiekunek tez zapijac.Zmienialam kilka razy opiekunke,ktora nade wszystko lubila wszystko zapijac i czulam sie zle-jakby ciagle obserwowana.Ale dalam rade bez zapijania i popijania-i tu w Polsce i w dalekim swiecie.Pozdrawiam rozsadne.

Alkoholiczka
Gość
Alkoholiczka
27.01.2013 20:14
Witam bardzo serdecznie wszystkich, którzy tu zaglądają i czytają. Artykuł bardzo przerysowany, zgadzam się. Zwłaszcza jeśli chodzi o sposób traktowania Pani opiekunki przez rodzinę niemiecką. Ale dobrze pomyślany jako felieton. Przedstawiłam się, jako alkoholiczka, bo nią jestem. Nie chcę się teraz rozwodzić nad przyczynami, które wpędziły mnie w tę chorobę, ale jest to naprawdę duży problem społeczny, szczególnie dla kobiet. Zapomniałam dodać, że jestem alkoholiczka niepijącą. Można się leczyć skutecznie. Ponieważ pracuję od lat w opiece, wiem doskonale ile stresu dostarcza ta praca. Nie ma sensu wyliczać, bo ci, którzy to robiąwiedzą najlepiej o co chodzi. Jestem dobrym pracownikiem. Nie… Czytaj więcej »
alkoholiczka
Gość
alkoholiczka
27.01.2013 20:22
za pracę. To ja odchodziłam, kiedy czułam się już zmęczona i wypalona. Problem nadużywania alkoholu dotyczy w równej mierze opiekunek i ich niemieckich pracodawców i pacjentów. Tylko opiekunki są na świeczniku i od nich się wymaga. Tu nie ma czasu na życie prywatne, na czas tylko dla siebie, tak niezbędny dla zdrowia psychicznego. Ja rozumiem te Panie, które nie radzą sobie z alkoholem podczas pracy co nie znaczy, że pochwalam to co robią. One biorą na siebie odpowiedzialność za swoje postępowanie.Jak to się najczęściej kończy-opisano. Nie pamiętam kto napisał, że pomagał takim osobom, żeby nie miały problemów z policja czy… Czytaj więcej »
ghjk
Gość
ghjk
24.07.2013 21:22

wy opiekunki tak nie narzekajcie na firmy bo dieki nim macie robote kto nie chce niech nie przyjezdza.nie zdajecie sobie sprawy jak jest trudno znalexz rodziny ktore chca opiekunki jestescie dla nich juz za driogie rumunki bulgarki teraz sa w modzie bo sa tansze to w cale nie zalezy o firmy tylko czy rodzina zgadza sie na cene.coraz mniej niemcow birze opiekunki, a firma to myslicie ze z czego ma oplacic podatki telefony paliwo prace wlasna tez przeciez musi na chleb zarobic i podatki zaplacic

MARCELINA
Gość
MARCELINA
03.01.2014 22:35

Admin: to nie jest miejsce na reklamy.Nazwa firmy skasowana.
my płacimy porzadnie zapraszamy xxxxxxxxxxxxxxxx

wpDiscuz

Najczęściej czytane

Emerytura w Niemczech

Opiekunki osób starszych, które podejmą legalną pracę wNiemczech, naumowę opracę według niemieckiego prawa, mogą liczyć nanabycie praw emerytalnych wNiemczech. Od 1 maja 2004 roku obowiązują (…)

Czytaj więcej

Najczęściej komentowane

Arbeitsvertrag – umowa o pracę

Od 1 maja 2011 obywatele polscy mają nieograniczone prawo podejmowania legalnej pracy w Niemczech. Razem z Polską, takie prawo uzyskali obywatele Estonii, Łotwy, Słowenii, Słowacji, Czech i Węgier. Jako obywatele (…)

Czytaj więcej